Cradle Of Filth "Cruelty And The Beast"

Awatar użytkownika
wisdom_tooth
Lokalizacja: Olkusz
Podziękował: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Cradle Of Filth "Cruelty And The Beast"

Postautor: wisdom_tooth » 14 lutego 2011, 16:55

Cradle Of Filth "Cruelty And The Beast"


Obrazek

Okładka nie pozostawia złudzeń i niedomówień. Jedna z lepszych.

1. Once Upon Atrocity 01:43
2. Thirteen Autumns and a Widow 07:14
3. Cruelty Brought Thee Orchids 07:18
4. Beneath the Howling Stars 07:42
5. Venus in Fear 02:20
6. Desire in Violent Overture 04:16
7. The Twisted Nails of Faith 06:50
8. Bathory Aria: Benighted Like Usher, A Murder of Ravens in Fugue, Eyes That Witnessed Madness 11:02
9. Portrait of the Dead Countess 02:52
10. Lustmord and Wargasm (The Lick of Carnivorous Winds) 07:30

Total playing time 58:47

"Elżbieta, wzór występku
Patrzy jak słońce stawia stosy w ogniu
Niczym Zguba i Tyrania, Jej Dobermany śpią
Jak zaklęci kochankowie u Jej stóp"


Polecona przez Lenę. Dzięki, że nie wkręciłaś mnie, myślałem, że nabijasz się z głosu Daniego, a tam są aż trzy Panie śpiewające, a historia tego koncept albumu kręci się wokół również damskiej postaci, historycznej i mocno kontrowersyjnej, a mianowicie Elżbiety Batory. Kobietka ta żyła na przełomie wieków XVI i XVII, z zawodu była węgierską księżniczką, a zbieżność nazwisk z nazwiskiem znanym z Pocztu Królów Polskich jest nieprzypadkowa. Została ona skazana na zamurowanie żywcem w jednej z komnat jej zamku za zabicie ze szczególnym okrucieństwem od kilkudziesięciu do 650 osób, zwłaszcza młodych kobiet. Robiła to w celu utrzymania wiecznej młodości. Obecnie, to czy w ogóle miało to miejsce jest przedmiotem kontrowersji.

"Lecz Jej rządy skończyły się szybko
Gdyż Mroczni Bogowie spali zbyt głęboko
By dosłyszeć Jej prośby"


Ale nie o tym miało być. Jej postać stała się dość częstą inspiracją do dzieł sztuki poczynając od obrazów, poprzez muzykę, a na filmach (szczególnie horrorach) kończąc. Jednym z takich dzieł jest koncept album zespołu Cradle of Filth pod tytułem "Cruelty And The Beast". Jest to mój pierwszy kontakt z muzyką tej kapeli. Zawsze kojarzyłem ją z black metalem, ale okazuje się, że nie można określić ich ściśle jako wyznawców Szatana czy innego pogaństwa.. Niemniej o mizantropii lidera świadczy jego wypowiedź jakiej kiedyś udzielił...nie cytuję dokładnie jego słów, ale chodziło o to, że gdyby miał władzę i kasę chętnie przyczyniłby się do wykluczenia z grona żywych połowy rodzaju ludzkiego. I tym optymistycznym akcentem przejdźmy do omawiania płyty.
Płyty, która mnie zaskoczyła i pozostawiła w niemym zdziwieniu. Ma ona wszystko to czego nie lubię...hałas, wrzask i nienaturalny wokal, nadmiar patosu. A jednak tworzy to tak idealną całość, jest tak epickie i tak romantyczne, że staje się niedoścignionym wzorem gotyckiego czy symfonicznego black metalu. Ma KLIMAT. Słucha się jej z wielką przyjemnością, najlepiej oczywiście robić to w nocy, efekt gwarantowany. Muzyka tworzy obrazy pełne dramatyzmu, pełne namiętności i okrucieństwa. Żądzy i bestialstwa. Pełna synestezja- malują obrazy, jakie mogłyby być ilustracjami horrorów dziejących się w średniowieczu, posępne zamczyska wypełnione wrzaskami prowadzonych na rzeź ofiar, lejąca się schodami krew. Brrr, rozmarzyłem się. ;) Teksty napisane przez Daniego są przepiękne w swoim posępnym, mrocznym stylu. każdy utwór opowiada jeden epizod z życia Elżbiety, a jednocześnie tworzą one zwartą opowieść.
Głos Daniego Filtha sprawdza się w takiej roli doskonale, a momentami pojawiające się żeńskie glosy są doskonałym dla niego kontrapunktem. Niesamowite wrażenie robią klawisze, ciężkie jak mury zamczyska, w momentach zwolnień wręcz klasyczne. One odpowiadają za stworzenie tutaj tej gotyckiej atmosfery.
Tak więc ta płyta to perełka. Odnaleziony po latach skarb. Odzyskana wolność. Dowód Geniuszu. Klasyka. Mocny powód do poznania twórczości Cradle Of Filth.
Najbardziej polubiłem z tej płyty zwłaszcza "Beneath The Howling Stars" utwór genialny z wplecionymi spokojnymi organowymi wstawkami. Rewelacyjnie brzmi "Venus In Fear", spokojna melodia z wplecionym krzykami i szeptami. W "Bathory Aria", mamy orkiestrę, znakomicie uzupełniająca się z klawiszami, kapitalną pracę perkusji, jazgoczące gitary.
Cytując Su...jestem spetryfikowany

"Archanioł w niewoli
W diademie, z duszą
Mordercy kruków
Lecz z wyglądu nie mniej świetny od Astarte
Porzucony przez Niebiosa
W martwotę, mrok i przeszłość
Rzuca swa refleksy
Na kruche szkło życia"


Ocena 6/6, mniej nie chce być.
Mieszkam w pałacu Możliwości -
Piękniejszy to dom od Prozy -
O wiele więcej Okien -
Drzwi można szerzej otworzyć - E. Dickinson

Wróć do „Recenzje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość