Pieśń lodu i ognia, G. R. R. Martin - książki i serial

„Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem.”
- Kornel Makuszyński
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 20 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Pieśń lodu i ognia, G. R. R. Martin - książki i serial

Postautor: Viento » 07 sierpnia 2017, 08:08

Mi też teraz serial podoba się bardziej - zmieniłam zdanie po obejrzeniu 3 i 4 odcinka, gdzie było dużo strategii, walki i ta epicka bitwa! Jezusie wgniotło mnie w krzesło jak oglądałam POKAŻ SPOILER Wczoraj obejrzałam tę scenę dwa razy i dziś też będę oglądać. Interesujące jest to, że zaserwowali dużą bitwę w środku sezonu więc można się spodziewać jeszcze jednej pod koniec sezonu. POKAŻ SPOILER
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Pieśń lodu i ognia, G. R. R. Martin - książki i serial

Postautor: Natta » 08 sierpnia 2017, 08:41

No, no, w końcu nasza smocza królowa zaczyna coś ze sobą robić.

POKAŻ SPOILER

Wiecie, co jest jeszcze dobre? Król Robert to wszystko przewidział. W pierwszym sezonie: https://www.youtube.com/watch?v=Jcy37C5SN0M
Ciekawe, czy Cersei pamięta tę lekcję, czy uważa swojego zmarłego męża tylko za pijaka i oblecha, który nie miał nic do powiedzenia. Robert nie był głupi, wbrew pozorom. Był świetnym dowódcą i szczodrym człowiekiem. Tylko niestety dostał jakiejś cholernej deprechy i wpadł w alkoholizm. Chyba małżeństwo z Cersei go wykończyło, zresztą, kogo by nie wykończyło?
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 20 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Pieśń lodu i ognia, G. R. R. Martin - książki i serial

Postautor: Viento » 08 sierpnia 2017, 09:26

Co do Jaimiego POKAŻ SPOILER

Myślę, że Bran powie Jonowi kim Jon naprawdę jest i wtedy zrobi się ciekawie.
Awatar użytkownika
ecia
Lokalizacja: Hajduki
Podziękował: 16 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Pieśń lodu i ognia, G. R. R. Martin - książki i serial

Postautor: ecia » 08 sierpnia 2017, 17:28

POKAŻ SPOILER
Powiedzieć wszystko?
Nie to niemożliwe.
Zawsze zostaje to co najważniejsze
i co się nie da okpić powiedzeniem.
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 42 razy
Płeć: Kobieta

Re: Pieśń lodu i ognia, G. R. R. Martin - książki i serial

Postautor: Luna » 08 sierpnia 2017, 19:00

Ja też jestem już na bieżąco i powiem Wam, że mnie ta cała ohyda nieszczególnie przeszkadza. W końcu mamy do czynienia ze średniowieczem, czy też czymś na jego kształt. Cóż innego lepiej oddałoby charakter ciężkiej pracy Sama? Tę rozbieżność między oczekiwaniami i rzeczywistością? Myślę, że większy problem jest z montażem. Niby ciekawie i fajnie, że się tym bawią, coś kombinują, ale jakiś dziwny, poschizowany klimat robi się przez te dynamiczne powtórzenia i agresywne zbliżenia, i trochę imo nie pasuje do tej stylistyki (chociaż podczas dialogu Aryi i Gorącej Bułki wypadło super). Cycki jako takie też wpasowują się w kontent, ale te Missandei były tak nachalne jak cały związek jej i Robaka. Ot, dwoje przypadkowych bohaterów połączonych romansem w dramatycznej otoczce, jak w historii dla nastolatków. Jasne, wątki poboczne są potrzebne, ale romantyczne sceny wciągają, kiedy bohaterów dobrze się zna i lubi, a ja ich prawie wcale nie znam i też niespecjalnie lubię. Chociaż też nie nie lubię, po prostu mnie nudzą.

POKAŻ SPOILER
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 20 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Pieśń lodu i ognia, G. R. R. Martin - książki i serial

Postautor: Viento » 09 sierpnia 2017, 12:27

Jeśli chodzi o Sansę to zaczęła mi przypominać Cersei kiedy nie pozwoliła Jonowi zabić Ramseya tylko osobiście wypuściła na niego jego psy.

Bo taka właśnie jest Arya. Zawsze była. Chciała walczyć i bronić swoich bliskich. Tułała się po świecie i ciągle dochodziły do niej wieści o kolejnych mordach na członkach jej rodziny, więc co miała robić, jeśli nie planować zemstę. Jak się dowiedziała, że ma dokąd wracać, to wróciła. Wcześniej nie znała takiej możliwości. Ja ją uwielbiam właśnie za to jej szczere, gorące serce i prostolinijność.


Ja rozumiem jej motywację i podziwiam determinację, ale to jedna z moich ulubionych postaci i chciałam, żeby była tak zwyczajnie szczęśliwa. Ucieszył mnie jej powrót do domu.

Jednym ludziom daje wolność po to tylko, żeby zaraz innych zdmuchiwać z powierzchni Ziemi jednym wyziewem smoka.


Walczy przecież o swoje królestwo, o swoje dziedzictwo. A smoka włączyła do walki dopiero kiedy plan oblężenia Królewskiej twierdzy się nie udał. Ja lubię tę postać, ale w wersji książkowej. W serialu irytuje mnie aktorka, która ją gra, a która ma 2 miny na krzyż. Takie same odczucia mam jeśli chodzi o Jona.
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Pieśń lodu i ognia, G. R. R. Martin - książki i serial

Postautor: Natta » 09 sierpnia 2017, 13:22

Luna pisze:Cycki jako takie też wpasowują się w kontent, ale te Missandei były tak nachalne jak cały związek jej i Robaka.


No cóż, w internecie krytycy serialu żartują sobie, że te wszystkie błyskawiczne podróże to zasługa sieci teleportów, które znajdują się w burdelach usianych w calym Westeros. Dlatego burdel Littlefingera jest taki ważny. POKAŻ SPOILER



Luna pisze:Jednym ludziom daje wolność po to tylko, żeby zaraz innych zdmuchiwać z powierzchni Ziemi jednym wyziewem smoka. Generalnie słaba jest dla mnie walka, a raczej eksterminacja przy użyciu smoków, mało honorowa. To właśnie Daenerys przypomina mi Cersei wysadzającą sept.


No i tu się nie zgadzam. POKAŻ SPOILER

Luna pisze:Poza tym i Jon, i Dany mają mocne pozycje, jedno to ogień, drugie lód, są piękni do granic możliwości i to byłoby przesłodzone do granic możliwości - błagam, nie :D Niech już lepiej Jon znajdzie sobie jakąś nową dzikuskę, a Dany byłego handlarza niewolnikami :D


Niestety, to, że nam się wydaje że to jest przesłodzone, niekoniecznie musi oznaczać, że twórcy serialu (i Martin!) tego nie zrobią. A wszystko na to wskazuje. Już w filmiku "Inside the Episode 4" na kanale Gry o Tron na Youtubie jeden ze scenarzystów (chyba Benioff) mówi, że zaczynają czuć przyciąganie do siebie nawzajem. Mimo, że my tego może nawet nie widzimy, bo aktorzy nie do końca chyba to zagrali :lol:

Viento pisze:Ja lubię tę postać, ale w wersji książkowej. W serialu irytuje mnie aktorka, która ją gra, a która ma 2 miny na krzyż. Takie same odczucia mam jeśli chodzi o Jona.


Ja nie lubię Dany także w książkach. Moim zdaniem w książkach jest jeszcze gorszą władczynią, jeszcze bardziej rozlazłą i jeszcze większe błędy popełnia. SIedzi w Mereen, nie wie co ma ze sobą zrobić, nie potrafi zapanować nad smokami, nie potrafi zrobić absolutnie nic, żeby powstrzymać bunt Harpii. W głowie jej tylko Daario, jego złoty ząb i niebieskie wąsy. Ble. Daje się uwikłać w gierki mereeńskich mieszczan do tego stopnia, że na arenie Daznaka ratuje ją już tylko Drogon. Wsiada sobie na niego, ucieka i zostawia w pindu wszystkich zainteresowanych.

Ostatni odcinek był genialnie zrealizowany pod kątem efektów specjalnych. Większość z nich była zrobiona starą dobrą szkołą, a nie za pomocą CGI. Wybuchy, kaskaderzy którzy naprawdę stawali w strzemionach i strzelali z łuku, albo naprawdę byli podpalani. Kukły, barwienie elementów scenografii i gruntu na czarno (ekologicznym barwnikiem), żeby wyglądały na spalone w różnym stopniu. Naprawdę jestem pod wrażeniem. Wszystko widać w tym materiale: https://www.youtube.com/watch?v=pE2wcBeyNdk
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 20 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Pieśń lodu i ognia, G. R. R. Martin - książki i serial

Postautor: Viento » 09 sierpnia 2017, 15:56

Mnie nie dziwi, że nie potrafiła zapanować nad smokami. W innej książce Martina o czasach wcześniejszych niż te z Gry o tron jest napisane że targaryenowie szkolili smoki, znali język valyrii i tym się posługiwali. Dany nie ma tej wiedzy, bo nie ma ksiąg, rodziny a smoki są od dawna uważane za wymarłe lub wręcz mityczne stworzenia. Poza tym w mereen była młoda dziewczyna, która dopiero zaczynała wierzyć w siebie. Myślę, że przełomowe będzie jej uwięzienie przez dothrakow i ciekawa jestem czy książka będzie się tu różnic od serialu.
Awatar użytkownika
ecia
Lokalizacja: Hajduki
Podziękował: 16 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Pieśń lodu i ognia, G. R. R. Martin - książki i serial

Postautor: ecia » 16 sierpnia 2017, 09:35

Dla fanów Brienne i Tormunda: http://i.imgur.com/KXy0gyv.gifv
Sory, ale musiałam, jak to zobaczyłam, to nie mogłam skończyć brechtać ;)
Powiedzieć wszystko?
Nie to niemożliwe.
Zawsze zostaje to co najważniejsze
i co się nie da okpić powiedzeniem.
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 42 razy
Płeć: Kobieta

Re: Pieśń lodu i ognia, G. R. R. Martin - książki i serial

Postautor: Luna » 16 sierpnia 2017, 22:08

Nie rozmawiamy na forum o rzeczach, które nie miały jeszcze oficjalnej premiery. To nie dotyczy tylko muzyki, ale wszystkiego, co objęte jest prawami autorskimi. Wasze posty wrócą po premierze szóstego odcinka.

Viento pisze:Jeśli chodzi o Sansę to zaczęła mi przypominać Cersei kiedy nie pozwoliła Jonowi zabić Ramseya tylko osobiście wypuściła na niego jego psy.

To była jedyna i zapewne ostatnia taka sytuacja, kiedy dziewczyna, jakby nie było nawykła do widoku śmierci i egzekucji, chciała popatrzeć jak cierpi ktoś, kto ją niszczył psychicznie i fizycznie, torturował i gwałcił. W sumie nie ma się co jej dziwić. Mnie było wtedy po prostu przykro, że naiwna, głupia dziewczynka w tak brutalny sposób przekonała się o okrucieństwie tego świata.

Viento pisze:Ja rozumiem jej motywację i podziwiam determinację, ale to jedna z moich ulubionych postaci i chciałam, żeby była tak zwyczajnie szczęśliwa.

To chyba nie w tym świecie, nie w tych czasach ;) To jest osoba, która zapewne będzie wybijać Innych valyriańską stalą. Musi umieć walczyć i zabijać, żeby przetrwać zimę.

Viento pisze:Walczy przecież o swoje królestwo, o swoje dziedzictwo.

Ona jest po prostu zachłanna i próżna. Gdyby była dobrym człowiekiem, najpierw zrobiłaby wszystko, żeby zawrzeć pokój z Cersei i pozwoliłaby jej rządzić tym kawałkiem królestwa. W końcu Cersei nie trzyma ludu w niewoli, ma go raczej gdzieś i podchodzi do niego taktycznie. Ale Daenerys ubzdurała sobie, że musi wszystko podbić i zagarnąć, bo to ona będzie najcudowniejszą panią całego świata.

Natta pisze:Mimo, że my tego może nawet nie widzimy, bo aktorzy nie do końca chyba to zagrali :lol:

Oni w ogóle niewiele tam grają :lol: Jona jeszcze mogę jakoś przeżyć, bo jego główną rolą jest umartwianie się, ale Dany, która całą swoją charyzmę prezentuje wyciągniętą jak drut sylwetką i splecionymi włosami, to już trochę za wiele dla mnie ;) To z założenia miała i mogła być postać imponująca, przy której szczęka opada, a mnie opadają tylko członki i mam nadzieję, że ją szlag trafi :D

ecia pisze:Dla fanów Brienne i Tormunda

:lol: <3

Odcinek piąty był strasznie słaby :( Chyba faktycznie coś się zaczyna dziać z tym serialem. Nie ma już w nim błyskotliwych dialogów, napięcia i niesamowitości. Ale ma oczywiście swoje momenty i postacie, które cały czas uwielbiam, więc czekam niecierpliwie na kolejne odcinki :)

Wróć do „Czytelnia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość