Kryminały czyli uwielbiam zgadywać kto zabił!

„Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem.”
- Kornel Makuszyński
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 59 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kryminały czyli uwielbiam zgadywać kto zabił!

Postautor: Vinlett » 15 lutego 2016, 17:25

Wczoraj skończyłam czytać "Żniwa zła" i podzielam Wasze zdanie co do tej książki. Największą zaletą stylu Rowling jest to, że jak człowiek już siądzie, to nie sposób się oderwać, tak dobrze się to czyta. POKAŻ SPOILER

Czy Wy też musicie sprawdzić sobie, jak wygląda opisywany obraz albo brzmi piosenka, o których jest mowa w czytanej właśnie przez Was książce? Ja tak robię cały czas ;).
I am the FBI.
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 42 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kryminały czyli uwielbiam zgadywać kto zabił!

Postautor: Luna » 16 lutego 2016, 18:05

POKAŻ SPOILER

Vinlett pisze:Czy Wy też musicie sprawdzić sobie, jak wygląda opisywany obraz albo brzmi piosenka, o których jest mowa w czytanej właśnie przez Was książce? Ja tak robię cały czas ;).

Tak, przesłuchałam wszystkie wspomniane utwory Blue Öyster Cult, a słowa Cormorana były kierowane i do mnie, bo ja też miałam zagwozdkę, skąd kojarzę ten zespół, a potem było: "Aaa... nooo tak, "(Don't Fear) the Reaper" :mrgreen:. Zawsze jestem niepocieszona, kiedy opisywane dzieło okazuje się fikcyjne :).
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 59 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kryminały czyli uwielbiam zgadywać kto zabił!

Postautor: Vinlett » 16 lutego 2016, 20:59

POKAŻ SPOILER

Luna pisze:Zawsze jestem niepocieszona, kiedy opisywane dzieło okazuje się fikcyjne :).
Na szczęście w "Żniwach zła" tak nie jest i wszystko dało się potem sprawdzić :). Dzięki temu mogę być teraz pod urokiem obrazu "In Thoughts of You" autorstwa Jacka Vettriano i nadgonić z klasyką rocka. Jedynie co, to One Direction sobie odpuściłam :lol:.
I am the FBI.
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 42 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kryminały czyli uwielbiam zgadywać kto zabił!

Postautor: Luna » 16 lutego 2016, 21:43

Mnie też się ten obraz bardzo spodobał :).

POKAŻ SPOILER
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kryminały czyli uwielbiam zgadywać kto zabił!

Postautor: Natta » 24 kwietnia 2016, 11:34

I ja w końcu znalazłam chwilę, żeby przeczytać "Żniwa zła". Pochłonęłam je jednym tchem. Już "Wołanie kukułki" było dobre, ale trzecia część przygód Cormorana i Robin jest jeszcze lepiej skonstruowana, trzymała mnie w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, mimo dosyć ospałego tempa w środku powieści. W ogóle mi ono nie przeszkadzało, mogłabym się dłużej włóczyć z Cormoranem i Robin od baru do baru i z miasteczka do miasteczka.

POKAŻ SPOILER
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 42 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kryminały czyli uwielbiam zgadywać kto zabił!

Postautor: Luna » 24 kwietnia 2016, 14:53

Pięknie podsumowałaś tę książkę, podpisuję się pod każdym słowem :). Właśnie ta życiowość jest u Rowling tak ujmującą.
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 20 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kryminały czyli uwielbiam zgadywać kto zabił!

Postautor: Viento » 28 sierpnia 2016, 08:12

Wakacje się właśnie kończą, ale ja dopiero zacznę urlop ;) Znalazłam idealną serię kryminałów na taką okazję - książki Katarzyny Puzyńskiej: :)

Motylek
Więcej czerwieni
Trzydziesta pierwsza
Z jednym wyjątkiem
Utopce
Łaskun


Przeczytałam już dwie pierwsze książki z tej serii - Motylka i Więcej czerwieni. Fabuła rozgrywa się na wsi, która ma opinię sielankowej atrakcji turystycznej, gdzie życie płynie spokojnie i nic strasznego się nie dzieje. Jest to oczywiście iluzja, słowa, które powtarzają mieszkańcy wsi. Morderstwo jest więc dla nich szokiem. Ciekawe jest to jak sielankowy klimat miesza się z okrucieństwem zbrodni, jak zwykła jednostka policji stara się znaleźć mordercę, świetnie są opisane relacje między bohaterami, ich zwykłe życie i troski. Te dwie książki, które przeczytałam, do końca trzymały mnie w napięciu i to, kto zabił jest nieprzewidywalne i doskonale umotywowane.
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kryminały czyli uwielbiam zgadywać kto zabił!

Postautor: Natta » 28 sierpnia 2016, 11:27

Morderstwa w małej miejscowości turystycznej kojarzą mi się z Fjalbacką u Camilli Lackberg, ale mam nadzieję, że Puzyńska pisze lepiej. Chętnie się przekonam sama o tym, ale na razie rozpoczęłam czytanie pierwszej książki Marka Krajewskiego z serii o Eberhardzie Mocku - "Śmierć w Breslau". Zapowiada się interesująco. Akcja rozgrywa się w przedwojennym Wrocławiu, a raczej Breslau, gdzie radca kryminalny Eberhard Mock zostaje zaangażowany do śledztwa nad morderstwem Marietty von der Malten, młodej arystokratki, która zostaje zamordowana w tajemniczy, rytualny sposób z użyciem skorpionów.
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 20 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kryminały czyli uwielbiam zgadywać kto zabił!

Postautor: Viento » 28 sierpnia 2016, 18:46

Tak, Puzyńska pisze zdecydowanie lepiej i pomysł na fabułę też miała o wiele lepszy.

Kilka razy zabierałam się do tej serii Marka Krajewskiego, ale zawsze jakoś najpierw zabierałam się za coś innego. Teraz czytam Aleję samobójców, którą Krajewski napisał razem z Mariuszem Czubajem i jest świetna. Daj znać, co sądzisz o serii i Breslau.
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kryminały czyli uwielbiam zgadywać kto zabił!

Postautor: Natta » 04 września 2016, 15:49

Przeczytałam "Śmierć w Breslau" i zaczęłam "Koniec świata w Breslau", i muszę chyba przestać, nie mogę dalej. Rzadko to mi się zdarza, ale jednak.
Nie chodzi o to, że książki są złe. "Śmierć w Breslau" napisana jest bardzo dobrze, akcja toczy się we właściwym tempie, intryga jest ciekawa i nietuzinkowa. Brak większych logicznych dziur i nieścisłości.
Problem polega na tym, że nie potrafię się przywiązać do głównego bohatera i mu kibicować. Mock jest dziwkarzem, karierowiczem, politycznym graczem i damskim bokserem. Jest stróżem prawa, ale swoje metody opiera na bezprawiu. Zło i zbrodnię często pozostawia bez kary, wiedzę o grzechach i zbrodniach wysoko postawionych osób często wykorzystuje jako "imadło", które pozwala nagiąć ich do własnych celów. Jest sporo postaci literackich, które są złe lub chociażby moralnie niejednoznaczne, ale mimo wszystko jakoś potrafią wzbudzić we mnie sympatię i sprawić, że śledzę ich przygody w napięciu. Mock jakoś nie potrafi. Myślę, że na pewno wrócę do tych książek kiedyś, ale na razie mam dość ;)

Wróć do „Czytelnia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość