Książki godne polecenia

Ludzie mówią, że życie to jest to, ale ja wolę sobie poczytać - Cyceron
Awatar użytkownika
Sushi
Lokalizacja: Mordor
Podziękował: 5 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Książki godne polecenia

Postautor: Sushi » 01 marca 2009, 21:38

Czyli książki, które wywarły na Was piorunujące wrażenie, możecie do niej wracać, kiedy tylko przeczytacie ostatnią stronę, cytujecie całe rozdziały, przekazała Wam jakieś wartości.
Zapraszam do dzielenia się swymi książkowymi uniesieniami :)
"Monsters are real, and ghosts are real too. They live inside us, and sometimes, they win."
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 29 razy
Podziękowano: 11 razy
Płeć: Kobieta

Re: Ta książka zdemolowała mi głowę...

Postautor: Viento » 02 marca 2009, 09:21

Książką, która jakiś czas temu zrobiła na mnie wielkie wrażenie jest Gringo wśród dzikich plemion Cejrowskiego. Nie mogłam oderwać się od tej książki! Nadal jestem nią zachwycona i oczarowana i czasem czytam ulubione fragmenty. Nie znoszę Cejrowskiego, ale jedno trzeba mu przyznać - ma talent jeżeli chodzi o pisanie i świetne poczucie humoru, o co go nie podejrzewałam. Gringo to Biały człowiek, w tym wypadku Cejrowski, a dzikie plemiona to Indianie zamieszkujący puszcze tropikalne w Ameryce Łacińskiej i Południowej. Książka świetnie pokazuje, że gringo był, jest i zawsze będzie w dżungli intruzem. Nie ma tutaj romantycznych opisów przyrody i okrzyków zachwytu nad miejscową fauną i florą, a to ponieważ, jak mówi autor, w tropikalnej dżungli przyrody jest tyle, że kontakt z naturą staje się nieustanną ucieczką przed ową fauną lub oganianiem się od niej. Jak tu się zachwycać jak się idzie z plecakiem wąską ścieżką wyrąbaną maczetą w buszu, w którym widoczność jest taka jak do najbliżeszgo krzaka. I jest zupełnie jak w saunie - parno, duszno. W książce podoba mi się właśnie ta szczerość i stwierdzenie, że to co dla gringo jest piękne w TV staje się uciążliwe, nieznośne, ciężkie i kłopotliwe przy bliżym poznaniu. Cejrowski opisuje zachowanie się Indian, ich obyczaje. Nie próbuje ich wyjaśniać, przyznaje, że nie rozumie dlaczego zachowują się tak, a nie inczej, jednocześnie podkreślając, że wcale nie trzeba rozumieć "dlaczego", wystarczy wiedzieć "jak". Książkę lekko się czyta, pękając przy tym ze śmiechu. Poza tym są tam piękne zdjęcia.

"Rio Anaconda" jestem jeszcze bardziej zachwycona. Niecierpliwie czekam na kolejną książkę Cejrowskiego. Akcja Rio Anaconda toczy się w Amazońskich lasach tropikalnych. Autor najpierw opisuje swoją podróż w głąb dżungli, nie żałując czytelnikowi zabawnych anegdot i ciekawostek, a potem życie razem z Dzikimi w ich wiosce. W "Gringo" Cejrowski koncentruje się na zwykłych Indianach i ich zwyczajach, a w "Rio Anaconda" na szamanach. Z jednej strony jest to książka zabawna, a z drugiej pełna mistycyzmu, refleksji nad życiem i szczęściem, zadumy. Pełno w niej cudowności i czarów, z których część da się racjonalnie wytłumaczyć i które znajdują pokrycie w nauce. Z drugiej strony większość z nich pozostaje dla nas tajemnicą. I całe szczęście - urok życia polega na ciągłym odkrywaniu tego co nie odkyte, a poza tym nie wszytko można wytłumaczyć racjonalnie. A zresztą nie ma takiej konieczności. Książka poruszyła moje serce.
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 29 razy
Podziękowano: 11 razy
Płeć: Kobieta

Re: Ta książka zdemolowała mi głowę...

Postautor: Viento » 01 lipca 2009, 13:06

Paul Loeb - "Mądrzejsze niż myślisz: rewolucyjne zasady wychowania posłusznego psa".

Paul Loeb od pięćdziesięciu lat pracuje z psami. Wyszkolił ok 25 tys psów. Opracowanie holistycznej metody szkolenia psów opartej na porozumieniu pomiędzy właścicielem i psem oraz pozytywnej motywacji zajęło mu czterdzieści lat, ale dzięki temu jest to metoda skuteczna i gwarantująca duże efekty w któtkim czasie. Wszystkie jej założenia opierają się na zdrowym rozsądku, np. nie wolno wołać psa po to, żeby go za coś ukarać, bo pies nie będzie chciał potem przyjść do właściciela na zawołanie, gdyż będzie mu się to kojarzyło z karą. Zamiast tego należy pójść po psa i bez słowa przyprowadzić go "na miejsce zbrodni" i dopiero tam pokazać, że jesteśmy niezadowoleni z tego co zrobił. Metoda Paula wywróciła do góry nogami tradycyjne metody szkolenia psów opierające się na krótkich komendach (siad, zostań, nie wolno itp). Loeb traktuje psy z szacunkiem i miłością, podkreśla ich inteligencję. Potrafi nauczyć psa bezwarunkowego posłuszeństwa wobec właściciela w ciągu ok 3 godzin! Zawsze pracuje i z psami i z ludźmi gdyż pies ma słuchać swojego właściciela a nie tresera. Polecam tę książkę wszystkim, którzy mają psy lub chcą je mieć. Pomaga zrozumieć zachowania psów, obala wiele mitów, zawiera porady dotyczące żywienia i zdrowia psa.

Zawsze myślałam, że szkolenie psa to długa i ciężka praca a tymczasem okazuje się, że można inaczej. W weekend wypróbowałam przywoływanie Fifi tak jak zaleca Loeb. Zawsze do mnie przyszła a wcześniej różnie z tym bywało. Gdy będzie u mnie następnym razem znów z nią popracuję i podrzucę tę książkę bratu, bo to on jest "jej człowiekiem".
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 29 razy
Podziękowano: 11 razy
Płeć: Kobieta

Re: Ta książka zdemolowała mi głowę...

Postautor: Viento » 29 stycznia 2010, 09:43

Już od dawna żadne książki nie pochłonęły mnie tak, jak trylogia Millenium Stiega Larssona. Dosłownie. Przez ostatnie dwa tygodnie szłam do pracy, przychodziłam do domu, jadłam coś, czytałam i tak w kółko. Od wtorku jest w necie nowy odcinek Housa, na który czekałam, ale jeszcze go nie obejrzałam, bo czytam. Dziś wstałam o 5:30, zapaliłam światło i dokończyłam książkę w łóżku. Powiem wam, że niewiele rzeczy jest gorszych niż fenomenalna książka i brak czasu na jej czytanie (w pracy mam koniec semestru i wystawianie ocen oraz inną papierologię). Dziś mam przymusową przerwę, bo przeczytałam dwa pierwsze tomy, a trzeci kupimy dopiero jutro. I od nowa w cug :mrgreen:

Ale do rzeczy. Millenium jest genialnie napisane. Przypomina mi styl dziennikarski. Mało emocji, zwięźle podane fakty, pomiędzy którymi czytelnik często sam musi domyślić się powiązań. Proste zdania, maximum treści przy minimum użytych słów. W pełni tę prostotę rekompensuje spójna fabuła, stopniowo rozwijająca się intryga, fenomenalnie przedstawione postacie (zwłaszcza Lisbeth) i dużo powiązanych ze sobą wątków. Zagadki kryminalne są złożone, do końca nie wiadomo, co się wydarzy i jak sprawa zostanie rozwiązana. W tle mamy ciekawy portret Szwecji. Larsson porusza temat przemocy wobec kobiet, podaje wiele przykładów nieudolności opieki społecznej i wad systemu pomocy społecznej w Szwecji, a także nadużyć w policji. Nie wartościuje jednak, nie przedstawia swojego stanowiska, tylko podaje fakty, a ocenę pozostawia czytelnikowi.

Czytaliście? Powstały też filmy do tej trylogii.

Szkoda, że Larsson nie żyje i już niczego nie napisze :(
Awatar użytkownika
wisdom_tooth
Lokalizacja: Olkusz
Płeć: Mężczyzna

Re: Książki godne polecenia.

Postautor: wisdom_tooth » 29 stycznia 2010, 10:16

W ogóle nie słyszałem o tym autorze, ale wynika z tego, że trzeba się będzie zainteresować, tylko sacrebleu kiedy??!! Ostatnimi czasy nie czytam za wiele, tzn znamiennie mniej niż w dawnych czasach. Motywuję to brakiem czasu, ale chyba i chęci też niestety nie te, żałuję tego i powoli zacząłem to zmieniać.
Mieszkam w pałacu Możliwości -
Piękniejszy to dom od Prozy -
O wiele więcej Okien -
Drzwi można szerzej otworzyć - E. Dickinson
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 29 razy
Podziękowano: 11 razy
Płeć: Kobieta

Re: Książki godne polecenia.

Postautor: Viento » 05 lutego 2010, 12:27

Skończyłam dziś rano ostatnią część Milenium. * Seria trzyma świetny poziom do końca, wątki są naprawdę bardzo dobrze przemyślane i poprzeplatane. Zostałam fanką Lisbeth ;) Umie sobie dziewczyna radzić.


* Panika! To już koniec?! Co ja będę teraz czytać?
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 36 razy
Płeć: Kobieta

Re: Książki godne polecenia.

Postautor: Luna » 22 czerwca 2010, 01:58

Danielle Steel zawsze kojarzyła mi się z romansidłami, więc omijałam ją szerokim łukiem, jednak ostatnio z ciekawości sięgnęłam po "Światło moich oczu". To prawdziwa historia życia Nicka Trainy, syna Danielle, który w wieku 19 lat popełnił samobójstwo. Nick od młodych lat cierpiał na zaburzenia afektywne - dwubiegunowe. Steel opisała historię jego choroby od samego początku. Aż mnie ciarki przechodziły, kiedy wspomniała, że spojrzała kiedyś w dziwnie dorosłe oczy maleńkiego synka i się przeraziła, choć wtedy teoretycznie nie było jeszcze żadnych objawów cyklofrenii. Teoretycznie, bo Danielle była zbywana przez wszystkich lekarzy, którzy fakt, iż Nick przed ukończeniem pierwszego roku życia zaczął chodzić i mówić pełnymi zdaniami tłumaczyli jego wybitną inteligencją, a niekontrolowane odruchy - rozpieszczeniem przez sławną mamusię. Jestem pełna podziwu dla Danielle. Poza Nickiem miała jeszcze szóstkę własnych dzieci i dwóch synów męża, z jego poprzedniego małżeństwa, a mimo tego z dumą i miłością przeszła przez całe piekło choroby syna. Co prawda często denerwowała mnie pisząc o Nicku, jak o pięcioletnim, ukochanym syneczku, nawet gdy ten miał lat 18 i występował w punk rockowym zespole Link 80 oraz gdy bez przerwy podkreślała, jak wspaniałą jest matką, ale z drugiej strony trudno się jej dziwić. W książce można znaleźć mnóstwo zdjęć Nicka, przystojnego, młodego i wiecznie uśmiechniętego chłopaka, przez co tym bardziej ubolewałam czytając, jak strasznie wyniszczała go choroba, jak gnębiły go jego demony, jak nie mógł spełniać swoich marzeń, jak cierpiał, był nieszczęśliwy i nie potrafił się dostosować do żadnych reguł, choć bardzo tego chciał i w konsekwencji wylatywał ze wszystkich szkół, wędrował od szpitala, do szpitala, przyjmował najpierw prozak, później sole litu, aż wreszcie przeżył swą pierwszą, ogromną porażkę - po pierwszej trasie koncertowej zrozumiał, że przez chorobę nigdy nie będzie mógł spełnić swego marzenia, zostać rockową gwiazdą i popełnił samobójstwo. Polecam wszystkim tę książkę żeby przekonać się, jak życie z osobą chorą psychicznie wygląda od kuchni. Zazwyczaj przed oczami mamy jakiegoś zdziwaczałego pomyleńca, tymczasem Nick był zwariowanym, bez przerwy zmieniającym kolor włosów, niesamowicie ciepłym, uczuciowym, dowcipnym, z pozoru wiecznie radosnym, a przy tym bardzo skrzywdzonym przez chorobę chłopakiem, a właściwie jeszcze dzieckiem.
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 29 razy
Podziękowano: 11 razy
Płeć: Kobieta

Re: Książki godne polecenia.

Postautor: Viento » 01 lipca 2010, 15:07

Przebrnęłam przez dwie książki Dawkinsa - "Bóg urojony" i "Najwspanialsze widowisko świata". Mimo że nie jest to łatwa lektura gorąco polecam tym, którzy lubią dowiadywać się nowych rzeczy. Dawkins jest zoologiem, ewolucjonistą, naukowcem i wykładowcą na Uniwersytecie Oxfordzkim. "Bóg urojony" skupia się na chrześcijaństwie. Dawkins mówi, że jego celem było tutaj uświadomienie niektórym ludziom wierzącym, że jest też inna opcja, że można nie wierzyć w boga (jakiegokolwiek) i być dobrym człowiekiem. Dawkins obserwuje, że jest dużo osób, które praktykują wiarę, bo robili tak ich rodzice, robią tak ludzie w otoczeniu, a nigdy nie zastanowili się głębiej nad sensem wiary. Zgadzam się z autorem, że z religii niepotrzebnie robi się tabu, o którym nie można powiedzieć złego słowa. Dawkins bardzo przekonująco argumentuje, że jest więcej rzeczy wskazujących na nieistnienie jakiegokolwiek boga niż na jego istnienie. To bardzo spójny, logiczny dyskurs pełen argumentów, przykładów, nawiązań do różnych kultur i filozofii.

Z kolei "Najwspanialsze widowisko świata" jest poświęcone świadectwom ewolucji. Porywająca książka! Nie wiedziałam wcześniej, że jest aż tyle dowodów działania ewolucji i doboru naturalnego. Skamieniałości to najsłabszy z tych dowodów. Dawkins pięknie opisuje jak ewolucja zachodzi na naszych oczach - w ciągu kilku lat (przykład z bakteriami) lub kilku pokoleń, że wystarczy poobserwować zwierzęta i rośliny, żeby wysnuć logiczny wniosek, że nie zostały one przez nikogo przemyślnie zaprojektowane, ale poszczególne gatunki powstały w przeciągu wielu lat na drodze ewolucji. Myślę, że to bardzo ważna książka. W USA aż 44% ludzi wierzy i jest święcie przekonanych, że wszystkie gatunki powstały w tym samym czasie, że człowiek powstał od razu w obecnej postaci i że Ziemia ma 10 tysięcy lat mimo tego, że twarde dowody geologiczne świadczą o czymś zupełnie innym. Nauczyciele biologii, którzy nawiązują do ewolucji często są szykanowani, a kreacjonizm nierzadko jest wykładany na uczelniach jako teoria naukowa choć nic nie wskazuje na to, że jest ona prawdziwa.

Zaletą książek Dawkinsa jest to, że mimo tego, że pełno w nich naukowych pojęć i opisów skomplikowanych procesów (fizyka, genetyka) to są one zrozumiałe dla czytelnika, bo Dawkins nie poprzestaje na zarzucaniu nas terminami naukowymi, ale podaje mnóstwo przykładów i posługuje się prostymi analogiami.
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 36 razy
Podziękowano: 60 razy
Płeć: Kobieta

Re: Książki godne polecenia.

Postautor: Vinlett » 06 lipca 2010, 21:23

"Fałszywa pamięć" Dean R. Koontz

Ta książka wcisnęła mnie w fotel na dwa wieczory. To taki thrillero-horror. Na początku wydaje się, że chodzi o jakieś psychologiczne sprawy związane z fobią głównej bohaterki, ale potem okazuje się, że .... (no przecież wam nie zdradzę co dalej :D ). Naprawdę gorąco polecam.

"Anioły i demony" Dan Brown

Pewnie wszyscy słyszeliście o "Kodzie Leonarda da Vinci". No cóż... Uważam, po przeczytaniu, że książka jest taka sobie i właściwie swoją popularność zawdzięcza kontrowersyjnej chrześcijańskiej teorii. Powieść "Anioły i demony" została napisana przez Browna przed "Kodem..." i jest 1000 razy lepsza. Nie mogłam się od niej oderwać (czytałam do 6.00 rano :D ). Nawet moja mama nie mogła przestać czytać, a ona przeważnie nie lubi tego typu tematyki. Polecam.

"Odyseja kosmiczna 2001" Arthur C. Clarke

Wszyscy mówią o filmie Kubricka, rzadko kto pamięta o książce. Ta powieść jest moją ukochaną książką wszech-czasów. Czytałam ją przy latarce, bo właśnie wtedy siadł prąd w bloku lol. Ta książka spowodowała, że odkryłam nowe teorie, idee... Tematyka wiadomo - kosmiczna. Książka wydaje się (zwłaszcza na początku) ciężkostrawna, ale jak dochodzi się do ok. 50 str., to człowiek się całkowicie zatraca (przynajmniej ze mną tak było). Na dzień dzisiejszy czas akcji (2001 rok) i powiedzmy okoliczności polityczne (nadal mamy ZSRR) wydają się nieco śmieszne, ale kiedy zapomnimy o tym i skupimy się na rzeczach istotnych, to nie będziemy żałować. Przyznaję jednak, że nie jest to książka dla każdego - trzeba lubić taką tematykę, poza tym, przy czytaniu trzeba MYŚLEĆ.
Let us go in.
The fog is rising...


Emily Dickinson
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 29 razy
Podziękowano: 11 razy
Płeć: Kobieta

Re: Książki godne polecenia.

Postautor: Viento » 07 lipca 2010, 07:35

Powieść "Anioły i demony" została napisana przez Browna przed "Kodem..." i jest 1000 razy lepsza. Nie mogłam się od niej oderwać (czytałam do 6.00 rano ). Nawet moja mama nie mogła przestać czytać, a ona przeważnie nie lubi tego typu tematyki. Polecam.


To może wprowadzili korekty i tłumacz miał ciężką pracę. Czytałam Anioły w oryginale i pełno w nich niespójności i błędów językowych. Mi się zupełnie nie podobała ta książka. Wcześniej czytałam Kod i Anioły i demony bazują na tym samym schemacie: naukowiec - detektyw i piękna laska rozwiązują zagadkę, po drodze ktoś ginie, mamy klasyczny treasure hunt. Za drugim razem było to dla mnie nudne.

Wróć do „Czytelnia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość