Pj Harvey - White Chalk

Awatar użytkownika
DarkMoonlight
Lokalizacja: Góry
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 19 razy
Płeć: Mężczyzna

Pj Harvey - White Chalk

Postautor: DarkMoonlight » 13 lutego 2011, 11:24

Pj Harvey – White Chalk

Obrazek


"The Devil" - 2:57
"Dear Darkness" - 3:10
"Grow Grow Grow" - 3:23
"When Under Ether" - 2:25
"White Chalk" - 3:13
"Broken Harp" - 1:58
"Silence" - 3:11
"To Talk to You" - 4:00
"The Piano" - 2:36
"Before Departure" - 3:49
"The Mountain" - 3:10

Polecony przez: Wisdoma;)

Zacznę od tego, że nigdy nie przesłuchałem całego albumu przed daniem mi tego wyzwania. Najpierw wsłuchałem się w inne krążki Pj, zanim zacząłem słuchać White Chalk. Z innymi było różnie część mnie urzekła, część znurzyła, część zniesmaczyła.
Recenzowany album jest inny. Juz sam fakt, że artystka zamieniła tutaj gitarę na fortepian i to on jest głównym instrumentem i jakby narratorem całej opowieści.
Historię opowiada dziewczyna w białej sukni, która patrzy na nas ze smutkiem na okładce. Chce abyśmy jej pomogli, chce byśmy wysłuchali co ma do powiedzenia.
Devil zaczyna się delikatnym pianinem i wokalizą Pj Harvey, której głos jest bardzo delikatny. Mówi o czymś przerażającym ale właśnie w taki spoób, jakby to robiło dziecko.
Następnie mamy apostrofę do ciemności.
Dear darkness
Won't you cover, cover me again?
Dear darkness, dear
I've been your friend for many years.
Niesamowicie to przygnębiające.
Tych przeżyć jest jeszcze wiele. Przedstawione są różne historię, przywoływane wspomnienia z dzieciństwa. Większość z nich niestety tych przygnębiających, smutnych.
Jednym z lepszych numerów jest tytułowy White Chalk. Tutaj Pj Harvey opowiada o swojej zabawce z dzieciństwa białej kredzie, dzięki której mogła przenosić się w różne miejsca, rysować to wszystko, czego nie doświadczyła jako dziecko.
Broken Harp zaczyna się acapella, później wchodzi delikatne „plumkanie” harfy. Podmiot liryczny prosi i przebaczenie, gdyż ona już wybaczyła, mimo tego, że to dla niej bardzo trudne.
Kolejną piękną piosenką jest To Talk to You, jest ona tak emocjonalna, dziewczyna zwraca się do swojej nieżyjącej babci, chce z nią rozmawiać. Mówi, że chciałaby leżeć koło niej i zastanawia się czy ten smutek, ten żal i te słowa dotrą do adresatki.

Jedno nasuwa się po przesłuchaniu tej płyty. A mianowicie smutek, melancholia podane w bardzo wyrafinowany sposób, nie ma tutaj wylewania łez na każdej piosence, nie ma żalenia się nad sobą. Najczęściej jest tylko fortepian i głos Pj. Cieszy mnie, że artystka postanowiła odejść trochę od gitarowego " łupania” i nagrała akustyczny album, na którym zaprezentowała swoje umiejętności wokalne. Płyta jest krótka ale piękna. Jest uniwersalna, gdyż każdy może na swój sposób zrozumieć historię tej dziewczyny ubranej w białą suknię, która patrzy na każdego z nas i pyta: Czy chcesz usłyszeć moją historię?
Usiądź wygodnie, zamknij oczy, ja opowiem ci o moich przeżyciach a ty będziesz świadkiem wszystkich wydarzeń.

Ocena 5.5/6
Wszystko jest gównem prócz moczu./wisdom/

Wróć do „Recenzje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość