Hokus pokus... Harry Potter - książki i filmy

„Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem.”
- Kornel Makuszyński
Awatar użytkownika
Sushi
Lokalizacja: Mordor
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Hokus pokus... Harry Potter - książki i filmy

Postautor: Sushi » 26 maja 2009, 22:29

Przypomniało mi się, że miałam założyć temat o Harrym Potterze ;)
Czarodzieja tego znają chyba wszyscy. Czy lubią? Tutaj zdania są podzielone. Niektórzy sądzą, że jest to fajna, miła bajka, inni zaś, że jest to nic innego, jak naśladownictwo, badziew i ogólnie dno ;)
A co Wy sądzicie o Harrym i jego przygodach? :)
"Monsters are real, and ghosts are real too. They live inside us, and sometimes, they win."
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Hokus pokus... Harry Potter!!

Postautor: Natta » 26 maja 2009, 22:47

Wiecie co... Harry Potter naprawdę jest magiczny. Przede wszystkim dlatego, że Rowling wykreowała od podstaw oryginalny świat z mnóśtwem szczegółów, który wciąga i oczarowuje. Popularny motyw walki dobra ze złem i takie tam. Przekonujące postacie i wciągająca historia.

Kiedy miałam 12-13 lat, zaczytywałam się tym. Potem też. Każdy tom przeczytałam kilkakrotnie. A kiedy odkryłam świat fanfiction potterowskich, to już przepadłam. Mnóstwo utalentowanych ludzi pisze wspaniałe fanfiction na bazie opowieści Rowling, ale w swoim stylu. Niejednokrotnie lepszych niż kanon (czyli książki autorstwa pani R.) Polecam dzieła takich fanfikowców jak Ewa Białołęcka znana w tym środowisku pod pseudonimem Toroj, Arthur Weasley, Minerwa, Irytek, Modrzew, oraz np. tłumaczenia fanfików zagranicznych popełnione przez osóbkę o nicku magda2m.

Po lekturze tych fanfiction zaczęłam czytać 7 tom - już raczej z sentymentu, bo chciałam dowiedzieć się jak skończy się ta historia - i doszłam do wniosku, że to zakończenie nie jest wcale lepsze od tych, jakie serwują mi fanfikowcy.
Awatar użytkownika
Sushi
Lokalizacja: Mordor
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Hokus pokus... Harry Potter!!

Postautor: Sushi » 27 maja 2009, 06:39

O proszę, nie dane mi było czytanie fanfiction do Harrego... Chyba będzie trzeba do tego sięgnąc, bo może być ciekawie ;)

Jeśli zaś chodzi o samego Harrego Pottera, to mnie to wciągnęło jak bagno. Niezwykły świat, świetna historia i różne typy bohaterów. Każda cześć, została przeze mnie przeczytana w tempie karabinu maszynowego. Kolejny raz, wysłuchałam książek czytanych przez Piotra Frączewskiego i tak sobie wracam od czasu do czasu, do jakiejś części ;)
Ogólnie rzecz ujmując, to mam wielki, przeogromny sentyment do Harrego, oscylujący z fanatyzmem ;)
Jedno tylko mnie się strasznie nie podobało w tej książce- jak można było tak postąpić z Georgem na końcu ;)
"Monsters are real, and ghosts are real too. They live inside us, and sometimes, they win."
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 20 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Hokus pokus... Harry Potter!!

Postautor: Viento » 27 maja 2009, 15:55

Kiedyś (daaawno) przeczytałam pierwsze trzy części Harrego, ale było to tak dawno, że nic nie pamiętałam więc w tamtym roku przeczytałam te części od nowa i kolejne książki z cyklu również. Za każdym razem była jednakowo oczarowana. Rowling świetnie pisze, zdania same płyną i fabuła wciąga. Bohaterowie są wyraziści, jest dużo niespodzianek, zwrotów akcji. Poza tym to opowieść magiczna i świetna historia o przyjaźni. To znalazłam w tych książkach. Jeżeli chodzi o fenomen HP to imo jego część polega na tym, że Rowling wykreowała świat, do którego każde dziecko i niejeden dorosły chciałby wejść chociaż na jakiś czas i móc zapomnieć o szarej rzeczywistości (w książkach świat Mugoli i czarodziejów nieustannie się przenikają).

Moją ulubioną książką z całego cyklu jest Czara ognia. No dobra - jeszcze Insygnia śmierci i Książę półkrwi. Przede wszystkim są mniej dziecinne, mają zdecydowanie lepszy klimat, są mroczniejsza i bardziej trzymają czytelnika w napięciu. Z pewnością kiedyś do nich wrócę.
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 42 razy
Płeć: Kobieta

Re: Hokus pokus... Harry Potter!!

Postautor: Luna » 27 maja 2009, 17:02

'A propos wracania - ja właśnie zaczynam cały cykl od początku, nie wytrzymałam :D.

Do Harry'ego przekonała mnie moja przyjaciółka z liceum. Był to okres, kiedy w każdym sklepie można było znaleźć breloczki, naklejki, zeszyty, majtki, lizaki, talerzyki, czy nawet ubrania z postaciami wykreowanymi przez Rowling, dlatego zapierałam się wszystkimi kończynami myśląc, że "Harry'ego Pottera" można postawić na jednej półce z "W.i.t.c.h.", czy Teletubisiami. W końcu uległam namowom przyjaciółki, zaczęłam czytać pierwszą część i pooooszłoo! Film mi się urwał na jakiś czas. Odzyskałam świadomość po przeczytaniu "Insygniów Śmierci" :D. Serio, potrafiłam czytać całą noc, obudzić się po kilku godzinach i pierwsze, co zrobić, to chwycić za książkę. Kiedy skończyłam czytać cały cykl byłam bliska płaczu. Nie dlatego, że Rowling uśmierciła kilku bohaterów, ale dlatego, że się skończyło, że nie mogę wchłonąć kolejnej części.

Viento, masz rację. Świat wykreowany przez Rowling jest tak fascynujący, piękny i kolorowy, że właśnie przez to nie byłam w stanie oderwać się od książki. Czytając wydawało mi się, że sama należę do tego świata i nie chciałam wracać do szarej rzeczywistości. Brakowało mi tchu z emocji, kiedy ktoś wypowiadał: "Avada Kedavra!" i płakałam, kiedy ktoś umierał. Największe schizy miałam po lekturze... Ileż to razy, leżąc np. na łóżku wypowiadałam pół żartem, pół podświadomie: "Accio książka!" xD.
Awatar użytkownika
Matt
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Mężczyzna

Re: Hokus pokus... Harry Potter!!

Postautor: Matt » 27 maja 2009, 17:24

Jestem wielkim fanem Harrego. Wielu uważa tę historię za głupią i tandetną, ale pewnie to też Ci, którzy nie wgłębili się wystarczająco w ten magiczny świat. ;) Pierwszy tom poznałem w wieku 11 lat i od tamtej pory moja przygoda z nim trwa. Każdą część przeczytałem po kilka razy, z wyjątkiem ostatniej, jednak zamierzam to wkrótce zmienić. ;) Rowling ma ogromy talent, jednak zakończenie ostatniej części pozostawiło duży niedosyt. Być może lepszym pomysłem byłoby uśmiercenie młodego czarodzieja... :twisted:
Będąc dzieckiem miałem totalnego bzika na punkcie Harrego i wszystkiego co z nim związane. Zbierałem jakieś karty, figurki, gry, filmy, dosłownie wszystko związane z ta tematyką. Na szczęście już z tego wyrosłem, mój budżet już tak nie cierpi, ale sentyment pozostał i często wracam do tych książek. ;)
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 20 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Hokus pokus... Harry Potter!!

Postautor: Viento » 28 maja 2009, 13:12

Kiedy skończyłam czytać cały cykl byłam bliska płaczu. Nie dlatego, że Rowling uśmierciła kilku bohaterów, ale dlatego, że się skończyło, że nie mogę wchłonąć kolejnej części.


Tak samo się czułam. Padło wtedy pytanie: i co teraz?

Ileż to razy, leżąc np. na łóżku wypowiadałam pół żartem, pół podświadomie: "Accio książka!" xD.


Robiłam to samo! Tylko, że ja mowiłam "Accio szczeniaczek!" :twisted:

Co sądzicie o ekranizacjach książek HP?
Awatar użytkownika
Sushi
Lokalizacja: Mordor
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Hokus pokus... Harry Potter!!

Postautor: Sushi » 28 maja 2009, 13:43

Viento pisze:
Ileż to razy, leżąc np. na łóżku wypowiadałam pół żartem, pół podświadomie: "Accio książka!" xD.


Robiłam to samo! Tylko, że ja mówiłam "Accio szczeniaczek!" :twisted:

Co sądzicie o ekranizacjach książek HP?


Ja jak szukałam czegoś w torbie coś typu "Accio telefon" :mrgreen: Do tej pory mi się zdarza, jak się denerwuję, że czegoś znaleźć nie mogę :mrgreen:

Jeśli zaś idzie o ekranizacje, to ja jestem z nich bardzo zadowolona. Nie jest oczywiście to to samo, co książka, ale są dobre xD Ostatnio z Luną sobie cały seans Harrowy zrobiłyśmy ;) Miło było tak tych kilka części niemalże na raz obejrzeć xD
Ogólnie rzecz biorąc podoba mi się kreacja bohaterów, ogólnie świat czarodziejów. Jestem ciekawa, jak im wyjdzie "Książę Półkrwi", po zwiastunach widać, że może być dobry. Już nie mogę się doczekać :mrgreen:
"Monsters are real, and ghosts are real too. They live inside us, and sometimes, they win."
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 20 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Hokus pokus... Harry Potter!!

Postautor: Viento » 28 maja 2009, 13:53

Mi się filmy w ogóle nie podobały. Może to dlatego, że czytając książki zawsze wszystko sobie wyobrażam a to, co później zobaczyłam w filmach nie miało takiego rozmachu jak to, co sobie wyobraziłam. Np. jeśli chodzi o Czarę ognia to umiejętnie wybrano to, co najważniejsze z książki, pomijając to co niezbyt ważne. Rozczarowało mnie jednak przedstawienie ostatniego zadania w turnieju - w filmie oprócz tego, że ściany labiryntu szeleszczą i Krum został zaczarowany nic się nie dzieje, podczas gdy w książce spotykali potworki (m.in te wyhodowane przez Hagrida), Harry walczył z dementorem - boginem, był Sfinks i jego zagadka. Widać producentom zabrakło wyobraźni. Scena odrodzenia się Voldeorta też była mało dramatyczna. To prawda, że bohaterowie są zagrani świetnie i doskonale dobrano aktorów. Wyjątkiem jest imo Dumbledore. We wcześniejszych ekranizacjach to był po prostu zramolały dziad ;) a w najnowszym filmie gra go Gambon, który kopiuje Gandalfa, co jest wkurzające.
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 20 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Hokus pokus... Harry Potter!!

Postautor: Viento » 21 listopada 2010, 13:57

Mi się filmy w ogóle nie podobały. Może to dlatego, że czytając książki zawsze wszystko sobie wyobrażam a to, co później zobaczyłam w filmach nie miało takiego rozmachu jak to, co sobie wyobraziłam.


Podtrzymuje to, co wcześniej powiedziałam. Wczoraj byłam na Insygniach śmierci. Film pozostawia wielki niedosyt. Hermiona jest wybitnie drewniana. Klimat zupełnie zniszczył dubbing, w który wsadzono tone lukru. Voldemort mówiący piszczącym głosem ala tiutiu jest śmieszny a nie przerażający. Wszystkie głosy sa takie piskliwe jakby aktorów podkładających głos ciągle kłuto w tyłek i oni by podskakiwali i mówili "Oj, Harry! Musimy znaleźć horkrusa!!!!" Wersji bez dubbingu u nas nie grają. Bardzo podobała mi się animacja, gdy opowiadano historię trzech braci (tych od insygniów śmierci).

Teraz i tak nie ma nic ciekawego w kinach więc można sie wybrać na Harrego, ale fani książki mogą się rozczarować.

Wróć do „Czytelnia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość