Trylogia "Millennium". Książki i filmy.

„Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem.” - Kornel Makuszyński
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 28 razy
Podziękowano: 11 razy
Płeć: Kobieta

Re: Trylogia "Millennium". Książki i filmy.

Postautor: Viento » 23 grudnia 2013, 09:26

Ależ trzeba mieć tupet :/
Awatar użytkownika
Bastet
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Płeć: Kobieta

Re: Trylogia "Millennium". Książki i filmy.

Postautor: Bastet » 13 września 2014, 22:07

Właśnie obejrzałam "Dziewczynę z tatuażem". Emocje mi trochę opadły i mogłam spokojnie podejść do seansu.

Czy film Finchera mi się podobał? Tak, jest rewelacyjnie zrealizowany. W ogóle filmy Finchera uwielbiam, ten jest bardzo w jego stylu. Jednak przez cały czas brakowało jednej rzeczy - obecnej i w książce i w szwedzkiej wersji, bardzo ważnej rzeczy. Brakowało tego dusznego, klaustrofobicznego klimatu, tego poczucia zamknięcia, odizolowania. Myślę, że Fincher nie do końca załapał ducha książki i jej przesłania. "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" nie jest historią o psychopacie. Psychopata to tylko nić, która wiąże fabułę. Prawdziwym bohaterem jest szwedzka potrzeba przykrywania słonia kołderką, mit kraju-raju. Tego jest w filmie bardzo mało i nie można obronić Finchera tym, że jest Amerykaninem więc nie zrozumie.

Dokładnie ten sam tema drąży, te same szkielety z szafy, potwory spod łóżka wyciągał Mankell w serii o Kurcie Wallanderze, a przecież brytyjska adaptacja zrobiona przez Branagha jest doskonała. Wychodzi na to, że Fincher jest świetnym reżyserem, ale bardzo kiepskim czytelnikiem.

Co do obsady - niestety, dla mnie Lisbeth Salander będzie jedna. Nie ma nic do Rooney, ale Noomi to Noomi. Daniel Craig jak zwykle poprawny.

Natomiast bardzo, ale to bardzo zaskoczył mnie Stellan Skarsgård. Znam go tylko z roli nawiedzonego naukowca w filmach Marvela, więc nie mam porównania, czy on tak zawsze, czy tylko raz mu się udało, ale jest ZNAKOMITY. Peter Haber w ogóle mi nie pasował do roli Martina, za to Stellan oddał całą złożoność tej postaci - spokojny, sympatyczny, charyzmatyczny i ciepły Martin podający kolację i rozmawiający o interesach to zupełnie inny facet, niż zimny, przerażający Martin dyskutujący ze swoimi ofiarami w sali tortur. Skarsgård mnie znokautował.

EDIT:
Właśnie przejrzałam filmografię Skarsgårda i jestem głęboko zawstydzona, że znam go tylko z Marvela. Niewybaczalna ignorancja.
You're always so perceptive about everyone but yourself.
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 39 razy
Podziękowano: 35 razy
Płeć: Kobieta

Re: Trylogia "Millennium". Książki i filmy.

Postautor: Natta » 14 września 2014, 00:12

No, filmy z Hiddlestonem Ci się skończyły to teraz możesz nadrabiać Skarsgarda seniora. Ja go kojarzę z innych hiciorów typu Anioły i Demony, kiczowatej Mamma Mia, z jednej czy dwóch części Piratów z Karaibów czy z Egzorcysty. A, i przecież jeszcze z jakiejś drugo- czy trzecioplanowej "Tańcząc w ciemnościach" von Triera. Jak się gdzieś pojawia, to mówimy do siebie "a, to ten Szwed" :lol: Na pewno oglądałaś którąś z tych pozycji ;) Ale zagrał rzecz jasna w o wiele bardziej wartościowych produkcjach typu "Buntownik z wyboru" czy "Dogville" również von Triera, których to filmów jeszcze nie oglądałam (wiem, wstyd).

Wracając do tematu, bo się sążnisty offtop zrobił - zgadzam się z Tobą, że brakowało tego szwedzkiego, utopijno-klaustrofobicznego horrorku. Film Finchera jest o wiele lepiej przemyślany, spójny i zrealizowany, ale nie mogę postawić go wyżej niż szwedzką wersję właśnie z uwagi na brak tego klimatu, który prześladował mnie przez książki Larssona. Zatem stawiam oba filmy na jednym podium ;)
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 57 razy
Podziękowano: 81 razy
Płeć: Kobieta

Re: Trylogia "Millennium". Książki i filmy.

Postautor: Vinlett » 04 kwietnia 2015, 19:00

Jeszcze pierwsza część szwedzkiej trylogii filmowej ma klimat, o którym tu piszecie, ale już z kolejnych filmów wieje niestety nudą. Pewnie trzeba było obejrzeć serial zamiast jego filmowych skrótów.


Znany jest już tytuł czwartej powieści. To "The Girl in the Spider's Web" ("Dziewczyna w pajęczej sieci"). Książka ma ukazać się 27 sierpnia równocześnie w 38 krajach, w tym u nas.

Obrazek
I am the FBI.
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 39 razy
Podziękowano: 35 razy
Płeć: Kobieta

Re: Trylogia "Millennium". Książki i filmy.

Postautor: Natta » 04 kwietnia 2015, 20:11

Hm. No cóż. Żenada z lekka. Tym bardziej, że 3/4 czwartego tomu autorstwa Larssona jest ukryta na laptopie jego partnerki, Evy Gabrielsson i mogłoby coś z tego być gdyby nie rodzinny konflikt o prawa autorskie. Może ta książka będzie dobra, ale z trylogią właściwą będzie miała tyle wspólnego co przeciętne fanfiction. Trochę taki skok na kasę.
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 57 razy
Podziękowano: 81 razy
Płeć: Kobieta

Re: Trylogia "Millennium". Książki i filmy.

Postautor: Vinlett » 04 kwietnia 2015, 21:35

Trochę tak, ale w obecnych realiach, wszystko co staje się popularne i zdobywa fanów, zyskuje też kontynuacje, rebooty i crossovery. Często wcale nie po myśli oryginalnych twórców. Patrząc od tej strony, kroć dzisiejszego przemysłu rozrywkowego jest jednym wielkim skokiem na kasę. Nie mam z tym problemu, bo sama sobie ustalam kanony. Tak mam w przypadku Gwiezdnych wojen i będę miała w stosunku do nowej książki osadzonej w świecie wykreowanym przez Larssona. O te 3/4 pozostawionej powieści też się nie martwię. Uważam, że i tak ujrzy ona kiedyś światło dzienne. To tylko kwestia czasu, aż wszystkie strony się dogadają, albo ktoś inny zyska prawo do jej wydania.
I am the FBI.
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 39 razy
Podziękowano: 35 razy
Płeć: Kobieta

Re: Trylogia "Millennium". Książki i filmy.

Postautor: Natta » 08 kwietnia 2015, 15:03

Ja też sama sobie ustalam kanony i nie uważam, żeby to był jakiś atak na twórczość Larssona itp. Ta kontynuacja nie ujmie przecież niczego oryginalnej trylogii, tak samo jak film Finchera nie ujął niczego filmowi Opleva. Natomiast główny cel, jaki przyświecał wydaniu tej kontynuacji jest jeden - kasa. Nie, żeby mi to jakoś przeszkadzało, uważam tylko, że to z lekka żenujące, ale w sumie takie mamy czasy :)
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 28 razy
Podziękowano: 11 razy
Płeć: Kobieta

Re: Trylogia "Millennium". Książki i filmy.

Postautor: Viento » 15 września 2015, 13:12

Przeczytałam "Co nas nie zabije" - moim zdaniem nie trzyma poziomu książek Larssona. Pomysł na fabułę fajny, pojawia się nowa, ciekawa postać POKAŻ SPOILER, ale jest to schemat zerżnięty z "Zamku z piasku, który runął" POKAŻ SPOILER. Pierwsza połowa książki jest zwyczajnie nudna. Trafia się sporo żenujących zdań w stylu "nikt nie wiedział, czemu XY została policjantką, a już najmniej ona sama" - jasne, przechodziła obok posterunku i siup została policjantką :roll: Jest tego więcej. Miało to chyba budować napięcie, a wyszło komicznie i infantylnie.

Czytaliście? Jakie macie wrażenia?
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 79 razy
Podziękowano: 55 razy
Płeć: Kobieta

Re: Trylogia "Millennium". Książki i filmy.

Postautor: Luna » 26 września 2015, 16:16

Ja dzisiaj kupiłam. Liznęłam już kilka stron i na razie mogę powiedzieć, że mam wrażenie, jakby tę książkę napisała kobieta. Ani śladu po lekkim, konkretnym, męskim stylu Larssona. Lagercrantz czasem pitoli, jak w jakimś rozmemłanym romansidle. Jest np. kilka stron opisu, co robił, gdzie pojechał i co myślał Blomkvist, bez ani jednego zwrotu akcji, czy dialogu, przez co ja np. się oddalam od opowiadanej historii, zaczyna mnie nużyć. Aż się boję konfrontacji tego stylu z postacią Salander. Z pewnością nie poczuję klimatu i nie wtopię się w książkę w taki sam sposób, w jaki wtapiałam się w książki Larssona. I dobrze. Tak być powinno. Cieszę się również, że polski dystrybutor wymyślił inny tytuł, bo ten oryginalny był właśnie w stylu Larssona. To na razie tylko takie wstępne wrażenia. Może po przeczytaniu całości moja opinia okaże się zupełnie inna.
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 28 razy
Podziękowano: 11 razy
Płeć: Kobieta

Re: Trylogia "Millennium". Książki i filmy.

Postautor: Viento » 26 września 2015, 16:56

Jaki jest oryginalny tytuł w tłumaczeniu na polski?

Wróć do „Czytelnia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość