Wrocław, 31.05.12; Poznań, 01.06.12 - Anneke van Giersbergen

chinchotello
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Nie wybrano

Re: Anneke w Polsce! - Wrocław, 31.05.12; Poznań, 01.06.12

Postautor: chinchotello » 02 czerwca 2012, 20:47

DarkMoonlight pisze:Haha, jak żeś wiedział trzeba było podejść;)
pewnie z twarzy bym Cię poznał jakbym ją widział:D
No ale wysoki jestem, więc możliwe że to byłem ja!


Nie wiedziałem, wiem teraz :)
Awatar użytkownika
DarkMoonlight
Lokalizacja: Góry
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 19 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Anneke w Polsce! - Wrocław, 31.05.12; Poznań, 01.06.12

Postautor: DarkMoonlight » 02 czerwca 2012, 23:09

Już wiem co to był za cover - Down So Low. Jakie to było piękne.
Wszystko jest gównem prócz moczu./wisdom/
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 56 razy
Podziękowano: 79 razy
Płeć: Kobieta

Re: Anneke w Polsce! - Wrocław, 31.05.12; Poznań, 01.06.12

Postautor: Vinlett » 03 czerwca 2012, 00:38

Darku, dzięki za obszerną relację.

W sumie można się było spodziewać tego, że Annie 'kupi' publikę. Jej niewerbalny przekaz, uzewnętrzniony poprzez mimikę twarzy, gesty, mowę ciała, jest równie istotny co ten, za który przede wszystkim tak ją kochamy- jej głos.

Zazdroszczę fotografii z Anneke. To nic, że jesteś na niej troszeczkę zgrzany; taka pamiątka to skarb ;).

DarkMoonlight pisze:Wspomniałem też o BLD, że istnieje takie miejsce, gdzie ludzie ją wielbią. Haha i żeby sprawdziła w wolnej chwili. łatwo zapamiętać.
No to teraz tylko wypatrywać konta Anneke na BLD ;D.
I am the FBI.
Awatar użytkownika
DarkMoonlight
Lokalizacja: Góry
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 19 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Anneke w Polsce! - Wrocław, 31.05.12; Poznań, 01.06.12

Postautor: DarkMoonlight » 03 czerwca 2012, 10:19

Żeby nie było, że narzekam a nie mam dowodów. Ktoś wrzucił Circles z Poznania. Posłuchajcie jakie denerwujące jest to klaskanie. To słychać na filmiku z aparatu a co dopiero na żywo. Dziwię się, że Annie nie przerwała w połowie, choć 1:30-1:31 robi bardzo wymowną minę i ruch tym okiem:D... Ale jednak to klasa!
Wszystko jest gównem prócz moczu./wisdom/
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 75 razy
Podziękowano: 53 razy
Płeć: Kobieta

Re: Anneke w Polsce! - Wrocław, 31.05.12; Poznań, 01.06.12

Postautor: Luna » 03 czerwca 2012, 18:25

Matko... widzę, że Pod Minogą, to jakiś mały potworek :D. Brak szatni :shock:. Brak ochroniarzy :shock:. Impreza na dole :lol:. A bilety w ogóle sprawdzali? Może mogłam jechać i wbić się na krzywy ryj :lol:.

Darku, piękne to zdjęcie z Anneke! Cieszę się, że jesteś taki szczęśliwy po zobaczeniu i usłyszeniu Annie ;). No, ale kto mógłby po czymś takim mieć jakieś "ale"... Chyba tylko jakiś cholerny Scrooge :D. I jeszcze spotkałeś Moggiego - jaki zbieg okoliczności! Jesteśmy wszędzie! :D Ja też czekam na konto Anneke na BLD :lol:. Ciekawe, czy w ogóle będzie o tym pamiętała i zerknie ;).

A co do tego klaskania, to wydaje mi się, że trochę przesadzacie... Tzn. ja też bym się ostro wkurwiła, gdyby ktoś przeszkadzał mi podczas tak magicznej piosenki, ale już nie przypisujcie Anneczce jakiejś frustracji, wkurzonych min i nie wiadomo czego tam jeszcze... ;) No bo może Wy się wkurzyliście, ale takie grymasy na jej twarzy widzieliśmy już wiele razy i zazwyczaj to jakieś zaskoczenie, wygłupy itp. To jest kochana Anneke uwielbiająca swoją publiczność, nawet tę najbardziej problematyczną, a nie jakaś czarownica uciszająca tupaniem nogi :D. No i należy pamiętać, że to nie opera, tylko klubowy koncert. Anneke poza niektórymi przerywnikami na żywo nadal daje czadu i zważywszy na jej korzenie to chyba naturalne, że choć przychodzą na nią najróżniejsi ludzie, to zapewne przeważają ci o metalowej krwi ;). Ludzie pełni pasji, którzy chcą się bawić, a nie stać z kijem w dupie. No, a że sobie pochlają i bawią się w najmniej odpowiednich momentach... to już jest wpisane w koszty takiej imprezy. Ja kiedyś dostałam w łeb podczas pogo na Myslovitz :lol:. Na piosence "Sprzedawcy marzeń"... Ludzie potrafią taką oborę robić na koncertach, że należy się cieszyć, iż w takim dzikim klubie skończyło się tylko na klaskaniu nie do rytmu :lol:.
yossarian81
Lokalizacja: Żagań
Płeć: Nie wybrano

Re: bla

Postautor: yossarian81 » 04 czerwca 2012, 00:26

DarkMoonlight pisze:Tak samo "fruwający" ludzie, jakaś blondyna na baranach jakiegoś barana. No ale nic nie było w stanie zepsuć[...][!

Ów "baran i owa blondynka" - to ludzie z którymi poszedłem na piwo po koncercie. Rozumiem że komuś mogły się nie podobać akcje typu pogo, czy moja wrzuta (po raz kolejny powtarzam że to nie była moja inicjatywa), czy klaskanie, ale bez przesady! To że ktoś kogoś wrzucił "na barana" kogoś razi? Jesteście jacyś przewrażliwieni! Przeprosiłem Was za moją akcję ale to już przeginka! Możecie mnie wyzwać znowu od wieśniaków, buraków itd. Niemniej jednak robienie ze mnie kozła ofiarnego nie jest ok. Postaram się już nie wypowiadać na temat tego koncertu żeby nie podgrzewać atmosfery.
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 75 razy
Podziękowano: 53 razy
Płeć: Kobieta

Re: Anneke w Polsce! - Wrocław, 31.05.12; Poznań, 01.06.12

Postautor: Luna » 04 czerwca 2012, 01:58

Moi drodzy, możecie tutaj rozmawiać o wszystkim, dzielić się swoimi opiniami. Żadnych dyskusji nie będę zamiatała pod dywan, ani nikogo uciszała, ale jeżeli będziecie urządzać sobie jakieś nagonki, wyzywać bogu ducha winnych ludzi i pisać o kulturze, o której sami zapominacie, to po pierwsze takie posty będą natychmiast kasowane, a po drugie jeżeli trafi się jakiś wyjątkowo zajadły frustrat - dostanie ostrzeżenie. Jeżeli ktoś kogoś życzy sobie personalnie obrażać, to od tego jest prywatna korespondencja - poza forum róbcie sobie, co chcecie. Wstyd, że niektórzy spełnili swoje marzenie, zobaczyli boginię, a po powrocie do domu potrafią tylko wytykać złe rzeczy i obrażać innych. Tyle w temacie.



Ok. To teraz napiszę, co o tym myślę. Obejrzałam filmik z tą całą akcją. Prosz...:

Anneke van Giersbergen - "1000 Miles Away From You" (Poznań, 01.06.2012)

No więc tak... po Waszych wpisach, tych wszystkich cytatach itp. wyobrażałam sobie, że Yossarian został z impetem wpierdzielony na scenę, przy okazji wytrącił Anneczce mikrofon, przewrócił ją i przeleciał głową przez naciąg perkusyjny Roba. Ach, no i przy okazji miał trzy metry, wielkie kły i świecące na czerwono oczy, bo Anneke TAAAAAAAAK się przeraziła! Tymczasem widzę wyraźnie, że chłopak po znalezieniu się na scenie sam był zaskoczony, nie bardzo wiedział, co ma ze sobą zrobić, ale jak już chwilę postał, złapał kontakt wzrokowy z Annie, to głupio by było tak po prostu się zmyć... no to podszedł bliżej, na co Anneke zareagowała bardzo pozytywnie. Sama się uśmiała, nawet nie musiała przerywać piosenki... Rob przez cały czas miał zaciesz na paszczy - ja zresztą też, oglądając to. To taka sympatycznie i zabawnie niezręczna sytuacja. Coś mi się wydaje, że przez niektórych zazdrość przemawia ;). Szczególnie przez osobę, która pisała o jakimś obściskiwaniu, bo to Anneke wyszła z tą inicjatywą... Już to klaskanie było o wiele bardziej wkurzającym incydentem. Albo ludzie z aparatami i telefonami w rękach. Niektórzy chyba powinni zacząć wskakiwać w garniaki i słuchać bluesa z innymi tetrykami. Nie uwłaczając bluesowi i tetrykom.
yossarian81
Lokalizacja: Żagań
Płeć: Nie wybrano

Re: Anneke w Polsce! - Wrocław, 31.05.12; Poznań, 01.06.12

Postautor: yossarian81 » 04 czerwca 2012, 02:42

Jak widzicie sam incydent jak dla mnie był bardziej sympatyczny niż chamski i "trochę" zaskakujący. Jak już mnie ponieśli, to nie miałem nic do stracenia i podałem płytę do podpisu. Wiem że nie każdemu mogło się to podobać, ale zostałem postawiony przed faktem dokonanym. Nie demonizujmy tego, za cały incydent urażonych przeprosiłem i mam nadzieję że przejdziemy do tej sytuacji bez zbędnych i niezdrowych emocji.
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 75 razy
Podziękowano: 53 razy
Płeć: Kobieta

Re: Anneke w Polsce! - Wrocław, 31.05.12; Poznań, 01.06.12

Postautor: Luna » 04 czerwca 2012, 03:05

Prawda jest taka, że stanie na scenie u boku Anneczki, kiedy ona dzierży w dłoni mikrofon i śpiewa, musi być niesamowitym i niezapomnianym przeżyciem, dla większości pozostającym w sferze snów. Szkoda, że niektórzy próbują Ci wspomnienie o tym obrzydzić ;).

DarkMoonlight pisze:Już wiem co to był za cover - Down So Low. Jakie to było piękne.

Pamiętam, jak usłyszałam to po raz pierwszy - byłam zachwycona! Tak więc wyobrażam sobie, jaki musiał panować klimat na tym kawałku <3.
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 56 razy
Podziękowano: 79 razy
Płeć: Kobieta

Re: Anneke w Polsce! - Wrocław, 31.05.12; Poznań, 01.06.12

Postautor: Vinlett » 04 czerwca 2012, 17:23

Luna pisze:Matko... widzę, że Pod Minogą, to jakiś mały potworek :D. Brak szatni :shock:. Brak ochroniarzy :shock:. Impreza na dole :lol:.
Byłam kiedyś na koncercie polskiego artysty, gdzie również równolegle odbywała się jakaś drętwa impreza. Nie pamiętam tylko czy piętro wyżej czy niżej, ale mniejsza. Goście z tamtej imprezy non stop łazili po schodach, raz w górę, raz w dół, przeszkadzając tym samym ludziom na koncercie. Nigdy więcej! :lol:

Ależ to było szalenie sympatyczne i bezpretensjonalne! Mówię o Yossarianie w objęciach Annie :D. Zastanawiam się jak sama bym się zachowała, gdyby to mnie w podobny sposób 'wprowadzono' na scenę i dochodzę do wniosku, że zapewne nie wybrnęłabym z tej sytuacji w tak ciepły sposób. Zmieszanie, drżenie rąk, mina debila, pustka w głowie- to tylko niektóre z zauważalnych dla postronnych objawów, które stałyby się moim udziałem :lol:.

Anneke Van Giersbergen - "My Boy" (Poznań, 01.06.2012) - nie wiem dlaczego, ale uwielbiam okazywaną przez Anneke radość podczas wykonywania tego utworu 8-).
I am the FBI.

Wróć do „Anneke w Polsce”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości