Warszawa, 27.02.15; Poznań, 28.02.15 - Anneke van Giersbergen i Arjen Lucassen

Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 79 razy
Podziękowano: 54 razy
Płeć: Kobieta

Re: Anneke w Polsce! - Warszawa, 27.02.15; Poznań, 28.02.15

Postautor: Luna » 28 lutego 2015, 23:48

Leosiu, pozwoliłam sobie przenieść Twojego posta tutaj :).

leosia pisze:I wcale nie kojarzy mi się to z szantami, tak jak niektórym osobom na forum ;).

Mnie też przestało po usłyszeniu tego na żywo :).

leosia pisze:Po jego wyjściu na scenę publika się znacznie ożywiła. Tak jak też potem Anneke z tego żartowała, w końcu to był jego pierwszy występ w naszym kraju a ona gra co roku XD

Aaa... właśnie na odwrót XD. To było wtedy, kiedy wszyscy skandowali: "Anneke!". Arjen podleciał do krawędzi sceny, rozłożył ręce, żeby jemu też pokrzyczeć i zrobić zawody, komu głośniej, ale nie miał z Anneczką szans (bo jemu już wcześniej krzyczeli). I wtedy właśnie Anneke powiedziała, że ona jest u nas co dwa lata (w domyśle - na publiczność trzeba sobie zapracować XD).

leosia pisze:Potem oczywiście oboje wyszli do publiki i gdzieś z godzinę jak nie więcej rozmawiali, pozowali, podpisywali.

Aaa... więc jednak nie dali się biedakom wysikać :lol: :lol:.

leosia pisze:Jestem z siebie dumna, bo udało mi się zamienić z Anneke kilka zdań (poprzednio za bardzo się stresowałam :D).

Tak sobie właśnie wczoraj myślałam... Nigdy nie mam wystarczająco odwagi, żeby podchodzić do muzyków. Tzn. nawet nie mam na to ochoty i nie czuję takiej potrzeby. Ale to są tacy ludzie, że bez oporu podeszłabym i zaczęła paplać o głupotach... Naprawdę, są tak ciepli i przystępni, zarówno Annie, jak i Arjen, jakby się ich znało od lat. Niestety musiałam gnać na ostatni autobus. Jak Boga nie kocham, lubię jeździć autobusami i prawo jazdy nie jest mi do szczęścia potrzebne, ale kiedyś je zrobię tylko po to, żeby porozmawiać z Anneke! :lol:


"Day Six: Childhood" w lepszej jakości :)
Awatar użytkownika
leosia
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 12 razy
Płeć: Kobieta

Re: Anneke w Polsce! - Warszawa, 27.02.15; Poznań, 28.02.15

Postautor: leosia » 01 marca 2015, 01:03

A być może i pokręciłam z tych emocji, które jeszcze po wczorajszym nie opadły :lol: Też próbowałam sobie przypomnieć jeszcze jakieś śmieszne akcje i teksty, no ale chyba te najlepsze opisane :D
Ta nasza Aneczka jest naprawdę wyjątkowa, nie dziwię się, że faceci tak do niej wzdychają, skoro nawet my dziewczyny nie możemy oderwać od niej wzroku :lol: Uwielbiam jej minki i ruchy sceniczne :> Sporo oglądałam ich występów na tej trasie i każdy jest zupełnie inny, są tacy naturalni we wszystkim co robią, nic nie jest wyreżyserowane i interakcje z publiką sprawiają im prawdziwą przyjemność. A podobno Arjen nie lubi być w trasie, co mnie zaskoczyło, bo przecież czuje się jak ryba w wodzie!

Oni mega cierpliwi byli i z każdym pogadali na spokojnie :D ...a też nie każdy muzyk tak szybko wychodzi jak oni :)

Aa no i jeszcze wspomniała, że jej najukochańszą piosenką jest Valley Of The Queens <3

W Poznaniu widzę wizualizacje mieli w tle :]
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 39 razy
Podziękowano: 35 razy
Płeć: Kobieta

Re: Anneke w Polsce! - Warszawa, 27.02.15; Poznań, 28.02.15

Postautor: Natta » 01 marca 2015, 01:20

Piękne te Wasze relacja ;) Kochani są! Z filmików się wydaje, że lepiej ze sobą współpracują niż Anneke z Dannym Cavanagh. No bo Arjen wydaje się taki kochany i szczery :) Patrząc na te filmiki, nie mogę zrozumieć, dlaczego on tak nie lubi jeździć w trasy i występować na żywo. Przecież tak świetnie sobie radzi!

Zazdroszczę Wam przeżycia, ale cieszę się, że mogliście to zobaczyć - zwłaszcza Luna, która wcześniej nie widziała Annie na żywo ;) A to jest zawsze uczucie takie, jakby ktoś kopnął cię mocno w żołądek, tracisz dech i patrzysz z niedowierzaniem, co się tu dzieje :D
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 79 razy
Podziękowano: 54 razy
Płeć: Kobieta

Re: Anneke w Polsce! - Warszawa, 27.02.15; Poznań, 28.02.15

Postautor: Luna » 01 marca 2015, 02:05

leosia pisze:Też próbowałam sobie przypomnieć jeszcze jakieś śmieszne akcje i teksty,no ale chyba te najlepsze opisane :D

Było jeszcze śmiesznie, jak Arjen opowiadał o koncepcie. Tzn., że to Anneke znalazła zeszyt z napisem "Diary", tylko się przejęzyczył, ale nie jestem pewna, co powiedział, tzn. jak to zabrzmiało. Die airy? Lub die coś tam... W każdym razie wyszło mało romantycznie i Anneke przez chwilkę udawała obrażoną :D.

leosia pisze:Sporo oglądałam ich występów na tej trasie i każdy jest zupełnie inny, są tacy naturalni we wszystkim co robią, nic nie jest wyreżyserowane i interakcje z publiką sprawiają im prawdziwą przyjemność.

Ja po wczorajszym koncercie aż zaczęłam od nowa przeglądać te wszystkie filmiki, żeby sprawdzić, czy oni jakichś tekstów nie powtarzają :lol:. No bo tak sobie myślałam... głupio by im było przed sobą nawzajem walić co wieczór jakimś wyświechtanym żartem. Ale z drugiej strony tego jest tak wiele, że aż nie chce się wierzyć, że oni to wymyślają na bieżąco i spontanicznie, że są aż tak zabawni :D.

leosia pisze:A podobno Arjen nie lubi być w trasie, co mnie zaskoczyło, bo przecież czuje się jak ryba w wodzie!

Natta pisze:Patrząc na te filmiki, nie mogę zrozumieć, dlaczego on tak nie lubi jeździć w trasy i występować na żywo. Przecież tak świetnie sobie radzi!

Pewnie DLATEGO. On ma swój świat i dobrze mu w domciu :).

Natta pisze:Kochani są! Z filmików się wydaje, że lepiej ze sobą współpracują niż Anneke z Dannym Cavanagh. No bo Arjen wydaje się taki kochany i szczery :)

Tak, Anneke i Danny świetnie się dogadują, ale między nimi jest taka maleńka nutka dystansu, jak między mężczyzną i kobietą, po prostu. Z Arjenem za to Annie jest totalnie zrelaksowana, jakby występowała z bratem :).

Natta pisze:A to jest zawsze uczucie takie, jakby ktoś kopnął cię mocno w żołądek, tracisz dech i patrzysz z niedowierzaniem, co się tu dzieje :D

Nom <3.
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 39 razy
Podziękowano: 35 razy
Płeć: Kobieta

Re: Anneke w Polsce! - Warszawa, 27.02.15; Poznań, 28.02.15

Postautor: Natta » 01 marca 2015, 02:15

Luna pisze:Tak, Anneke i Danny świetnie się dogadują, ale między nimi jest taka maleńka nutka dystansu, jak między mężczyzną i kobietą, po prostu. Z Arjenem za to Annie jest totalnie zrelaksowana, jakby występowała z bratem :).


Może dlatego, że są rodakami ;)

Anneke sama w sobie jest spontaniczna i zabawna, więc nie wierzę, żeby miała jakiś stały repertuar żartów. Myślę, że to im wychodzi spontanicznie. Nie każdemu się udaje. A dacie wiarę, że Mike z Opeth ma taki sztywny repertuar? :O Zawsze uważałam go za świetnego stand-upowca, który potrafił jednym tekstem rozbroić cała publikę. Zaśmiewałam się z jego żarcików o Martin Mendez Band albo o tym, że Axe wygląda jak Legolas, z rzucaniem kostek i ganianiem technicznego, a potem jak oglądałam filmiki z innych koncertów to okazało sie, że powtarzał te cyrki na każdym występie! A to oszukista jeden :lol: :lol: :lol: Anneke tak nie ma. Wierzę w to :D
Awatar użytkownika
leosia
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 12 razy
Płeć: Kobieta

Re: Anneke w Polsce! - Warszawa, 27.02.15; Poznań, 28.02.15

Postautor: leosia » 01 marca 2015, 02:40

Ja też :D A zresztą jak ktoś z publiki rzuci jakimś tekstem to ona zawsze w zabawny sposób odpowiada ;D

Patrzcie od 3:17 w ''BO'' - te psikające dymki... Anneke poprosiła o wyłączenie ich, bo przeszkadzały :P Na ''DM'' z kolei dźwiękowiec się nie popisał na co ona do niego "hey dude" :lol: Nie pamiętam o co dokładnie chodziło, ale coś jej nie pasowało i zapytała nas czy tylko ona to słyszy... Ktoś z publiki krzyknął, że za dużo herbatki ;P

leosia pisze:Beautiful One
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 79 razy
Podziękowano: 54 razy
Płeć: Kobieta

Re: Anneke w Polsce! - Warszawa, 27.02.15; Poznań, 28.02.15

Postautor: Luna » 01 marca 2015, 04:57

Natta pisze:A dacie wiarę, że Mike z Opeth ma taki sztywny repertuar? :O Zawsze uważałam go za świetnego stand-upowca, który potrafił jednym tekstem rozbroić cała publikę. Zaśmiewałam się z jego żarcików o Martin Mendez Band albo o tym, że Axe wygląda jak Legolas, z rzucaniem kostek i ganianiem technicznego, a potem jak oglądałam filmiki z innych koncertów to okazało sie, że powtarzał te cyrki na każdym występie!

Czasami rozumiem takie rzeczy, kiedy artysta ułoży sobie jakąś historyjkę do konkretnego utworu, albo coś, co pasuje do konkretnego kontekstu, ale urządzanie tego samego kabaretu na każdym koncercie i śmianie się z publicznością, jakby to były wspaniałe, świeże żarty, jest... co cóż, mało kreatywne :lol: :lol:.

Natta pisze:Anneke tak nie ma. Wierzę w to :D

Nie ma, to oczywiste :D. Jest zbyt spontaniczna, jej żarty są ściśle związane z pomyłkami, niespodziewanymi sytuacjami, reakcją publiczności. Ale jest tak cudna, że aż nie chce się wierzyć :D.

leosia pisze:Patrzcie od 3:17 w ''BO'' - te psikające dymki..Anneke poprosiła o wyłączenie ich, bo przeszkadzały :P

No bo też sobie wymyślili, kuźwa... wytwornice dymu! Średniowieczny wynalazek. Ostatnio widziałam takie gówno na koncercie, kiedy jeszcze paliło się szlugi na sali. Teraz świadomość ludzi się zmieniła. Kiedyś artysta musiał sobie radzić w najróżniejszych warunkach, bo miał być sex, drugs & rock'n'roll. Teraz (prawie) wszyscy wiedzą, że taki dym dla wokalisty, to jak rzucanie tancerzowi kłód na parkiet. Danny też kiedyś kazał to wyłączyć, bo go dusiło.


"Comatose" z innej perspektywy
"Waking dreams"
"Mad World" (Tears for Fears cover) - No tak... "One! Two! Three! Four!" też było hitem :lol:. A Anneczka wyświergotała refreny, jak ptaszek <3.
"Valley of the Queens"
"Isis and Osiris"



Mam jeszcze inną teorię, dlaczego Arjen rzadko występuje. Wszyscy mówią, że świetnie sobie radzi, ale nie wiem, czy tak by było bez Anneke. Odniosłam wrażenie, że jakby go tak pociągnąć za język, pytać o ulubione zespoły, filmy i prosić o piosenki, to każdy jego koncert trwałby do rana :lol: :lol:. Bo Arjen jest niesamowicie sympatyczny, rozmowny i ciekawy ludzi (jak to zazwyczaj paradoksalnie bywa z osobami oderwanymi od rzeczywistości i pochłoniętymi pasją :D).

Przypomniał mi się jeszcze jeden tekst Annie... jak przed "I'm on fire" denerwowała się, czy sobie poradzi z gitarą. W końcu uznała, że skoro Springsteen może, to ona też. I dodała: "Wiecie, on jest teraz starszy." :D. A później było: "You're right, fuck Springsteen! The Gathering!" :D :D.
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 56 razy
Podziękowano: 81 razy
Płeć: Kobieta

Re: Anneke w Polsce! - Warszawa, 27.02.15; Poznań, 28.02.15

Postautor: Vinlett » 01 marca 2015, 12:42

Dzięki za Wasze relacje! Luno, cieszę się, że wreszcie usłyszałaś ten krystaliczny wokal na żywo :).

Luna pisze:Pewnie DLATEGO. On ma swój świat i dobrze mu w domciu :).
Biedny Arjen, nic nie wiedziałam o jego chorobie. Zastanawiałam się wprawdzie nad tym, czemu nie jeździ w trasy, ale uznałam, że ma swoje powody. Depresja byłaby ostatnia na liście potencjalnych powodów. Taki pozytywny człowiek... Cieszę się, że jednak wybrał się w trasę. Mam nadzieję, że wszystko co najgorsze już za nim. Też bym ciągle oglądała science-fiction na przymusowym odpoczynku :D.

Luna pisze:Tak, Anneke i Danny świetnie się dogadują, ale między nimi jest taka maleńka nutka dystansu, jak między mężczyzną i kobietą, po prostu. Z Arjenem za to Annie jest totalnie zrelaksowana, jakby występowała z bratem :).
Odniosłam identyczne wrażenie po obejrzeniu filmików. Annie stworzyła doskonałe duety muzyczne z Dannym i Devinem, ale z Arjenem jest jakaś magia.
I am the FBI.
Awatar użytkownika
leosia
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 12 razy
Płeć: Kobieta

Re: Anneke w Polsce! - Warszawa, 27.02.15; Poznań, 28.02.15

Postautor: leosia » 01 marca 2015, 13:46

A widzicie ten podziw w oczach Arjena? Oboje się szanują i podkreślają jacy są wspaniali nawzajem :mrgreen:

kolejne <3
Endless Sea
Wish You Were Here
Awatar użytkownika
Alvar
Płeć: Nie wybrano

Re: Anneke w Polsce! - Warszawa, 27.02.15; Poznań, 28.02.15

Postautor: Alvar » 01 marca 2015, 14:08

Byłem wczoraj w Blue Note na ostatnim w trasie akustycznym koncercie The Gentle Storm... Wow - wiedziałem, że będzie genialnie, ale nie, że aż tak. Żałuję tylko, że nie przyszedłem wcześniej, przez co stałem względnie z tyłu i nie mogłem porobić fotek :< No i nie miałem szans na kostki, które Arjen rozdawał za prawidłowe odpowiedzi na pytania :<

W każdym razie jak Annie zaczęła "Wish You Were Here" Floydów... to mógłbym przysiąc, że moje serce się na chwilę zatrzymało z wrażenia. Tego przeżycia (koncertu) nawet nie da się zbytnio opisać słowami.

Oczywiście po koncercie wyszli do tłumu - każdy mógł sobie zrobić fotkę, dawali grafy, rozmawiali. No jak ja uwielbiam takich artystów, którzy widać, że są tam dla ludzi... A nie jak pewne "gwiazdy", które dają takie pamiątki tylko za dodatkową opłatą :?
XVIII.

Wróć do „Anneke w Polsce”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość