Dead Can Dance

Czyli wszystko, co lżejsze od metalu
Awatar użytkownika
Pepuś
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: Mężczyzna

Dead Can Dance

Postautor: Pepuś » 03 lutego 2011, 13:22

Obrazek


Dead Can Dance – brytyjsko-australijska grupa muzyczna prezentująca alternatywne spojrzenie na world music, z wpływami gatunków zaliczanych do szeroko pojętego dark independent. Powstała 1981 r. w Melbourne z inicjatywy Brytyjczyka Brendana Perry'ego, do którego wkrótce dołączyła Australijka Lisa Gerrard. Zespół rozwiązano w 1998 roku, w 2005 r. reaktywowany, jednak po trasie koncertowej zaprzestał ostatecznie działalności.

Określenie muzyki Dead Can Dance jest trudnym zadaniem. W swej istocie jest ona niemożliwa do sklasyfikowania. Zawiera elementy alternatywnego rocka, coldwave, gotyku, ambientu, new age oraz folku, jednocześnie nie będąc żadną z nich. Utwory grupy są na ogół długie, powolne, często minimalistyczne, melancholijne i zwykle posępne. Muzyka opiera się na motywach celtyckich, lecz także słychać w niej elementy muzyki orientalnej i europejskiej, średniowiecznej. Rozwinięte instrumentarium elektroniczne w połączeniu z przetworzonymi dźwiękami gitar z łagodną, grającą w tle sekcją rytmiczną, zbliżają tę muzykę do ambientu, choć nie jest to muzyka tła i wymaga skupienia przy słuchaniu.

Muzyka duszy. Takie określenie chyba najlepiej pasuje do Dead Can Dance. Czerpiąc z muzyki Europy średniowiecznej, nowożytnej, dziewiętnastowiecznej, Bliskiego Wschodu, a następnie katalizując niezwykłym talentem i perfekcjonizmem, powstała prawdziwa Sztuka - esencja emocji.

DCD inspiruje pełno zespółów z nurtu Darkwave, Neoclassical Darkwave, World Music, Gothic Rock, Ethereal Wave, Post-Punk(tu ich pierwsza płyta).

Obrazek


Dyskografia
* Dead Can Dance (1984)
* Garden of the Arcane Delights (1984)
* Spleen and Ideal (1985)
* Within the Realm of a Dying Sun (1987)
* The Serpent's Egg (1988)
* Aion (1990)
* Into the Labyrinth (1993)
* Toward the Within (1994)
* Spiritchaser (1996)


Within The Realm Of a Dying Sun
Obrazek

Dzieło skończone. Nie ma co dużo pisać.Bo czy wypada się rozpisywać, nad cudowną, mroczną atmosferą, niepowtarzalnym głosem Lisy Gerrad, zatopionymi w pogłosie instrumentami czy bardzo dobrymi fragmentami instrumentalnymi? Jeśli ktoś nie zna, to słowa tego nie oddadzą, a jeśli ktoś zna, to komentarz wydaje się zbędny.

Inne płyty też świetne i różnorodne.

Taka mała galeria okładek, które mi się podobają od DCD:
Obrazek
Obrazek

PRÓBKI


Xavier
Summoning Of The Muse
Yulung(Spirit Dance
Host Of Seraphim
All I Want to Hear is the Sound of My Own Heart Stopping.
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 29 razy
Podziękowano: 25 razy
Płeć: Kobieta

Re: Dead Can Dance

Postautor: Natta » 03 lutego 2011, 16:06

Na temat tego zespołu rzeczywiście ciężko powiedzieć. Tomasz Beksiński mawiał o nich, że dotknęli Nieba. Niektórzy mówią, że jej głos przypomina anielski śpiew. Że utwory przez nią śpiewane brzmią jak nie z tego świata. Że słuchacz mimo woli zostaje przeniesiony w jakiś inny wymiar i nie wysilając wyobraźni widzi rzeczy, których inni nie zobaczą nawet po sporej dawce narkotyków.

I to nie będzie wystarczającym opisem tego pięknego świata stworzonego przez panią Lisę i jej muzycznego partnera. Jeden z niewielu dobrych muzycznych projektów które powstały w latach 80.
Awatar użytkownika
Domin
Płeć: Mężczyzna

Re: Dead Can Dance

Postautor: Domin » 03 lutego 2011, 16:43

Nie lubię ;) Kiedyś mój kumpel pożyczył mi nawet ich całą dyskografię i powiedział, albo pokochasz albo znienawidzisz :P Ja ani nie pokochałem ani nie znienawidziłem. Jest mi ten zespół totalnie obojętny, nie odnajduje się w ich muzyce, nie podoba mi się to co stworzyli. Doznaje większych emocji przy innych dźwiękach. Jedyną płytą jaka mi się spodobała była któraś z "nowszych". Choć spodobać to za dużo powiedziane, dałem radę wysłuchać bez skrzywionego wyrazu twarzy, o tak. Dlatego nie czuje tej nuty, nie rozumiem kultu i zachwytów.
Awatar użytkownika
DarkMoonlight
Lokalizacja: Góry
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 16 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Dead Can Dance

Postautor: DarkMoonlight » 04 lutego 2011, 00:25

Uwielbiam! Jej jakie ja miałem przeboje z DCD. Kiedyś nie znosiłem, nie dałem się przekonać, że to dobre, ba bardzo dobre. Po prostu z góry zakładałem, że to "badziwie" i nie słuchałem żadnej płyty. Ale z czasem zacząłem się zastanawiać: Wszyscy Twoi znajomi tego słuchają a Ty nie, chyba z tobą musi być coś nie tak. I wtedy stało się włączyłem sobie mój ukochany numer Xavier i zakochałem się na amen. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez tego projektu. Każda, podkreślam każda płyta ma coś w sobie, oczywiście moją albumową perełką jest Within The Realm Of a Dying Sun . Jak tego słucham zamykam oczy i nie ma mnie. Po prostu podróżuję z tymi dźwiękami, zabierają mnie ze sobą, znajduję się w ciemnym, przestrzennym pomieszczeniu i tak trwam w takim onirycznym uniesieniu, aż płyta się skończy. Nie włączam jej drugi raz, chyba nie potrafię, zbyt wiele we mnie emocji. Każdy inny album mogę bez problemów odtworzyć raz jeszcze ale nie ten, bo jest wyjątkowy, piękny i chyba doskonały. Nie boję się tego słowo. Ideał to coś, do czego się dąży, do czego dąży każdy z nas i właśnie taki jest Within The Realm Of a Dying Sun.
Warto wspomnieć o solowych dokonaniach Lisy i Brendona, którzy na swoich solowych albumach są tacy jak na płytach DCD, wspaniałe głosy, muzyka ale czegoś jednak brakuje. Wydaje mi się, że potrzebują siebie nawzajem, choć muszę przyznać, że The Black Opal - Lisy i Ark - Brendona uwielbiam:)
Wszystko jest gównem prócz moczu./wisdom/
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 86 razy
Podziękowano: 38 razy
Płeć: Kobieta

Re: Dead Can Dance

Postautor: Luna » 28 października 2011, 20:21

W 2012 roku, latem/jesienią najprawdopodobniej ukaże się nowy album Dead Can Dance, a następnie duet wyruszy w dwumiesięczną trasę po całym świecie. Potwierdzenie znajdziecie tutaj :D.
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 29 razy
Podziękowano: 25 razy
Płeć: Kobieta

Re: Dead Can Dance

Postautor: Natta » 28 października 2011, 21:40

!!!

A ja już ich skreśliłam, myślałam że już nigdy nic nie nagrają. A to ci niespodzianka! :D
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 86 razy
Podziękowano: 38 razy
Płeć: Kobieta

Re: Dead Can Dance

Postautor: Luna » 28 października 2011, 21:45

No nie? :D Ciekawe, czy pojawią się w Polsce... Pewnie i tak nie będzie mnie na nich stać, jak krzykną sobie milion baksów za sektor Z ^^

W każdym razie cokolwiek to będzie, na pewno mi się spodoba :). Tacy ludzie nie zawodzą :D. Chociaż... ja już nic nie mówię, bo ostatnio coraz więcej rzeczy mnie zaskakuje xD. No, póki co zacieram rączki :D.
Awatar użytkownika
DarkMoonlight
Lokalizacja: Góry
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 16 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Dead Can Dance

Postautor: DarkMoonlight » 11 grudnia 2011, 23:50

Właśnie z głupa wszedłem na stronę DCD i co widzę? Zapisz się a otrzymasz cztery kawałki z koncertowej płyty DCD - The Happenings. I mam już nawet cały album i jest piękny. Oj jak mi brakowało tych dźwięków. Jest cząstka solowego Brandona i Lisy. Całość nieźle podana.
Pewnie teraz będzie jakiś studyjny album:)
Wszystko jest gównem prócz moczu./wisdom/
Awatar użytkownika
DarkMoonlight
Lokalizacja: Góry
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 16 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Dead Can Dance

Postautor: DarkMoonlight » 26 czerwca 2012, 12:53

Nowy album DCD zatytułowany będzie Anastasis, co znaczy odrodzenie, zmartwychwstanie ukaże się w sierpniu.
Jest już dostępny pierwszy kawałek do posłuchania Amnesia
Gdzie Lisa? Myślałem, że ją usłyszę! Ale podoba mi się...
A na oficjalnej stronie można już posłuchać całego albumu:) Ja właśnie to robię!
http://www.deadcandance.com/presaleasse ... layer.html
Zostałem zabity! Nie mam słów!
Wszystko jest gównem prócz moczu./wisdom/
Awatar użytkownika
toyboy
Płeć: Nie wybrano

Re: Dead Can Dance

Postautor: toyboy » 26 lipca 2012, 11:18

Strasznie kojarzy mi się z Władcą Pierścieni, którego to przeczytałem słuchając w tle Serpent's Egg i Aion. Najbardziej dupsko me skopane zostało przez kawałki "As the bell rings, the maypole spins", "severence", no i chyba "ullises" cudnie.

Zawsze mi się już chyba z Tolkienem kojarzyć będzie
- ale ja jestem wyjątkowy!
- tak, jesteś. jesteś wyjątkowo chujowy.

Wróć do „Inne kopaliny niemetalowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość