Kryminały czyli uwielbiam zgadywać kto zabił!

„Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem.”
- Kornel Makuszyński
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 59 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kryminały czyli uwielbiam zgadywać kto zabił!

Postautor: Vinlett » 30 stycznia 2015, 19:57

Luna pisze:
Vinlett pisze:Osobiście wolę te książki Rowling od tomów o Potterze, czekam zatem na następny.

Mózg mi na chwilę stanął, jak to przeczytałam, ale po namyśle doszłam do wniosku, że mam podobnie...
Mnie się trzęsły dłonie, kiedy to pisałam :lol:.

Zdałam sobie z tego sprawę po przeczytaniu "Jedwabnika". Nie dlatego, że to jakaś wybitna książka (choć jest bardzo dobra), ale najwyraźniej nie tęsknię już za przygodami słynnego czarodzieja. Gdyby dzisiaj Rowling ogłosiła, że zmienia zdanie i wraca do świata Hogwartu kosztem swoich nowych bohaterów, to byłabym bardzo zawiedziona.

Viento pisze:Vinlett, dzięki za propozycję wysłania książek, ale chyba szkoda zachodu. Wołanie kukułki właśnie ściągnęłam - jeśli ktoś chce ebooka to proszę dajcie znać. Za jakiś czas pojawi się na pewno druga część.
Ok, życzę zatem przyjemnych wrażeń z lektury :).
I am the FBI.
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 20 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kryminały czyli uwielbiam zgadywać kto zabił!

Postautor: Viento » 12 kwietnia 2015, 13:21

Przeczytałam już jakiś czas temu "Wołanie kukułki" i "Jedwabnika" i jestem pod wrażeniem kunsztu Rowling. Fantastycznie się czyta te książki, główni bohaterowie tzn. Strike i Robin są niesamowici, nie sposób ich nie lubić, a fabuła wciągająca, niezbyt przewidywalna i intrygująca. Czekam na więcej.
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kryminały czyli uwielbiam zgadywać kto zabił!

Postautor: Natta » 23 czerwca 2015, 22:30

Dopiero teraz zebrałam się, żeby poznać twórczość Rowling spod znaku Cormorana Strike'a i jestem pod wrażeniem, nawet bardziej niż po przeczytaniu "Trafnego wyboru". Bardzo lubię styl Rowling i jej sposób prowadzenia narracji, a w połączeniu z wciągającą konstrukcją kryminału wychodzi niezwykle przyjemna lektura. Połknęłam "Wołanie kukułki" i jestem w trakcie "Jedwabnika". Nie jest to arcydzieło czy coś wybitnego, ale to jedne z tych bardzo dobrych książek, których czytanie to najlepsza przyjemność i rozrywka, jaką można sobie zafundować.
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 59 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kryminały czyli uwielbiam zgadywać kto zabił!

Postautor: Vinlett » 25 czerwca 2015, 18:52

Może te książki faktycznie nie są nader wybitne, ale moim zdaniem, wcale nie ustępują kryminałom skandynawskim, które teraz są na topie. Osobiście nawet wolę te książki od kryminałów np. Jo Nesbo.

Na szczęście będzie kolejna część ;). Książka "Career of evil", bo taki tytuł będzie nosić, jest już gotowa i ma zostać wydana w październiku. Nam pewnie przyjdzie poczekać do przyszłego roku.
I am the FBI.
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 20 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kryminały czyli uwielbiam zgadywać kto zabił!

Postautor: Viento » 12 lipca 2015, 11:41

Polecam serię książek Katarzyny Bondy, w których śledztwa analizuje profiler Hubert Meyer:
- Dziewiąta runa (inny tytuł to Sprawa Niny Frank)
- Tylko martwi nie kłamią
- Florystka

Postać profilera zapewnia inne spojrzenie na przestępstwa niż standardowych detektywów.
Bonda napisała też świetny kryminał zgłębiający układy w mafii - "Pochłaniacz", a niedawno ukazała się jego kontynuacja - "Okularnik".
Bonda przez wiele lat pracowała jako dziennikarka, napisała też dwa dokumenty o polskim wymiarze sprawiedliwości i przestępcach - "Polskie morderczynie" i "Zbrodnia niedoskonała" więc jej powieści kryminalne są dopieszczone pod względem realiów prowadzenia śledztw i konstruowania postaci zabójców.
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 59 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kryminały czyli uwielbiam zgadywać kto zabił!

Postautor: Vinlett » 12 lipca 2015, 15:34

Bonda miała też okazję zetknąć się z polskim wymiarem sprawiedliwości jako oskarżona, kiedy potrąciła śmiertelnie samochodem człowieka. Sama otwarcie mówi o tym w wywiadach, nie unika tematu. Miałam już kilka razy sięgnąć po jej książki, ale zawsze gdzieś w tyle głowy, pojawiał mi się obraz pisarki zabójczyni. Ale chyba w końcu sięgnę, zwłaszcza, że ta seria o profilerze wygląda na ciekawą.
I am the FBI.
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 20 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kryminały czyli uwielbiam zgadywać kto zabił!

Postautor: Viento » 13 lipca 2015, 07:22

Nie wiedziałam o tym, że kogoś śmiertelnie potrąciła. Tak czy siak pisze świetnie.
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kryminały czyli uwielbiam zgadywać kto zabił!

Postautor: Natta » 14 lipca 2015, 20:02

Właśnie jestem w połowie "Sprawy Niny Frank" i jak do tej pory naprawdę bardzo mi się podoba, zobaczymy jak będzie po lekturze całości. Viento, dzięki za polecenie!

Edit: Przeczytałam już "Sprawę Niny Frank" i jestem w połowie "Tylko martwi nie kłamią". No, ale mogę się już podzielić wrażeniami z lektury pierwszej części przygód Huberta Meyera. Ogólnie wrażenia są pozytywne. Podoba mi się lekki i niewymuszony styl pisarki oraz pomysł, by akcję powieści poprowadzić dwutorowo. W pierwszym, głównym wątku, śledzimy bieżące wydarzenia, pracę profilera i działania podkomisarza Kuli, który, jako zaskakująco rzutki szef posterunku policji na zadupiu, od razu zdobył moją bezwarunkową sympatię. Naprzemiennie są nam serwowane rozdziały, w których sama Nina Frank zza grobu opowiada historię swojego życia. Postać profilera spodobała mi się, choć nie da się go raczej lubić. Rozumiem, że autorka chciała uniknąć stworzenia typowego Gary Stu, idealnego książkowego bohatera, ale bez przesady. Jest niechlujny, palący i nie stroniący od kieliszka, a jednocześnie przystojny i szarmancki, traktujący jednak kobiety i współpracowników przedmiotowo.

Najbardziej mnie wkurzyło to, że autorka stworzyła postać stuprocentowego profesjonalisty, bez reszty poświęconego swojej karierze, ale pod koniec okazuje się, że POKAŻ SPOILER.

No dobra, teraz minusy. POKAŻ SPOILER

Może troszkę za dużo zapakowałam w spoilery, ale nie chciałam, żeby nikt się nadział. Tak czy inaczej druga książka zapowiada się znacznie ciekawiej - znów mamy zagmatwane śledztwo w sprawie o morderstwo, popaprane relacje międzyludzkie i ciekawie skonstruowanych bohaterów, ale na szczęście tym razem nie ma żadnych ezoterycznych wątków i pierdololo o runach :lol: Hubert Meyer jednakże znów zdążył mnie niesamowicie zirytować tym, w jaki paskudny sposób traktuje nowiutką micrę swojej byłej żony. Bardziej mnie w sumie interesuje, jak ona zareaguje na widok zalanej tapicerki, upapranej kebabami i z wypaloną papierosem dziurą, niż to, kto był mordercą :lol:
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 20 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kryminały czyli uwielbiam zgadywać kto zabił!

Postautor: Viento » 14 lipca 2015, 20:55

Bonda ma zwyżkową tendencję pisania - moim zdaniem "Sprawa Niny Frank" to jej najsłabsza książka. Mnie też irytuje Meyer, ale jest dość realistyczny. Zarzuty, które masz wobec jego pracy zostaną wyciągnięte w innej książce więc może jego arogancja to celowy zamysł autorki. Mi się jednak wydaje, że on przedstawił to tak, że jego zadaniem jest zrobienie profilu, a szukaniem przestępcy i jego aresztowaniem ma się zająć policja. Zgadzam się z tobą, że wątek run i ezoteryki był mocno przegięty.
Awatar użytkownika
Bastet
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Płeć: Kobieta

Re: Kryminały czyli uwielbiam zgadywać kto zabił!

Postautor: Bastet » 22 lipca 2015, 11:36

Właśnie nabyłam sobie drogą kupna "Tajemnicę Domu Helclów" Maryli Szymiczkowej. Pod tym pseudonimem kryją się...dwaj panowie. Jacek Dehnel, jeden z najbardziej utalentowanych, współczesnych pisarzy i Piotr Tarczyński, jego wieloletni partner, historyk, Krakus z pochodzenia. Miałam bardzo mieszane uczucie co do ich współpracy, ale dotarłam już do 3 rozdziału i jestem zachwycona.

Intryga intrygą, ale pieczołowite oddanie geografii, obyczajowości i klimatu Krakowa końca XIX wieku po prostu uwodzi. "Detektywem" w powieści jest ambitna profesorowa Szczupaczkiewiczowa, która w chwilach wolnych od zajęć typowych dla poważnej, krakowskiej mieszczki "wyższego sortu" i iście makiawelicznych zabiegów służących do osiągnięcia wymarzonej pozycji w jednym z towarzystw dobroczynnych prowadzi śledztwo w sprawie zaginięcia jednej z pensjonariuszek sławnego Domu Helclów.

Kryminał klimatem przypomina bardziej XX wieczne, eleganckie i powściągliwe kryminały angielskie niż posępne, depresyjne kryminały skandynawskie. Akcja toczy się wartko, intryga jest ciekawa, ale moim zdaniem największym plusem jest rewelacyjnie opisany Kraków. Dla mnie, krakuski z wyboru, to niesamowita frajda.

Lekka, przyjemna, pięknie napisana (w końcu Dehnel mistrzem języka jest) książka, w sam raz na wakacje.
You're always so perceptive about everyone but yourself.

Wróć do „Czytelnia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość