Flowing Tears "Jade"

Awatar użytkownika
wisdom_tooth
Lokalizacja: Olkusz
Podziękował: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Flowing Tears "Jade"

Postautor: wisdom_tooth » 01 kwietnia 2013, 14:35

Flowing Tears "Jade"


Obrazek

Tracklist:
1. Godless
2. Sistersun
3. Swallow
4. Lovesong For A Dead Child
5. Under The Red
6. Turpentine
7. The One I Drowned
8. Vanity
9. Radio Heroine
10. Coma Garden
11. Jade
12. White Horses

Płyta polecona przez Miśka14

Życie generuje nam różne zaskoczenia. Ja na przykład nigdy nie sądziłem, że będę słuchał płyty gotyk metalowej i to w dodatku niemieckiej i w dodatku, że mi sie ona spodoba...
Pierwsze wrażenie dość pozytywne, muzyka bardzo klimatyczna, miła dla ucha , niektóre utwory zabrałbym ze sobą na imprezę (gdybym chodził), niektóre nadają się nawet do tańczenia (gdybym tańczył), a inne do śpiewania przy goleniu (gdybym to robił-tzn śpiewał przy goleniu). Rewelacyjny, miły dla ucha głos, jakże różny od innych sopra- czy mezzosopranistek do których przyzwyczaiłem się do tej pory. Głos bardzo mocny, ciepły, emocjonalny... Do tego melodie, chwytliwe refreny, czego chcieć więcej...
Po kilku przesłuchaniach zaczęły do mojej świadomości przebijać się słowa:

"Czasami marzę, by to się nigdy nie skończyło
Czasami marzę, by się nie przejmować
Czasami czuję się, jakbym miał cię już nigdy nie zobaczyć" (Vanity)


Pierwszym utworem, który otworzył mnie na ta płytę było "Vanity", krótka melorecytacja, bardzo mi pasująca w sposób osobisty. Dotarły do mnie po kolei wszystkie smutne teksty i jakoś nie stworzyły dysonansu pomiędzy nimi a dość "pozytywną" muzyką. Mogę mieć jedna tylko uwagę co do tekstów... nadużywanie słowa "rape", język angielski jest dość bogatym językiem i taka częstość użycia tego słowa może świadczyć o jakimś rzeczywistym problemie autora i to niekoniecznie lingwistycznym...

"Ranna ja, wzywam pogrzebowy stos
Czysta i jasna, głęboko w bagnie

Więc dobranoc, mój świetlikowy tancerzu
Nieś światło, ogień zabierze twoje" (Sistersun)


Utwór "Sistersun" pokazuje, że mogłoby byc jeszcze lepiej, doomowe gitary na początku wyraźnie to obiecują, brak ich dalej jest rekompensowany chyba najbardziej chwytyliwym refrenem na płycie.

"Wzdłuż linii
Śnie ocal moje dziecko
Pociągi odjeżdżają i przyjeżdżają
Smutne sny nie trwają długo {tak mówią}" (Lovesong For A Dead Child)


W zasadzie nie chce mi się już opisywać kolejnych utworów, nie będę już nudził... Utwór powyżej z bardzo przejmującym wokalem i solówką na gitarze, kolejny z moich ulubionych. Wszystkie inne są podobne, a razem tworzą wrażenie nietuzinkowej, spójnej i bardzo, bardzo smutnej płyty... Do której od kilku dni wracam i będę ciągle wracał. Pytanie, czy chciałbym, żeby ta płyta była trochę inna, może mocniejsza, może mniej "radosna" muzycznie? Sam sobie odpowiadam... chciałbym ale boję się, że zatraciłaby swój klimat.
Zostaje jeszcze utwór tytułowy... Doskonały patent na przebój, partie spokojne przeplecione refrenem z ciężkimi gitarami i tajemniczy tekst o kim?? O Jade? o nefrycie? Nie mam zamiaru się nad tym zastanawiać, a może Wy wiecie?

"Nefryt w mleczno-zielonej paradzie
Upragniona łza w uśmiechu

Nefryt ujrzy słońce, które stworzyłam
Głęboko przejmująca duma

Pomóż mi udźwignąć krople deszczu
Złam mnie, śpiesz się gwałcić
Poczekaj, odciągnij mnie boże
Utop mnie, pogrzebaną w kroplach deszczu"
(Jade)

Muszę kiedyś zrobić eksperyment, wgrać sobie jakieś RnB albo hip hop... disco polo (?! :oops: :roll: :twisted: ), posłuchać z tydzień i przekonać się, czy to ze mną jest coś nie tak, czy może...mam szczęście do pięknych płyt.

Ocena 9/10
Mieszkam w pałacu Możliwości -
Piękniejszy to dom od Prozy -
O wiele więcej Okien -
Drzwi można szerzej otworzyć - E. Dickinson

Wróć do „Recenzje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość