Antimatter - Fear of a Unique Identity

Awatar użytkownika
DarkMoonlight
Lokalizacja: Góry
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 17 razy
Płeć: Mężczyzna

Antimatter - Fear of a Unique Identity

Postautor: DarkMoonlight » 23 listopada 2012, 14:02

Antimatter - Fear of a Unique Identity
Obrazek


Paranova
Monochrome
Fear Of A Unique Identity
Firewalking
Here Come The Men
Uniformed And Black
Wide Awake In The Concrete Asylum
The Parade
A Place In The Sun

Przyznam się szczerze, że bałem się tego albumu. Czemu? Ponieważ przed premierą słyszałem dwa kawałki. Pierwszy Paranova, który mi się spodobał, gdyż posiadał ciekawy klimat, fragmentami dość mocno osadzony gitarami. I drugi Uniformed And Black, do którego zespół nakręcił teledysk. I tutaj już nie było tak kolorowo. Jakoś mało Antimatter w Antimatter dla mnie. I czekałem aż usłyszę cały krążek, by ocenić w którą stronę poszedł jeden z moich ulubionych zespołów.
Płyta rozpoczyna się od znanego już wszystkim utworu ‘Paranova’. Później jest ciemniej, mroczniej w ‘Monochrome’. Po raz pierwszy słychać damski wokal. Bardzo dobrze się uzupełniają wokale Micka i Vic Anzelmo. Szczególnie do gustu przypadły mi wokalizy pod koniec piosenki. Teraz kolej na tytułowy kawałek czyli ‘Fear Of A Unique Identity’, dzięki któremu nikt już nie ma złudzeń, że słucha Antimatter. Zaczyna się bardzo spokojnie, delikatna muzyka pulsująca na tle wokalu Micke’a. Następnie pojawia się w oddali perkusja, delikatne gitary i wyśpiewywane wiele razy słowa ‘fear of a unique identity…’.
Najdłuższy na płycie jest ‘Firewalking’. I bardzo dużo się w nim dzieje. Nie da się tego opisać, po prostu trzeba posłuchać.
„Pluskające” gitary i kolejny spokojny, piękny utwór ‘Here Come The Men’. Zamykam oczy i chce mi się płakać. Jak ja tęskniłem za tymi dźwiękami. Jak ja tęskniłem za tym przejmującym, rozdartym gdzieś tam w środku głosem, za tą muzyką, która niby taka prosta, taka zwyczajna a taka prosta. Jest to mój ulubiony utwór na płycie, a partia skrzypiec na końcu po prostu rozkłada na łopatki. Uniformed & Black jest już znany i niekoniecznie lubiany. Ale może potrzebuję czasu, aby się przekonać do tego kawałka.
Za to nie mam żadnego problemu z kolejną ścieżką na płycie, a mianowicie ‘Wide Awake In The Concrete Asylum’ z dość ciekawie wplątaną elektroniką, mocniejszymi gitarami i perkusją i wspaniałymi chórkami damskimi, kojarzącymi się trochę z innym projektem podobnym klimatycznie a mianowicie ‘Ion’.
Słuchać werble, pokręconą gitarę i dziwne klawisze i jesteśmy świadkami parady (‘The Parade’). Jest to utwór prawie instrumentalny z wyróżnionymi skrzypcami, gitarami. Ciekawy aranżacyjnie. Na końcu pojawiają się wokalizy damsko –męskie. Przyznam, że jak usłyszałem pojawiły się na ciele ciarki, po raz pierwszy. Krótki kawałek ale jest to porcja naprawdę solidnej, emocjonalnej muzyki.
Płytę zamyka ‘A Place In The Sun’. Mroczny, dziwny. Jakby ścieżka dźwiękowa do jakiegoś filmu grozy.
I tyle historia się kończy a my zostajemy z gębami otwartymi z wrażenia. Udał się ‘brytolom’ ten krążek. Może nie jest to taka Antymateria, którą znamy z poprzednich płyt. Może ciut więcej tutaj eksperymentów, zabiegów muzycznych ale jak dla mnie wszystkie te zmiany są na plus. Polecam wszystkim.
Dodam tylko, że nigdy nie spotkałem się z tym, żeby muzyka tak doskonale oddawała to, co widzimy na okładce a w przypadku ‘Fear of a Unique Identity’ tak właśnie jest. Gratuluję zespołowi odwagi. Bo z jednej strony mamy zmiany ale cały czas słychać, że to Antimatter z prawdziwego zdarzenia.
Najchętniej nie oceniałbym tej płyty, abym się jeszcze wgryzł, wniknął w warstwę tekstową, popatrzył na booklet ale dziś spokojnie mogę dać 5/6. Jeden punkt odjąłem za ten dziwny ‘Uniformed And Black’.
Wszystko jest gównem prócz moczu./wisdom/

Wróć do „Recenzje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość