The West Pole

Only silence is the sound of an angel.
Domin
Posty:
Rejestracja:

Re: The West Pole

Postautor: Domin » 30 maja 2009, 02:32

Dla mnie nowa wokalistka Silje czy jak tam jej jest he he, wcale nie brzmi tak inaczej. Dla mnie jest bardzo podobny do głosu Anneke ale nie we wszystkim. Oczywiście barwa jest inna ale...widać ze nowa wokalistka trochę czerpie ze spuścizny swojej poprzedniczki. Są na płycie takie fragmenty gdzie śpiewa ona bardzo podobnie do Anneke. Nie potrafię tego nazwać bo nie znam się na technice śpiewu ale to słychać. Co do całości, jako albumu "The West Pole" jest krążkiem dobrym. Nie wspaniałym jak "How to measure the planet?", nawet nie takim jak "Souvenirs" czy "Nighttime Birds", jest niestety w mojej klasyfikacji gdzieś bliżej dołu. Pomimo tylu podobieństw i muzycznych i wokalnych do oryginalnego składu ciągle nie mogę się oprzeć wrażeniu ze to jednak nie to samo, że coś z tego zespołu uleciało, że nie ma tej magii, nie ma tego ciepła. Jest za to dobra muzyka i tyle.
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 42 razy
Płeć: Kobieta

Re: The West Pole

Postautor: Luna » 10 listopada 2010, 10:17

zyklon pisze:Są na płycie takie fragmenty gdzie śpiewa ona bardzo podobnie do Anneke. Nie potrafię tego nazwać bo nie znam się na technice śpiewu ale to słychać.

Silje najzwyczajniej w świecie i wbrew wszelkim pozorom ma podobną barwę głosu do Annie. Jej "normalny" głos jest zupełnie inny, ale gdy zaczynają się te wszystkie góry i doły, można usłyszeć naprawdę dużo podobieńst :D. Zespół imo nie mógł znaleźć lepszej następczyni Anneke ;).

Wiecie co? Obawiałam się, że przez to, iż The West Pole jest taki lekki, kojący i chwytliwy bardzo szybko mi się znudzi, a tymczasem wciąż wracam do tego albumu z równie wielką przyjemnością, co zaraz po premierze. Te mięciutkie dźwięki i ciepły wokal Silje są niesamowicie uspokajające. O, a dzisiaj np. na nowo zakochałam się w "Capital of Nowhere" :D.
Awatar użytkownika
Antlanet
Płeć: Nie wybrano

Re: The West Pole

Postautor: Antlanet » 03 sierpnia 2011, 00:00

Ten album zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie, choć wzięłam się za niego dość późno, ze względu na uprzedzenie, w pewnym sensie do nowej wokalistki. Moje wszelkie uprzedzenia i obawy był całkowicie zbyteczne, płyta okazała się być bardzo ciekawa i przyjemna w słuchaniu. Ponadto, pojawia tu się jeden, a nawet pojawiają się dwa najsmutniejsze utwory, jakie dane mi było usłyszeć, czyli You Promised Me A Symphony oraz No Bird Call. Silje naprawdę daje radę i uważam, że zmiana wokalistki nie wyszła zespołowi na złe ;)
Awatar użytkownika
DarkMoonlight
Lokalizacja: Góry
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 13 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: The West Pole

Postautor: DarkMoonlight » 19 grudnia 2014, 18:00

Ja się wam pochwalę, że kupiłem na FB od dziewczyny ten krążek za 20 zł. I powiem wam, że nie żałuję. Płyta jest w idealnym stanie, nawet małej ryski nie ma. I na wieży brzmi wspaniale. Słuchałem dziś po pracy i naładowałem się taką pozytywną energią. Silje po prostu kocham. Zapełniła lukę po Annekę. Mam nadzieję, że szybko coś jej nowego usłyszymy, bo The West Pole to taki powiew świeżości. UWIELBIAM tę płytę. Gdyby na niej znalazło się Hereos for ghosts, to chyba byłby to mój album numer jeden.
Wszystko jest gównem prócz moczu./wisdom/
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 42 razy
Płeć: Kobieta

Re: The West Pole

Postautor: Luna » 26 lutego 2015, 19:22

No to gratuluję udanego zakupu :).

Ja całe wieki tej płyty nie słuchałam i chyba właśnie przyszedł na nią czas. Bo cudna jest, to trzeba przyznać. Zapomniałam, jak bardzo :).

Wróć do „The Gathering”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość