Always...

Only silence is the sound of an angel.
Awatar użytkownika
Bastet
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Płeć: Kobieta

Always...

Postautor: Bastet » 02 marca 2009, 23:05

Obrazek

1.The Mirror Waters
2.Subzero
3.In Sickness and Health
4.King for a Day
5.Second Sunrise
6.Stonegarden
7.Always...
8.Gaya's Dream

Pierwsza płyta The Gathering wydana w 1992 roku przez Foundation2000
1992. Styl tego albumu można określić jako pomieszanie death i doom metalu. Mimo, że w szeregach zespołu nie było jeszcze Anneke umieszczam tu tę płytę. Nie wypada jej pominąć. ;)
I teraz wasze zadanie :)
You're always so perceptive about everyone but yourself.
Piotrjajko
Posty:
Rejestracja:

Re: Always

Postautor: Piotrjajko » 12 kwietnia 2009, 11:22

Król, Subzero orz marzenie Geja to moje ulubione nagrania.
Awatar użytkownika
DarkMoonlight
Lokalizacja: Góry
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 13 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Always

Postautor: DarkMoonlight » 12 kwietnia 2009, 11:57

Piotrjajko pisze:Król, Subzero orz marzenie Geja to moje ulubione nagrania.

I znów te żarty żalosne ;/ Przemyśl sobie, zanim coś napiszesz... Lub sięgnij po słownik ang -pol, Gay - homoseksualista, Gaya - Goddess Gaya - bogini Gaja ;) więc zanim coś napiszesz, proszę Cię przemyśl.... Ja osobiście nie znam tego albumu, nnigdy mnie jakoś nie ciągnęło w jego stronę ;) więc nie mogę nic napisać.
Wszystko jest gównem prócz moczu./wisdom/
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 20 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Always

Postautor: Viento » 12 kwietnia 2009, 16:42

Zgadzam się z DarkMoonlight co do tych żartów.

Co do "Always" to po prostu nie trawię tego albumu. Zbyt dużo "darcia ryja" jak na mój gust ;)
Nifel
Lokalizacja: Żywiec
Płeć: Nie wybrano

Re: Always

Postautor: Nifel » 01 maja 2009, 13:21

Ani nie skreślam, ani nie lubię. W każdym razie nie ma na tej płycie wielu kawałków, które przykułyby moją uwagę jakoś bardziej; wyjątkiem jest In Sickness And Health.
Obrazek
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 42 razy
Płeć: Kobieta

Re: Always...

Postautor: Luna » 02 maja 2009, 02:48

No proszę. Czyżbym była tutaj jedyną osobą, która naprawdę bardzo lubi Always...? ;) To imo świetny album. Najbardziej podoba mi się połączenie ciężkich gitar i growl'u z klawiszami i eterycznym, damskim wokalem. Mocy i głębi z łagodnością i melodią. Z jednej strony daje nam ciekawy kontrast, a z drugiej tworzy spójną całość i niesamowicie senny klimat. Słuchając tego albumu czuję się trochę tak, jakbym przemierzała las pełen gęstej, chłodnej mgły i magicznych stworzeń.
Awatar użytkownika
Pepuś
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: Mężczyzna

Re: Always...

Postautor: Pepuś » 12 lipca 2010, 19:49

Całkiem wpływowa płytka mimo faktu, iż została wydana 3 lata po rozbudzeniu się gatunku na dobre. Ciekawe klawisze, przyzwoite growle, niezły klimat i całkiem udane kompozycje. Słucha się miło i przyjemnie, acz materiał dość naiwny. Debiucik jednak udany w miare no i fajna wykładka w 1 wydanie. Solidne 6+/10.
All I Want to Hear is the Sound of My Own Heart Stopping.
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 59 razy
Płeć: Kobieta

Re: Always...

Postautor: Vinlett » 13 marca 2011, 22:04

Luna pisze:Czyżbym była tutaj jedyną osobą, która naprawdę bardzo lubi Always...? ;)
Niet. Jestem jeszcze ja ;) . W sumie to Always... poznałam oczywiście dopiero później, po zakochaniu się w Mandylion i Nighttime Birds. Wiedziałam, że to płyta bez Anneke i że jest ponoć cięższa od tych dwóch. Spodziewałam się zatem doznać wstrząsu, którego ostatecznie... nie doświadczyłam. Był natomiast pewien rodzaj zdziwienia spowodowany tym, że muzyka na tym albumie, która miała tak się różnić, idealnie imo pasuje do reszty nagranych albumów. Dla mnie osobiście pierwszy album Holendrów jest dokładnie taki jaki powinien być. Wszystko co nagrali po nim jest naturalnym rozwojem muzycznych pomysłów z Always... Poza tym lubię takie połączenie męskiego wokalu (growlu) z kobiecym. Teraz to norma, wtedy to było coś świeżego. I chociaż brzmienie Always... na dzień dzisiejszy pozostawia wiele do życzenia, to muzycznie i tekstowo jest to solidna rzecz. Najbardziej lubię "The Mirror Waters", "Gaya's Dream" i "King For A Day".

Always - Studio Session - z pracy nad płytą
MTV interview (1992) - krótki wywiad z Bartem i Marike
I am the FBI.
Awatar użytkownika
DarkMoonlight
Lokalizacja: Góry
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 13 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Always...

Postautor: DarkMoonlight » 06 lipca 2011, 13:53

Nie wiedziałem, gdzie to dać;)
Znalazłem Stonegarden z Krakowa. Perełka jak nie wiem. Jeśli było już to przepraszam ale ja jak to zobaczyłem to mega się ucieszyłem i pomyśleć, że taki koncert był w TV. Znaczek telewizji Kraków na to wskazuje. No pięknie, pięknie...
Stonegarden
Wszystko jest gównem prócz moczu./wisdom/
Awatar użytkownika
wisdom_tooth
Lokalizacja: Olkusz
Podziękował: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: Always...

Postautor: wisdom_tooth » 06 lipca 2011, 14:07

Hmmm, Vinlett, tego gdzieś nie wrzucała??? :D :D Dark zobacz czyją stronę na tubie odwiedziłeś??!!!


Edit:
No chyba, że się na żarcie nie poznałem :D ;D
Mieszkam w pałacu Możliwości -
Piękniejszy to dom od Prozy -
O wiele więcej Okien -
Drzwi można szerzej otworzyć - E. Dickinson

Wróć do „The Gathering”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość