Almost A Dance

Only silence is the sound of an angel.
Awatar użytkownika
Bastet
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Płeć: Kobieta

Almost A Dance

Postautor: Bastet » 02 marca 2009, 23:13

Obrazek

1. On a Wave
2. The Blue Vessel
3. Her Last Flight
4. The Sky People
5. Nobody Dares
6. Like Fountains
7. Proof
8. Heartbeat Amplifier
9. A Passage to Desire

Drugi i najgorzej oceniany wytwór w dziejach The Gathering. Ukazał się w 1993 roku pod skrzydłami Foundation2000. Nie ma na nim jeszcze Anneke, ale nie godzi się pominąć żadnej ważnej płyty w tym dziale.
Zapraszam do rozmowy :D
You're always so perceptive about everyone but yourself.
TisH
Płeć: Nie wybrano

Re: Almost A Dance

Postautor: TisH » 30 kwietnia 2009, 12:40

Płyta miała potencjał, niestety cały efekt zepsuł jeden "drobny" szczegół - męski wokal :(
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 42 razy
Płeć: Kobieta

Re: Almost A Dance

Postautor: Luna » 02 maja 2009, 03:04

Całkowicie się z tobą zgadzam. Na Always... był growl, na Mandylion - wiadomo, natomiast od Niels'a Duffhues'a ładniej śpiewają koty w marcu. Maniera jego głosu przypomina mi "romantycznych i lekko zadziornych" gwiazdorów disco polo. Niektóre kompozycje są naprawdę ciekawe, rozbudowane, dosyć chwytliwe i przyjemne. Tak, warstwa muzyczna zdecydowanie miała potencjał. Doszedł jeden, drobny szczegół i wszystko zpsuł.
Awatar użytkownika
Pepuś
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: Mężczyzna

Re: Almost A Dance

Postautor: Pepuś » 12 lipca 2010, 19:53

Tragedia. Tylko okładka dobra. Muzycznie kicha, wokal koszmarny, klawisze sztucznie brzmiące. Unikać za wszelką cene, bo spaskudzi obraz. Ocena 3/10.
All I Want to Hear is the Sound of My Own Heart Stopping.
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Almost A Dance

Postautor: Natta » 12 lipca 2010, 20:25

Kompozycje na tej płycie są fajne, ale brzmienie i przede wszystkim wokale - nie potrafię użyć żadnego eufemizmu, bo nie wyrażę w ten sposób mojej opinii - po prostu zjebały na maksa ten album. Jest do bani.. gdyby wzięli się za niego, nadali przyjemne brzmienie instrumentom, dobrze zmasterowali i zatrudnili Slije do śpiewania, to na pewno fajne rzeczy by były.
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 59 razy
Płeć: Kobieta

Re: Almost A Dance

Postautor: Vinlett » 13 lipca 2010, 17:26

Zgadzam się z wami. Wokale na tej płycie to porażka. Nie wiem, gdzie oni mieli uszy zatrudniając Nielsa (tak jak nie wiem, gdzie miał uszy Tuomas zatrudniając Anette he he).

Trochę szkoda, bo muzyka miała w sobie potencjał.

Natta o AAD:
gdyby wzięli się za niego, nadali przyjemne brzmienie instrumentom, dobrze zmasterowali i zatrudnili Slije do śpiewania, to na pewno fajne rzeczy by były


Myślę, że nie trzeba stosować, aż takich skomplikowanych zabiegów, aby uchwycić urodę tych kawałków. Mnie najzupełniej do szczęścia wystarczą wersje demo, które wydano na reedycji Downfall z 2008 roku z Bartem na wokalu :D :

The Gathering - Her Last Flight (Alexandria) (1993 Demo)
The Gathering - On a Wave (1993 Demo)
The Gathering - Heartbeat Amplifier (1993 Demo) Tutaj akurat bez wokalu, ale równie pięknie :D.
I am the FBI.
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Almost A Dance

Postautor: Natta » 13 lipca 2010, 18:12

Nie wiem, nie słyszałam tego wydawnictwa. Za to kilka kawałków zagrali parę lat później razem z Anneke na albumie live "Sleepy Buildings" co pokazuje że te kompozycje mają wielki potencjał, który na "Almost a Dance" nie został prawidłowo wykorzystany, ale to już rozmowa na inny temat.
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 59 razy
Płeć: Kobieta

Re: Almost A Dance

Postautor: Vinlett » 13 lipca 2010, 21:54

Na "Sleepy Buildings" odświeżyli jedynie "Like Fountains" z AAD. Dodając jeszcze kawałki z "Always...", wychodzą w sumie trzy utwory (z czasów przed erą Anneke).

Osobiście, bardzo lubię tą akustyczną wersję "Like Fountains", ale lubię też bardzo oryginał z AAD. I jest to chyba jedyny kawałek z tej płyty, gdzie nauczyłam się nie zwracać uwagi na powiedzmy "śpiew" Nielsa i który słucham z przyjemnością.
I am the FBI.

Wróć do „The Gathering”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość