5 rzeczy, których o mnie nie wiecie :)

Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 75 razy
Podziękowano: 53 razy
Płeć: Kobieta

5 rzeczy, których o mnie nie wiecie :)

Postautor: Luna » 14 marca 2015, 15:55

Nasze obchody powolutku zmierzają ku końcowi, ale pomyślałam, że na do widzenia strzelim sobie taką sympatyczną, być może zaskakującą zabawę, która pozwoli nam się jeszcze lepiej poznać.

Jest to "5 rzeczy, których o mnie nie wiecie". Może to być wszystko. Coś błahego, coś poważnego, śmiesznego, coś z dzieciństwa, Waszych upodobań, poglądów. Co tylko Wam przyjdzie do głowy.

Wszystkie wypowiedzi można, rzecz jasna, komentować i omawiać. Jeśli ktoś zechce, będzie mógł dodawać kolejne posty z ciekawostkami o sobie. Chociaż na razie mam nadzieję, że chociaż kilka osób się odważy i coś napisze :D.

Zapraszam!
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 28 razy
Podziękowano: 11 razy
Płeć: Kobieta

Re: 5 rzeczy, których o mnie nie wiecie :)

Postautor: Viento » 14 marca 2015, 16:25

Fajna zabawa. Idę na pierwszy ogień.

1. Lubię zasypiać z kotem, słuchając jego mruczenia. Śpię z kotem gdy jestem u przyjaciółki w Krakowie. Nie przypuszczałam, że aż tak mi się spodoba.
2. Lubię słuchać hiszpańskiego, pięknie brzmi, jest w nim pasja.
3. Często toczę wewnętrzny konflikt: nie chce mi się - weź się w garść i rusz dupę. Zazwyczaj ta druga opcja zwycięża.
4. Odkąd jestem na diecie czasem śni mi się, że opycham się ciepłym chlebem razowym z masłem.
5. Czasami zazdroszczę ludziom, którzy mają serdeczne relacje z matkami.
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 56 razy
Podziękowano: 79 razy
Płeć: Kobieta

Re: 5 rzeczy, których o mnie nie wiecie :)

Postautor: Vinlett » 14 marca 2015, 18:40

Odważam się.

1. Nie posiadam talentu kulinarnego. Nie pamiętam najprostszych przepisów.
2. Kocham lody waniliowe. Wyżeram całe zapasy z zamrażarki.
3. Śmieję się z przesądów, nie wierzę w czarne koty, ale kiedy muszę zawrócić z klatki schodowej z powrotem po coś do mieszkania, to zanim ponownie je opuszczę, siadam i liczę do dziesięciu.
4. Nie lubię tańczyć. Dyskoteki i wesela traktuję jak sale tortur.
5. Każdy dzień rozpoczynam od kawy z mlekiem :kawa2:.
I am the FBI.
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 75 razy
Podziękowano: 53 razy
Płeć: Kobieta

Re: 5 rzeczy, których o mnie nie wiecie :)

Postautor: Luna » 15 marca 2015, 00:27

Viento pisze:4. Odkąd jestem na diecie czasem śni mi się, że opycham się ciepłym chlebem razowym z masłem.

Biedna! :lol:

Vinlett pisze:3. Śmieję się z przesądów, nie wierzę w czarne koty, ale kiedy muszę zawrócić z klatki schodowej z powrotem po coś do mieszkania, to zanim ponownie je opuszczę, siadam i liczę do dziesięciu.

Vinnie, miłośniczko nauki, kocham Cię! :lol:



To teraz moja kolej :).

1. Mam słabość do bydła domowego. Niedaleko mnie jest działka, na której właściciel trzyma stadko szkockiej rasy wyżynnej i nie najlepiej o nie dba. Często wyobrażam sobie, że mam wystarczająco dużo pieniędzy, aby odkupić od niego teren razem z krowami.
2. Nigdy nie proszę o pomoc, kiedy wiem, że coś mogę zrobić sama. Dzięki temu nauczyłam się kilku rzeczy, np. skracania spodni, podcinania włosów, naprawiania pralki, czy wymieniania pasty termoprzewodzącej w laptopie XD.
3. Całe wieki nie grałam w gry komputerowe, ale uwielbiam pełne przemocy strzelanki. Zwłaszcza takie jeden na jednego, z kryjówkami, skradaniem się, czy celowaniem ze snajperki. Bardzo się w nie wczuwam, mówię do postaci, które mam na celu, przeklinam, wali mi serce. Czuję się wtedy, jakbym grała w filmie seryjnego mordercę i skacze mi adrenalina :D.
4. Kiedyś zaczepił mnie ekshibicjonista i wymachiwał do mnie swoim przyrodzeniem :lol:. Dzisiaj parsknęłabym śmiechem, żeby go wystraszyć. Wtedy byłam nastolatką i odeszłam szybkim krokiem spłoszona. Czułam się tak zażenowana i dziwnie zawstydzona, że nikomu o tym nie powiedziałam. Poza niesmakiem nie było to dla mnie w żaden sposób traumatycznym przeżyciem, ale poczułam wtedy jakąś solidarność ze zgwałconymi kobietami, bo pojęłam, skąd się bierze ich wstyd, którego czuć nie powinny i którego nikt nie rozumie.
5. Zawsze byłam bardzo zawzięta, kiedy postanowiłam zrobić coś, co powszechnie było uznawane za męskie zajęcie, lub generalnie wymagające siły fizycznej. Moje pierwsze wspomnienie, to słoneczny poranek, ja w łóżeczku szczebelkowym sięgająca nosem do barierki i głos taty dobiegający z kuchni. Pomyślałam wtedy, że wyjdę sama górą i zaskoczę tatę. Wylazłam, ale do tej pory pamiętam, ile się wtedy nastękałam, naszarpałam i napodciągałam na rękach, żeby przełożyć nogę, a potem zdrętwiałam z przerażenia, bo nie wiedziałam, co zrobić z drugą. Żałuję, że nie mam takiego uporu w kwestiach dotyczących samorozwoju :lol:.
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 39 razy
Podziękowano: 34 razy
Płeć: Kobieta

Re: 5 rzeczy, których o mnie nie wiecie :)

Postautor: Natta » 15 marca 2015, 01:54

Vinlett pisze:3. Śmieję się z przesądów, nie wierzę w czarne koty, ale kiedy muszę zawrócić z klatki schodowej z powrotem po coś do mieszkania, to zanim ponownie je opuszczę, siadam i liczę do dziesięciu


Ja też jestem wielkim miłośnikiem nauki, dla mnie nauka to świętość, science woo to Szatan, przesądy to ciemnota. Ale rozumiem Cię, bo:

1. Moja babka była bardzo przesądna i wdrukowała mi do głowy mnóstwo przesądów dotyczących prawie każdego aspektu życia codziennego, a mój ojciec (jej syn) jest taki sam. Zdroworozsądkowe podejście mam z czystej przekory do nich, ale mimo to dwa razy się zastanowię, zanim położę kapcie noskiem do łóżka (nie wolno, bo niby duchy przyjdą w nocy), przyniosę coś z cmentarza (bo niby zawlokę śmierć do domu), a jak coś mi się w domu stłucze, to sięgam odruchowo po zapałki (bo rzeczy niby tłuką się po trzy). To już odruchy :D To straszne!

No to jak już wypisałam jedną rzecz, to napiszę pozostałe cztery.

2. Jeden z moich braci jest katolickim ojcem zakonnym, ja jestem agnostykiem, a moja siostra jest buddystką. W mojej rodzinie nieraz toczą się religijne batalie ;D
3. Mam około dziesięciu blizn po szwach, wszystkie na twarzy w obrębie ust. Raz wywaliłam się prosto na szkło, raz dostałam od szkolnego kolegi kijem od minihokeja, a raz pogryzł mnie pies. Takie szczęście :lol:
4. Kiedy miałam 14-15 lat, to miałam fioletowego irokeza, siedem agrafek w uszach, wielki plakat Greenpeace na ścianie i słuchałam zaangażowanego punka, w stylu: https://www.youtube.com/watch?v=PgMVZM1UmYM (OJEZU jak krzywo grają! Dopiero po latach to słychać! Ale dalej znam ten tekst na pamięć :D )

Luna pisze:Zawsze byłam bardzo zawzięta, kiedy postanowiłam zrobić coś, co powszechnie było uznawane za męskie zajęcie, lub generalnie wymagające siły fizycznej.


Skąd ja to znam.. U mnie było tak samo. Więc:
5. Z uwagi na to, że mam trzech starszych braci, jestem chłopczycą i zawszę chcę wszystko robić sama. A że bracia się szybko wyprowadzili, a mój ojciec to ciapa, to umiem sporo męskich zajęć - o paleniu w piecu już nie wspomnę, ale znieść pół tony węgla do kotłowni, zabić kurę, pociąć dechy fleksą, porąbąć drewno itp - nie ma problemu :D Czasami przesadzam, bo parę razy zdarzyło mi się stanąć w obronie koleżanki albo kuzynki i dać jakiemuś typowi po mordzie czy wziąć za wszarz i usadzić na tyłku, ale tu stwierdzam twardo, że jak typowa baba jestem za słaba i jakby taki próbował oddać, to by mnie pewnie nieźle sponiewierał. No, ale wychowałam się z trzema braćmi i przez to czasami wychodzi ze mnie "kogucik" :D
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 28 razy
Podziękowano: 11 razy
Płeć: Kobieta

Re: 5 rzeczy, których o mnie nie wiecie :)

Postautor: Viento » 15 marca 2015, 09:03

1. Też wychowałam się z chłopakami - z bratem i trzema kuzynami. Może nie jestem chłopczycą, ale nie uznaję podziału na męskie i damskie zawody/zajęcia.
2. W dzieciństwie specjalnie brudziłam sukienki błotem lub sadzą, w które mnie ubierali w niedzielę. Chciałam, żeby kazali mi znów założyć szorty i koszulkę.
3. Byłam hersztem dziecięcego gangu złożonego z ww kuzynów oraz kuzynek mieszkających u cioci. Planowałam bójki np. na rzuty jabłkami, demolki ziemianek w odwecie za demolkę naszych ziemianek przez dzieci sąsiadów, podkradanie słodyczy a raz nawet ukradliśmy sąsiadom dwa kocięta. Poszłyśmy z kuzynką do sąsiadki, która miała kotki i powiedziałyśmy, że nasze babcie chciałby nowego kotka, bo ten, który jest jest stary i mało myszy łapie. Sąsiadka dała nam te kotki. Babcie oczywiście o niczym nie wiedziały. Dbaliśmy o koty, karmiliśmy je, zorganizowaliśmy im legowiska w stodole. Prawda się wydała, gdy sąsiadka od kotów przyszła do babci na plotki i się spytała, czy jej kotki są łowne. A babcia na to: jakie koty? Sąsiadka: No te, które wasze dzieci ode mnie wzięły, bo chciałaś nowe koty. Ale przyznajcie, że plan był dobry jak na pięciolatkę. ;)
4. Uszczęśliwiłaby mnie wygrana w totka, bo wtedy w całości mogłabym się poświęcić pomaganiu psom.
5. Uwielbiam kawę zbożową.
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 56 razy
Podziękowano: 79 razy
Płeć: Kobieta

Re: 5 rzeczy, których o mnie nie wiecie :)

Postautor: Vinlett » 15 marca 2015, 10:39

Luna pisze:Vinnie, miłośniczko nauki, kocham Cię! :lol:
:lol: Pocieszeniem w tym wszystkim jest dla mnie to, że nie boję się trzynastki i nie zawracam na widok czarnego kota :D. Niestety jest tak jak napisała Natta, trudno wyplenić wszystkie wpojone egzorcyzmy :lol:.

Luna pisze:4. Kiedyś zaczepił mnie ekshibicjonista i wymachiwał do mnie swoim przyrodzeniem :lol:.
Przeżyłam coś podobnego:

1. Podszedł do mnie jakiś zbok w autobusie i powiedział: "Masz fajne cycki", tylko tyle. Była zima, a ja miałam na sobie kurtkę, więc po wyjściu z autobusu całą drogę zastanawiałam się, na jakiej podstawie wysnuł taki wniosek. Czaicie? Zaczepia mnie zboczeniec, a ja się zastanawiam, skąd czerpał dowody :lol:.

Natta pisze:3. Mam około dziesięciu blizn po szwach, wszystkie na twarzy w obrębie ust. Raz wywaliłam się prosto na szkło, raz dostałam od szkolnego kolegi kijem od minihokeja, a raz pogryzł mnie pies. Takie szczęście :lol:
Wow, sporo tego. Nie może się równać z moją skromną utratą dwóch jedynek.

2. Goniliśmy się z bratem po mieszkaniu (czasy podstawówki). W pewnej chwili wyrżnęłam o meble z otwartą mordą. Złamałam górne jedynki, ale trafiłam na dobrego specjalistę, który naprawił moje szczerby.

Viento pisze:3. Byłam hersztem dziecięcego gangu złożonego z ww kuzynów oraz kuzynek mieszkających u cioci.
Urocze ;)

3. Raz kierowałam akcją zakradania się pod okna ludzi, którym ładnie kwitł bez i "pożyczania" sobie kilku gałązek. Jedna babka nas nakryła i okrzyczała. Z miejsca i na zawsze przeszła mi ochota na podobne zabawy :lol:.
I am the FBI.
Awatar użytkownika
ecia
Lokalizacja: Hajduki
Podziękował: 17 razy
Podziękowano: 13 razy
Płeć: Kobieta

Re: 5 rzeczy, których o mnie nie wiecie :)

Postautor: ecia » 15 marca 2015, 11:24

1. Skoro ktoś już pisał o brakach w uzębieniu: nie mam czwórek-były całkiem zdrowe, ale zostały usunięte zanim miałam założony aparat-zęby mi się nie mieściły w ustach.
2. Wycieranie kurzu strasznie mnie irytuje, mogę wykonywać przeróżne roboty w domu, ale jak ktoś pościera za mnie meble to jestem przeszczęśliwa :roll:
3. Od pewnego czasu kładąc się spać myślę sobie za ile godzin chciałabym wstać i codziennie udaje mi się wstać przed budzikiem, może to nie dzięki temu, ale wolę nie sprawdzać, bo nienawidzę dźwięku budzika ;)
4. Kiedyś w gimnazjum zapomnieliśmy o dniu nauczyciela i jedna koleżanka powiedziała, że ona załatwi jakiś kwiatki. Wróciła po kilku minutach z pięknym bukietem lilii. Z kolegą dawaliśmy wychowawczyni kwiaty w imieniu klasy, jak trzymała je już w ręce to zauważyłam, że na folii są małe napisy "Wieczny odpoczynek, Spoczywaj w pokoju etc.", ale było już za późno. Okazało się, że koleżanka poszła na cmentarz, który był za płotem szkolnego boiska i ukradła kwiatki z jakiegoś grobu.
5. Jak byłam jeszcze w podstawówce bawiłyśmy się z koleżanką na dworze i ona wymyśliła, że przejdziemy przez płot. Jej się udało, a ja zeskakując zahaczyłam nogawką krótkich spodenek o sztachetkę i zawisłam ;D Koleżanka musiała lecieć do domu po pomoc żeby ktoś mnie ściągnął z tego płotu.

Natta pisze: Kiedy miałam 14-15 lat, to miałam fioletowego irokeza, siedem agrafek w uszach,
Chciałabym to widzieć :D
Luna pisze:uwielbiam pełne przemocy strzelanki. Zwłaszcza takie jeden na jednego, z kryjówkami, skradaniem się, czy celowaniem ze snajperki. Bardzo się w nie wczuwam, mówię do postaci, które mam na celu, przeklinam, wali mi serce.
Luna, a grałaś w Left4Dead? Strzelasz do zombiaków...całej hordy ;)
Powiedzieć wszystko?
Nie to niemożliwe.
Zawsze zostaje to co najważniejsze
i co się nie da okpić powiedzeniem.
Awatar użytkownika
misiek14
Lokalizacja: Sevenoaks
Płeć: Mężczyzna

Re: 5 rzeczy, których o mnie nie wiecie :)

Postautor: misiek14 » 15 marca 2015, 12:34

Viento pisze:5. Czasami zazdroszczę ludziom, którzy mają serdeczne relacje z matkami.

Ja mam podobnie z relacjami z ojcami. Często jak widzę, że ktoś ma dobrą relację ze swoim ojcem, to wydaje mi się to strasznie sztuczne, jak z tandetnego amerykańskiego filmu familijnego, i nic nie mogę na to poradzić.
ecia pisze:
Natta pisze: Kiedy miałam 14-15 lat, to miałam fioletowego irokeza, siedem agrafek w uszach,
Chciałabym to widzieć :D
Ja też. :D
ecia pisze:Luna, a grałaś w Left4Dead? Strzelasz do zombiaków...całej hordy ;)

Ja grałem i polecam zdecydowanie! :D Chociaż najlepiej się w nią gra w co-opie, z dobrą ekipą. :D

To teraz moja kolej. :D

1. Nienawidzę pomidorów. Niedobrze mi się robi od samego zapachu. Czasem się śmieję, że mógłbym głodem przymierać, a koło mnie stałaby miska z pomidorami, a i tak bym ich nie ruszył. :D A co zabawniejsze, uwielbiam ketchup, pomidorowe sosy do makaronu, pomidorówką też od czasu do czasu nie pogardzę (ale raczej rzadko; ja ogólnie zup nie lubię), tylko surowe pomidory to dla mnie koszmar. :lol:
2. Miałem w życiu 12 przeprowadzek, ale mieszkałem "tylko" w 5 mieszkaniach i dwóch domach jednorodzinnych w tym w 2 miastach, jednej miasto-wiosce (miejscowości gminnej) i jednej wiosce.
3. Widziałem swojego biologicznego ojca 2 lub 3 razy w życiu, ostatnio jakieś 16 lat temu.
4. Nieważne jak bardzo jestem wyspany, lub jakie mam samopoczucie psychiczne lub fizyczne, zawsze, ale to ZAWSZE, mam masywne, fioletowe cienie/wory pod oczami.
5. Mam alergię na pierze i roztocza kurzu domowego, więc praktycznie na okrągło mam katar i lekki ból gardła.
Goldie
Płeć: Nie wybrano

Re: 5 rzeczy, których o mnie nie wiecie :)

Postautor: Goldie » 12 kwietnia 2015, 22:00

To i ja się dołączę :)

1.Boję się... wysokich budynków :p Nie mam lęku wysokości, nie boję się spojrzeć w dół i nie ma problemu, kiedy widzę budynki z odległości, ale gdybym stanęła przy jakimś wieżowcu i popatrzyła w górę, chyba bym zemdlała :D Kiedy byłam mała, miałam tak samo z drzewami :D
2.Mam uczulenie na truskawki. Ale i tak jem je przez całe życie i właściwie nie odnotowałam żadnych objawów :)
3.Nie lubię, kiedy ktoś robi mi zdjęcia. Czuję się wtedy bardzo nieswojo. I sama też nie robię
sobie zdjęć :P
4.Mam jeden tatuaż - na razie :D I odkładam na następny. Marzę po cichu, by być "pokolorowana" od góry do dołu :D
5.Jeśli chodzi o jedzenie, nie jestem zbyt wybredna. Ale są potrawy, od których samego widoku i zapachu aż mnie skręca: krupnik (zupa :D), spaghetti, wątróbka i wszelkie gulasze :D No i ze wszystkich znanych mi osób to ja jem najwolniej. Niby zdrowo, ale za każdym razem trochę mi dziwnie, kiedy wszyscy już skończyli i czekają na mnie :D
...but when I seek out your voice,
my ears are overcome with noise

Wróć do „Świętownik - archiwum”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość