Książka papierowa czy elektroniczna?

„Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem.”
- Kornel Makuszyński
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 20 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Książka papierowa czy elektroniczna?

Postautor: Viento » 05 lipca 2014, 08:44

Nie mogę się przekonać do audiobooków. Tzn nie wychodzi mi ich słuchanie. Jestem typowym wzrokowcem i czytając wyłączam się kompletnie na wszystko inne. Głos czytającego mnie rozprasza, nie mogę się skupić na fabule. Zaczynam obserwować to, co się wokół mnie dzieje i po jakimś czasie przestaję zupełnie skupiać się na tym, czego słuchałam, nie wiem nawet o czym mówili.
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kącik książkomaniaka - nasze kolekcje i wszystko o książkach

Postautor: Natta » 05 lipca 2014, 09:49

Ja nie lubię audiobooków z uwagi na tempo. Czytanie książki wlecze się wtedy jak mucha w smole i trwa dni, zamiast godzin. Czasami jednak audiobooki się przydają, jak np. wtedy, kiedy mam dużo manualnej pracy, np. przy zaproszeniach czy w kuchni ;)
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 59 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kącik książkomaniaka - nasze kolekcje i wszystko o książkach

Postautor: Vinlett » 05 lipca 2014, 10:55

Słuchałam z audiobooków kiedy byłam dzieckiem (z płyt analogowych :D). Wtedy było to fajne, tak jakby mi ktoś bajkę opowiadał ;). Teraz nie używam ich wcale. Przy pracach porządkowych wolę sobie włączyć muzykę. Mnie nawet trudno przekonać się do e-booków. Nie mam zaufania do książki, której nie mogę dotknąć, ani zważyć w ręce jej objętości. Mój mózg musi najpierw poznać grubość, przekartkować i zajrzeć do środka na losowo wybraną stronę. Ukontentowany po tych zabiegach przystępuje do procesu czytania :lol:.
I am the FBI.
Awatar użytkownika
Bastet
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Płeć: Kobieta

Re: Kącik książkomaniaka - nasze kolekcje i wszystko o książkach

Postautor: Bastet » 05 lipca 2014, 13:37

Ja też długo nie mogłam się przekonać ani do audiobooków ani do e-booków, ale już się przeprosiłam z nową technologią.

Audiobook służy mi do spania. Niestety, jako neurotyk cierpiący na chroniczną bezsenność jestem upierdliwa dla otoczenia, a książka do słuchania pozwala zabijać bezsenne, nocne godziny bez wiercenia się, zapalanie lampki przy łóżku itd. Poza tym faktycznie sprawdza się przy pracach manualnych, choć rzadko wtedy słucham akurat audiobooków.

Natomiast e-book jest ulubionym formatem mojego kręgosłupa. Po latach dźwigania ciężkich tomiszczy mogę czytać w pociągu, tramwaju czy w kolejce u lekarza książę w telefonie. Mój szajsung świetnie sie sprawdza jako czytnik e-booków. W domu wolę klasyczną książkę, ale czasem jest nieosiągalna. A, i od dawna nie kupuję już "Polityki" papierowej. Raz w miesiącu odnawiam prenumeratę cyfrową - albo co dwa, zależy, i mam nie tylko najnowsze wydania, ale i wszystkie "Niezbędniki Inteligenta", "Pomocniki Historyczne" i inne fajne dodatki - w kiosku bardzo drogie, tutaj w cenie miesięcznika. Opłaca się jak nie wiem co.
You're always so perceptive about everyone but yourself.
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 20 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kącik książkomaniaka - nasze kolekcje i wszystko o książkach

Postautor: Viento » 05 lipca 2014, 15:48

Natomiast e-book jest ulubionym formatem mojego kręgosłupa. Po latach dźwigania ciężkich tomiszczy mogę czytać w pociągu, tramwaju czy w kolejce u lekarza książę w telefonie.


Są wspaniałe w podróży. Pakuję mnóstwo książek do Kindla, który jest lekki, mały i nie muszę zabierać połowy walizki książek.
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 42 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kącik książkomaniaka - nasze kolekcje i wszystko o książkach

Postautor: Luna » 31 lipca 2014, 05:22

Natta pisze:Ja nie lubię audiobooków z uwagi na tempo. Czytanie książki wlecze się wtedy jak mucha w smole i trwa dni, zamiast godzin. Czasami jednak audiobooki się przydają, jak np. wtedy, kiedy mam dużo manualnej pracy, np. przy zaproszeniach czy w kuchni ;)

Mnie to kompletnie nie przeszkadza. Po pierwsze dlatego, że sama mam niewiele szybsze tempo. Kiedy czytam dla przyjemności mózg mi spowalnia, relaksuję się i spokojnie przetwarzam informacje. Czasem, jak mi się spodoba jakieś zdanie, czytam je ze trzy razy z rzędu zanim przejdę dalej :D. Wyjątkiem był tylko "Harry Potter". W jego przypadku aż mnie zatykało, tak połykałam słowa. Nie wiem, czy kiedyś jeszcze trafię na książkę, dla której zarwę noc, a potem po przespaniu kilku godzin sięgnę po nią nie wychodząc z łóżka i będę dalej czytać, aż do samego końca :D.
Po drugie słucham audiobooków tylko w sytuacjach, które opisałaś - kiedy gotuję, pracuję w ogródku, dłubię coś przy biurku (kiedy szyłam kokardki audiobooki były dla mnie wybawieniem, bo przy muzyce w życiu nie wysiedziałabym tylu godzin bez uszczerbku na psychice). Dzięki temu poznaję dwie, czy trzy książki w tygodniu całkowicie dodatkowo, w czasie, kiedy na czytanie nie miałabym szans. Nigdy nie ma tak, że siadam na tyłku, albo kładę się i słucham. A nie, przepraszam. Często zdarza się, że czytam przed snem, a kiedy oczy mi się zmęczą, a ręce nie mają już siły utrzymać książki, gaszę światło i włączam coś do posłuchania. Niestety cudownie mi się wtedy zasypia (to tak, jak napisała Vin - jakby mi ktoś czytał bajkę na dobranoc :D) i rano przewijając muszę szukać ostatniego fragmentu, który pamiętam, baterię w grajku mam rozładowaną, a słuchawki wplątane we włosy. Nieraz też myślałam, kiedy się wreszcie tymi słuchawkami uduszę :D. Nigdy też nie wybieram audiobooka, kiedy mam dostęp do książki z papieru.
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 20 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kącik książkomaniaka - nasze kolekcje i wszystko o książkach

Postautor: Viento » 09 września 2014, 09:18

Przesłuchałam w całości audiobook Jacek Dehnel - Saturn. Fajnie się słucha książki podczas prac domowych innych niż sprzątanie i na spacerze, ale nie mogę słuchać, leżąc, bo zasypiam.
Awatar użytkownika
Sushi
Lokalizacja: Mordor
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Książka papierowa czy elektroniczna?

Postautor: Sushi » 17 marca 2016, 12:48

Ostatnio odkryłam jak bardzo nienawidzę ebookow i niestety nie mogłabym z nich czytać. Serce mi pęka :D za to rozsmakowuję się w audiobookach :D
"Monsters are real, and ghosts are real too. They live inside us, and sometimes, they win."
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 20 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kącik książkomaniaka - nasze kolekcje i wszystko o książkach

Postautor: Viento » 17 marca 2016, 14:47

Dlaczego nie znosisz ebooków? Dla mnie nie ma znaczenia, czy czytam papierową książkę (no chyba że to cegła - wtedy papierowa wersja jest niewygodna), czy czytam ebooki na kindlu. Nie rozstaję się z kindlem.
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 42 razy
Płeć: Kobieta

Re: Książka papierowa czy elektroniczna?

Postautor: Luna » 17 marca 2016, 17:13

Dla mnie też nie ma to znaczenia :). Nigdy nie przestanę kochać papierowych książek, ale ekscytację wywołuje u mnie tekst w każdej formie. Papier jest super, bo można go pomacać i powąchać, a niektóre książki są ładnie wydane i mają piękne ilustracje. Ebooki są wygodne i można je szybko dorwać, co czasem jest nieocenione w momentach, kiedy o czymś usłyszymy i się na to napalimy ;). Audiobooki świetnie się sprawdzają, kiedy coś robimy w ciszy i mamy zajęte ręce. Uważam, że im więcej książkowych form, tym lepiej, bo mamy więcej możliwości zapełniania naszego życia literaturą :D. Jednak czytanie na dającym po oczach kompie, to nie to samo, co Kindle <3. Cały czas mi się marzy ;).

Wróć do „Czytelnia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość