Nosowska - 8 (2011)

Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 52 razy
Podziękowano: 75 razy
Płeć: Kobieta

Nosowska - 8 (2011)

Postautor: Vinlett » 19 sierpnia 2012, 23:43

Nosowska - 8 (2011)


Obrazek


Lista utworów:
1. Rozszczep – 3:32
2. Daj spać! – 4:52
3. Polska – 2:16
4. Nomada – 4:11
5. Pa – 3:29
6. Ulala – 4:41
7. Kto? – 3:56
8. Ziarno – 3:38
9. JPS – 3:29
10. Czas – 2:23
11. Tętent – 5:23
12. O lesie – 4:10

Teksty: Katarzyna Nosowska
Muzyka: Marcin Macuk

Komercjalna alternatywa, czy to możliwe? Oczywiście, że tak. Proszę bardzo. Jest taka jedna artystka, która łączy ogień z wodą i ziemię z powietrzem. Nazywa się Katarzyna Nosowska i od lat miesza na rodzimym rynku muzycznym, pozostając wierną sobie i odnosząc sukcesy. Czasami zabawnie jest obserwować zabiegi co poniektórych polskich artystów, którzy próbują zaistnieć w świadomości ludzkiej przy pomocy różnych niekonwencjonalnych metod. Zabiegi te niestety są dosyć rzadko przerywane wartymi uwag, cennymi wypowiedziami muzycznymi, stąd moja radość przed każdą premierą nowej płyty zespołu Hey czy Kasi Nosowskiej. Nie inaczej było i tym razem.

Pierwszą jaskółką zwiastującą chwilową odwilż w polskim show-biznesie był singiel "Nomada". Jego premierę odnotowała radiowa Trójka i już wtedy było wiadomo, że pani Nosowska i tym razem nie rozczaruje słuchacza. W utworze tym jest wszystko co najlepsze w Nosowskiej. Nietuzinkowy aranż kompozycji, co jest zasługą duetu Macuk / Bors oraz niebanalny tekst opowiadający o tułaczce przy zastosowaniu bulimicznych porównań. To zresztą nie jest nic nowego u Nosowskiej, która jak nikt inny, do perfekcji opanowała sztukę posługiwanie się anatomicznymi paralelami w swoich lirykach.

"8" jest szóstym solowym albumem wokalistki Hey’a. Otrzymał taki tytuł, gdyż cyfra osiem jest ładniejsza i zgrabniej prezentuje się jej graficzna forma na okładce płyty niż koślawa szóstka. Na krążku znalazło się dwanaście utworów o łącznym czasie trwania dobijającym do pięćdziesięciu minut. Muzycznie jest podobnie do "UniSexBlues", z tymże odnoszę wrażenie, że ta płyta jest bardziej przemyślana, a przez to bardziej spójna. Broni się nie tylko każdy utwór z osobna, ale i całościowo, koncepcyjnie. W większości recenzji albumu padają słowa, że jest to alternatywny pop. Ja bym powiedziała, że to, co proponuje Nosowska, to alternatywny, inteligentny pop. Warto. Polecam.

Najlepsze utwory: Tętent, Rozszczep (kliknąć w link, to jazda obowiązkowa dla tych co jeszcze nie słyszeli / nie widzieli ;))

Ocena: +5/6

Vinlett

PS. Płyta ta była recenzyjnym wyzwaniem od Wisdoma.
I am the FBI.

Wróć do „Recenzje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość