The Mermaid And The Horseman (singiel)

Awatar użytkownika
ecia
Lokalizacja: Hajduki
Podziękował: 17 razy
Podziękowano: 13 razy
Płeć: Kobieta

Re: The Mermaid And The Horseman (singiel)

Postautor: ecia » 05 listopada 2017, 18:37

Luna jesteś Wielka!! Dzięki serdeczne.

Po pierwszych przesłuchaniach bardziej podoba mi się Moskwa, ale muszę się osłuchać z tymi utworami (jak i z całą płytą) żeby napisać coś więcej.
Powiedzieć wszystko?
Nie to niemożliwe.
Zawsze zostaje to co najważniejsze
i co się nie da okpić powiedzeniem.
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 56 razy
Podziękowano: 79 razy
Płeć: Kobieta

Re: The Mermaid And The Horseman (singiel)

Postautor: Vinlett » 05 listopada 2017, 20:27

Luna pisze:Też mnie to kiedyś zastanawiało i wyszperałam informację, że w Japonii płyty są bardzo drogie i Japończykom bardziej opłaca się zamawiać je z zagranicy.
To ciekawe, ile kosztuje zakup płyty w Japonii. Gonciarz o tym nie mówił? :D

Luna pisze:Ach, ale cóż znaczy trzymanie tego małego winyla w garści i wyobrażanie sobie, co jest w środku :lol:
Tak, no cóż, plan może i nie był najdoskonalszy :lol: Na szczęście już nie muszę się tym martwić :) Dziękuję, Lunuś, jesteś kochana <3

Luna pisze:Musiałam błagać i wstydzić się podżegając, ale dla Was wszystko :lol: :lol: :lol:
:lol: Ja też tak raz żebrałam o utwory, które Anneke nagrała na soundtrack do filmu, więc doceniam Twoje poświęcenie :D

Luna pisze:Moje pierwsze wrażenia: kawałki są super i dziwię się, że nie znalazły się na regularnym wydawnictwie. Jeszcze nie jestem osłuchana, ale na razie mam wrażenie, że "I'll Come Back To Love You - Moscow" mogłabym umieścić w czołówce najlepszych utworów Vuur. Utwór "Fighter - Warsaw" może być o powstańcu, ale nie jest to jednoznaczne. W każdym razie nie dla mnie - ciekawa jestem, co Wy o tym sądzicie. Na pewno jest piękną laurką dla Polski, niezależnie od znajomości historii :)
Ja też nie czuję się jeszcze osłuchana, ale chyba wolę "Fightera". Nie z pobudek patriotycznych, po prostu jego refren od razu wpadł mi w ucho. Myślę, że samemu trudno domyślić się, o czym może być dany utwór, nawet gdybyśmy spisali dokładnie tekst. O tym, że np. "Days Go By" traktuje o pożarze, który dawno temu nawiedził Londyn, nie da się wywnioskować z tekstu. Anneke musiała nam o tym powiedzieć. Może opowie też o Warszawie :)
I am the FBI.
Awatar użytkownika
DarkMoonlight
Lokalizacja: Góry
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 19 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: The Mermaid And The Horseman (singiel)

Postautor: DarkMoonlight » 05 listopada 2017, 23:20

Luna jesteś wielka:) nie spodziewałem się, że tak szybko usłyszę te numery. Mi też bardziej podoba się Fighter ale ta moskiewska piosenka też jest fajna.... muszę się posłuchać, bo dwa czy trzy razy to za mało ale wiem, że numery te są u mnie w czołówce VUUR...
Wszystko jest gównem prócz moczu./wisdom/
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 75 razy
Podziękowano: 53 razy
Płeć: Kobieta

Re: The Mermaid And The Horseman (singiel)

Postautor: Luna » 06 listopada 2017, 03:04

Cieszę się, że mogłam Wam się na coś przydać :kwiat:

Vinlett pisze:To ciekawe, ile kosztuje zakup płyty w Japonii. Gonciarz o tym nie mówił? :D

Nie przypominam sobie, żeby Gonciarz mówił coś na ten temat (i nic dziwnego, bo oglądam go bardzo wybiórczo :D), ale wystarczy spojrzeć tutaj i tutaj. A kto wie, gdzie tam Japończykom najbardziej opłaca się zamawiać. Może znają jeszcze tańsze sklepy :)

Vinlett pisze:Ja też nie czuję się jeszcze osłuchana, ale chyba wolę "Fightera". Nie z pobudek patriotycznych, po prostu jego refren od razu wpadł mi w ucho.

Porywające są te refreny, bardzo chwytliwe :)

Vinlett pisze:Myślę, że samemu trudno domyślić się, o czym może być dany utwór, nawet gdybyśmy spisali dokładnie tekst. O tym, że np. "Days Go By" traktuje o pożarze, który dawno temu nawiedził Londyn, nie da się wywnioskować z tekstu. Anneke musiała nam o tym powiedzieć. Może opowie też o Warszawie :)

Racja, może chodzić zarówno o powstanie, jak i jakąś kompletnie anonimową osobę lub historię związaną z Polską, którą poznała Anneke. Mam nadzieję, że rzeczywiście nam o tym opowie. Trochę się boję, że The Mermaid And The Horseman będzie traktowany, jakby nie istniał, skoro to dla Annie, w pewnym sensie, odrzuty...

W "I'll Come Back To Love You - Moscow" bardzo podoba mi się warstwa instrumentalna, ale już nie robi na mnie takiego wrażenia jak za pierwszym razem :)
Moggie
Podziękowano: 2 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: The Mermaid And The Horseman (singiel)

Postautor: Moggie » 06 listopada 2017, 19:04

....Moja zagadka zostala rozstrzygnieta.A Mianowicie podczas nagrywania In this moment... Aneczka zamieszczala filmiki ze studia na swoim instagramie i w jednym z nich razem z Marcela(wtedy jeszcze zasiedlala sklad VUUR) spiewaly refren THE FIGHTER -Warsaw.I teraz kiedy ukazal sie debiut usilnie szukalm tego utworu na krazku dopasowujac refren i ni w cholere nic nie przypasowalo;p. No i w koncu oto jest nasz warszawski wojownik;p wyladowal jako bonus na vinylu;p
Awatar użytkownika
Tomol
Lokalizacja: Śląsk
Podziękował: 18 razy
Podziękowano: 15 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: The Mermaid And The Horseman (singiel)

Postautor: Tomol » 06 listopada 2017, 20:46

Luna - Respect :head2: !!!. Dziękujemy .
Wałkujemy z córą te kawałki non-stop i ...:
Moscow - bardzo fajny numer, perkusyjny początek skojarzył mi się nawet z RHCP ;) ogólnie pozytywne wrażenia.
Warsaw - wg nas jeden z lepszych numerów tego zespołu, który mógłby znaleźć się na płycie, świetny refren ! W środku utworu
Anka deklamuje-śpiewa motto tego albumu chyba najbardziej tajemniczo i enigmatycznie ze wszystkich piosenek z "In This Moment We Are Free - Cities".

ps.Agatka stwierdziła, że powinni nagrać jeszcze Tokio skoro utwory znalazły się na japońskiej edycji XD .
Awatar użytkownika
leosia
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 12 razy
Płeć: Kobieta

Re: The Mermaid And The Horseman (singiel)

Postautor: leosia » 07 listopada 2017, 23:39

Szkoda,że akurat Fighter nie załapał się na płytę...13 piosenek to przecież nie byłoby tak dużo i wydali to osobno....dziwne ;P
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 75 razy
Podziękowano: 53 razy
Płeć: Kobieta

Re: The Mermaid And The Horseman (singiel)

Postautor: Luna » 08 listopada 2017, 04:05

Vinlett pisze:
Luna pisze:Ach, ale cóż znaczy trzymanie tego małego winyla w garści i wyobrażanie sobie, co jest w środku :lol:
Tak, no cóż, plan może i nie był najdoskonalszy :lol:

Kurczę, dopiero teraz załapałam, że tak to napisałam, iż mogłam zostać źle zrozumiana :D Chodziło mi o to, że dla prawdziwego fana trzymanie w dłoniach winyla i zastanawianie się, co jest w środku, rzeczywiście może mieć wartość, podczas gdy utwory są niedostępne, a nie, że kpiłam z Twojego misternego planu - mam nadzieję, że to jasne :lol:

Moggie pisze:Aneczka zamieszczala filmiki ze studia na swoim instagramie i w jednym z nich razem z Marcela(wtedy jeszcze zasiedlala sklad VUUR) spiewaly refren THE FIGHTER -Warsaw.

Łał, Moggie, ale masz pamięć ;) Mnie chyba jakoś umknął ten filmik i po nadrobieniu zaległości znów dochodzę do tego samego wniosku - uff, jak to dobrze, że nie ma Marceli :D Teraz tak mi przyszło do głowy, że może nie chodziło tylko o to, że obie panie miały potrzebę dominacji na równym poziomie, ale Anneke zwyczajnie się wokale Marceli nie podobały. Annie ceni raczej wokalną prostotę. Nawet, jak przywali jakieś epickie chóry, czy dzierga koronki swym pięknym głosem, to jednak zawsze ma to w sobie pewne opanowanie i elegancję, a Marcela w tym jednym, krótkim fragmencie odstawiła jakąś piskliwą popisówę, żeby tylko się wybić.

Tomol pisze:Agatka stwierdziła, że powinni nagrać jeszcze Tokio skoro utwory znalazły się na japońskiej edycji XD .

Słuszne spostrzeżenie XD To jest kompletnie bez sensu - Warszawa dla Japonii, a Polska teoretycznie nie ma do tego utworu dostępu ;)

leosia pisze:Szkoda,że akurat Fighter nie załapał się na płytę...13 piosenek to przecież nie byłoby tak dużo i wydali to osobno....dziwne ;P

Tomol pisze:W środku utworu Anka deklamuje-śpiewa motto tego albumu chyba najbardziej tajemniczo i enigmatycznie ze wszystkich piosenek z "In This Moment We Are Free - Cities".

Też zwróciłam uwagę na to: "In this moment we are free", ale to z "I'll Come Back To Love You - Moscow" też jest niesamowite i tak się to motto w tych utworach wybija, że... trochę odnoszę wrażenie, iż były robione pod promocję. Po osłuchaniu się z nimi zaczynam rozumieć, dlaczego nie trafiły na album. Są jednak trochę inne od reszty, nieco prostsze, uboższe. Ciężko stwierdzić, co z czego wynika - czy wcześniej zostały przeznaczone na winyl i dlatego ekipa już ich tak nie szlifowała, czy też nie trafiły na album, bo pomimo szlifowania nie dawały takiej satysfakcji jak np. "Time - Rotterdam" ;) W każdym razie mnie się te kawałki podobają bardzo, zwłaszcza refren naszego "Fightera" :mrgreen: Inne teksty są raczej enigmatyczne, a nasz taki piękny, że nie trzeba zdawać sobie sprawy, o kogo chodzi, a i tak cały świat, tfu... cała Holandia i Japonia :mrgreen: wiedzą, że w Polsce mieszkają odważni ludzie :kocham:


Btw. jeśli ktoś jeszcze ma ochotę posłuchać tych utworów, to poproszę o prywatną wiadomość, tutaj na forum. Pokażę gdzie, ekhm, można kupić :gwizd: :gwizd: :gwizd:
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 39 razy
Podziękowano: 34 razy
Płeć: Kobieta

Re: The Mermaid And The Horseman (singiel)

Postautor: Natta » 08 listopada 2017, 15:24

Luna pisze:po nadrobieniu zaległości znów dochodzę do tego samego wniosku - uff, jak to dobrze, że nie ma Marceli :D Teraz tak mi przyszło do głowy, że może nie chodziło tylko o to, że obie panie miały potrzebę dominacji na równym poziomie, ale Anneke zwyczajnie się wokale Marceli nie podobały. Annie ceni raczej wokalną prostotę. Nawet, jak przywali jakieś epickie chóry, czy dzierga koronki swym pięknym głosem, to jednak zawsze ma to w sobie pewne opanowanie i elegancję, a Marcela w tym jednym, krótkim fragmencie odstawiła jakąś piskliwą popisówę, żeby tylko się wybić.


Luna, Marcela nie dała swoim zachowaniem powodu, że chciała się wybić czy przyćmić Anneke. To są wszystko Twoje domysły bazowane na fakcie, że za nią nie przepadasz. To nie tak, że na każdym koncercie wybiegała na środek, przed reflektory, wdzięczyła się do kamery czy przepychała się z Anneke przed jej mikrofonem, a czytając Twoje posty mam takie wrażenie. Rozumiem, że najlepiej chyba powinna stanąć tam z tyłu jak kołek, nie ruszać się, a realizator powinien ją na maksa wyciszyć. Marcela i Anneke rozstały się z tylko sobie znanych powodów i zrobiły to z klasą, nie wyciągając jakichś brudów. Nie znamy powodów ich rozstania i nie ma co tu gdybać, a mam wrażenie, że Twoja antypatia do Marceli i to, że nie lubisz jej głosu, przyćmiewa Ci zdrowy rozsądek. "Odwaliła piskliwą popisówę, żeby się wybić"? Skąd wiesz, jakie miała intencje? Marcela ma głos jaki ma, jest też charyzmatyczną i przebojową osobą, co nie każdemu może się podobać, ale nie zapominajmy, że jest profesjonalną wokalistką z dużym dorobkiem i wieloma fanami i po prostu może czuć się upoważniona do takiego zachowania, to nie jest jakaś chórzystka czy nołnejmowy muzyk sesyjny. Przypomina mi to trochę linczowanie kolejnych wokalistek Nightwisha, może nie na taką skalę, ale jednak... Nie chce się kłócić Lunuś, przecież wiesz jak bardzo Cię lubię, dlatego przykro mi jak widzę takie rzeczy. Nie jestem wielką fanką Marceli ani jakąś jej mocną obrończynią, ale to wydaje mi się nie w porządku.
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 75 razy
Podziękowano: 53 razy
Płeć: Kobieta

Re: The Mermaid And The Horseman (singiel)

Postautor: Luna » 08 listopada 2017, 16:59

Natta pisze:Marcela i Anneke rozstały się z tylko sobie znanych powodów i zrobiły to z klasą, nie wyciągając jakichś brudów. Nie znamy powodów ich rozstania i nie ma co tu gdybać (...)

No niezupełnie ;) Anneke przecież dość szczegółowo wyjaśniła w którymś z wywiadów, że doszło do starcia energii dwóch frontmanek i nie dały rady tego okiełznać bez zgrzytów, więc uznały, że współpraca w takiej formie nie ma sensu. Marcela spodziewała się, że Vuur będzie tym samym, co The Gentle Storm, ale, naturalnie, to Anneke zaczęła o wszystkim decydować. Marcela wycofała się, bo była za bardzo "z tyłu", z czym nie czuła się dobrze.

Jeśli zaś chodzi o to, że przy okazji Anneke mogły się nie podobać wokale Marceli, to oczywiście, Nattuś, że są to moje domysły i przecież wszędzie to podkreślam ;) Napisałam: "Przyszło mi do głowy", a nie: "Dowiedziałam się z tajnego źródła" :lol: ;) I nawet, gdyby faktycznie tak było, to nie ma potrzeby mieszania do tego stosunków obu pań, bo przecież można się lubić, przyjaźnić, ale i tak nie czuć czegoś, co robi druga osoba. Ale, tak, nie lubię Marceli, nie podoba mi się jej sposób bycia, sposób ekspresji i przede wszystkim jej głos. A, że Anneczkę bardzo cenię, a jej nowy album sprawia, że wreszcie mogę być z niej dumna, toteż wszędzie podkreślam, jak bardzo się cieszę, że nie ma na nim głosu kogoś, kto, w moim odczuciu, mógłby ten album zepsuć ;)

Wróć do „VUUR”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość