Highasakite

Czyli wszystko, co lżejsze od metalu
Awatar użytkownika
DarkMoonlight
Lokalizacja: Góry
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 16 razy
Płeć: Mężczyzna

Highasakite

Postautor: DarkMoonlight » 01 lutego 2019, 10:03

Gdybym na tę chwilę miał podać ten jeden, najważniejszy utwór w moim życiu, to z pewnością byłby to numer grupy Highasakite - "Lover, where do you live? ". Tyle mam z nim związanych emocji, przeżyć i wspaniałych chwil. Tyle razy płakałem w poduszkę, słuchając tego kawałka.
Formacja Highasakite to zespół pochodzący z Norwegii. Na swoim koncie mają 4 płyty. Bo to najnowsza - "Uranium heart" miała premierę wczoraj. Pierwszy krążek jest miły dla ucha. Znajdują się na nim piosenki, utrzymane w klimacie pop/rock indie. Na uwagę zasługuje piosenka - God is a banquet
Druga płyta, z której pochodzi mój ukochany numer Lover, where do you live?, zatytułowana jest Silent Treatment. Płyta zdobyła pierwsze miejsce najchętniej kupowanych w Norwegii i zgarnęła wiele nagród - m.in odpowiednik muzycznego Grammy.
W 2016 roku zespół wydaje kolejną perełkę w postaci - Camp Echo. Przepiękna, moim zdaniem okładka zwiastuje, że tematy poruszane na krążku nie będą przyjemne. Bardzo lubię utwór - Chernobyl.
Po drodze zespół zarejestrował małą niespodziankę w postaci czterech akustycznych wersji swoich piosenek. M.in przepięknego Samurai Swords (Acoustic Version).
Jeśli chodzi o najnowszy krążek - URANIUM HEART, to nic nie wiedziałbym o jego istnieniu, gdybym nie obserwował na istagramie Hanne Hukkelberg, która wyprodukowała ten album. Płyta urzeka od pierwszej do ostatniej nuty.
Pierwszą zapowiedzią tego krążka był numer - Mexico, do którego został nakręcony przepiękny, klimatyczny teledysk.
Zachęcam do zapoznania się z Highasakite, bo wokalistka ma przepiękną barwę głosu:)
Wszystko jest gównem prócz moczu./wisdom/

Wróć do „Inne kopaliny niemetalowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość