Co się świeci na małym ekranie, czyli TV i seriale.

„Żal mi czasów niemego filmu. Cóż to była za radość widzieć, jak kobiecie otwierają się usta, a głosu nie słychać.” - Charlie Chaplin
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 28 razy
Podziękowano: 11 razy
Płeć: Kobieta

Co się świeci na małym ekranie, czyli TV i seriale.

Postautor: Viento » 04 marca 2009, 13:46

U nas w domu telewizor to mebel, który raz w tygodniu odkurzam i który od czasu do czasu przydaje się, aby oglądać filmy na DVD, ale lubię oglądać niektóre seriale. Nie oglądam ich jednak w TV, ale na kompie lub na DVD, bo gdybym miała czekać na następny odcinek to ... Nie jestem cierpliwa ;)

Uwielbiam "Co ludzie powiedzą". Brytyjskie poczucie humoru to jest to! Serial świetnie obnaża hipokryzję Hiacynty, jej dbanie o zachowanie pozorów. Poza tym pełno w nim rewelacyjnych bohaterów i dialogów, np:

Powolniak: "Czy zastanawiałaś się kiedyś nad tym, że są dni w życiu człowieka kiedy ogarnia go bezmiar kosmicznej pustki?"
Stokrotka: "Co, piwo znowu ci się skończyło?"


Ostatnio obejrzałam dwa sezony Tudorów Imo to świetny serial. Dużo intryg, polityki, romansów, piękne kostiumy i gra aktorksa na wysokim poziomie. To jest mój ulubiony okres w historii Anglii więc tym bardziej mi się ten serial podoba.

Co wy oglądacie?
Awatar użytkownika
Bastet
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Płeć: Kobieta

Re: Co się świeci na małym ekranie czyli TV i seriale.

Postautor: Bastet » 05 marca 2009, 14:38

Ostatnio zapadłam na dość powszechną ostatnio chorobę czyli doktorchosemania. Uwielbiam ten serial i każdy czwartkowy wieczór to dla mnie świętość. Nie wolno dzwonić, przychodzić (chyba, ze też się ogląda ;p) ani wymagać ode mnie niczego, ponieważ OGLĄDAM. Dr Gregory House jest dla mnie typem bohatera idealnego. Poza tym Hugh Laurie bardzo mi się podobał jako niewydarzony książę Walii w innym świetnym serialu "The Black Adder".
"Twin Peaks" - oglądałam to będąc dziecięciem i ponownie parę miesięcy temu. Za każdym razem robi takie samo, piorunujące wrażenie.
Poza tym "Przystanek Alaska" i "Archiwum X" - to już wiadomo, klasyka dobrego serialu.
Z komediowych - dawno temu leciał serial "Różowe lata siedemdziesiąte" - świetna, nostalgiczna i przekomiczna rzecz. Poza tym słynne "Allo Allo". Chciałabym jeszcze kiedyś obejrzeć "Hotel Zacisze", ponoć świetne, ale nigdy nie mam czasu.
Zawsze lubiłam seriale kryminalne (do dziś mi zostało) tak więc namiętnie jako dziecko oglądałam kultowych "Policjantów Z Miami" i "Kojaka". Swego czasu na którymś kanale pokazywano serial "Millenium" - pierwsze odcinki były niesamowite, potem scenariusz utykał. Obecnie, od czasu do czasu, zerknę na CSI, choć osiągany tam stopień nieprawdopodobieństwa dawno już przekroczył dopuszczalne normy. "Prison Break" pierwszy sezon też był wart uwagi. A raczej Wentworth Miller, ale rzecz nie w detalu xDD
Ach, i jestem wielka fanką "M.A.S.H.", zarówno serialu jak i filmu.

Jak tak patrzę na ten spis to może wynikać, że jestem uzależniona od TV, a ja je prawie nie oglądam. No, chyba że pojawia się któryś z tych seriali :P
You're always so perceptive about everyone but yourself.
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 39 razy
Podziękowano: 35 razy
Płeć: Kobieta

Re: Co się świeci na małym ekranie czyli TV i seriale.

Postautor: Natta » 10 marca 2009, 03:52

Tiamat pisze:
Uwielbiam "Co ludzie powiedzą". Brytyjskie poczucie humoru to jest to! Serial świetnie obnaża hipokryzję Hiacynty, jej dbanie o zachowanie pozorów. Poza tym pełno w nim rewelacyjnych bohaterów i dialogów, np:

Powolniak: "Czy zastanawiałaś się kiedyś nad tym, że są dni w życiu człowieka kiedy ogarnia go bezmiar kosmicznej pustki?"
Stokrotka: "Co, piwo znowu ci się skończyło?"


Ulubiony serial mojej bratowej. Obejrzałam kilka odcinków, naprawdę wymiata.

Ja prawie nie oglądam telewizji. Oprócz kawy czy herbaty w każdy ranek, ale ona po prostu sobie tam leci kiedy maluję się i czeszę. Kiedyś to jeszcze był na TVP1 ciekawy serial "Heroes", ale tylko pierwsza seria - drugiej nie wyemitowali, ściągałam : / Trzeciej nawet nie mam ochoty ściągać, póki co. Oglądałam jeszcze "Gotowe na wszystko" ale od jakiegoś roku kompletnie straciłam zainteresowanie do TV. Czasem siądę i obejrzę z mamą "CSI Las Vegas", bo jest naprawdę dobre. I to wszystko.

No, chyba że jakiś dobry teatr telewizji akurat jest.
Awatar użytkownika
beatag60
Płeć: Nie wybrano

Re: Co się świeci na małym ekranie czyli TV i seriale.

Postautor: beatag60 » 16 marca 2009, 17:11

Rzadko oglądam TVC i praktycznie nie czekam na emisje moich wybranych programów/filmów, Spędzam wolony czas min. przy kompie/internet -tam znajdę wszystko co mnie interesuje, oglądam to co chcę , a nie muszę;(
W TV lubię Kubę Wojewódzkiego, Dr House, Cejrowskiego, Nianię, I kto tu rządzi....
Pendulum Prey
Lokalizacja: Chamber of Divine Elaboration
Płeć: Mężczyzna

Re: Co się świeci na małym ekranie czyli TV i seriale.

Postautor: Pendulum Prey » 16 marca 2009, 20:27

Nie oglądam praktycznie seriali. Jest jednak kilka tytułów, które swego czasu mnie zaintrygowały i zaciekawiły. Do tych wyjątków zaliczam "Allo, Allo", "Prison Break" (pierwsza seria - druga była już dla mnie pod koniec tak naciągana, że mi się odechciało), "Lost" (Nawet fajne to było - przerwałem oglądanie, zanim się skończyła seria pierwsza. Nie wiem, czy serial trzyma nadal poziom), "Alternatywy 4" (absolutny kult - mówcie sobie co chcecie:D) i "Rzym" (wspaniała scenografia i kreacje). Jako szczeniak w podstawówce oglądałem "Z Archiwum X", "Nowe Przygody Robin Hooda", "Herkules". Tylko ten pierwszy był naprawdę dobry a i tak nie do końca, bo przyszedł moment, kiedy już nie miałem ochoty na kolejne odcinki - serial zwyczajnie "obniżył loty".
Wiem, że powstają ciągle jakieś nowe seriale, a ich twórcy prześcigają się w wymyślności pod względem fabuły i oryginalności. Być może wiele tracę bojkotując te wszystkie tytuły, ale mówi się "trudno". Może kiedyś mi się odmieni i zacznę oglądać :roll:

Jest jeden serial, który zjada na śniadanie wszystkie seriale razem wzięte: "Twin Peaks". To arcydzieło wymyka się w moim odczuciu wszelkim możliwym klasyfikacjom. Fenomenalna fabuła, świetna gra aktorska, niespotykany klimat i cudowna muzyka czynią z tego tytułu absolutne cudo. Polecam!
The fact is that far more crime and child abuse has been committed by zealots in the name of God, Jesus and Mohammed than in the name of Satan
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 28 razy
Podziękowano: 11 razy
Płeć: Kobieta

Re: Co się świeci na małym ekranie czyli TV i seriale.

Postautor: Viento » 19 kwietnia 2009, 17:28

Alternatywy 4 rządzą, podobnie jak pełnometrażowe komedie ośmieszające komunistyczny ustrój. Z Archiwum X szybko mi się znudziło, no bo ileż razy można słuchać o tym, kogo uprowadzili kosmici. ;)

Bardzo lubię też dwa seriale - ekranizacje książek. To 6 odcinowe ekranizacje "Nigdziebądź" Gaimana i "Dumy i uprzedzenia", ale nigdy nie było ich w TV ;)

EDIT:

Dostałam wszystkie odcinki "Boso przez świat" i namiętnie oglądam. Genialny jest ten program - Cejrowski ma dużą wiedzę o zwiedzanych miejscach i miejscowej ludności, którą potrafi przekazać w przystępny sposób. Podoba mi się jego gawędziarski sposób opowiadania.
Floe
Płeć: Nie wybrano

Re: Co się świeci na małym ekranie czyli TV i seriale.

Postautor: Floe » 20 kwietnia 2009, 10:29

"Duma i uprzedzenie" akurat była (jesli masz na myśli ten z Jennifer Ehle w roli Lizzy). I jest to serial ze wszech miar genialny. I, co się rzadko zdarza, bardzo wierny książce.

Ekranizacja "Jane Eyre" też była niezłym serialem. Bardzo ładna muzyka do niego była.

Poza nimi oglądam jeszcze Doktora Housa (Sierściuch rozniósł zarazę :lol: ). Kiedy oglądam, nawet mój chłop nie ma prawa do mnie dzwonić :lol:

I jeszcze CSI. z czego najbardziej lubię chyba Nowy York (Las Vegas jakoś średnio mi leży, zaś Miami za bardzo poszło w stronę Science Fiction). Od czasu do czasu rzucę też okiem na Medium, Wzór i Lost.
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 28 razy
Podziękowano: 11 razy
Płeć: Kobieta

Re: Co się świeci na małym ekranie czyli TV i seriale.

Postautor: Viento » 01 maja 2009, 12:12

Wszyscy oglądają Dr. House tylko nie ja... Nadrobię w wakacje.

Tak sobie oglądam kilka odcinków "Boso przez świat" dziennie i tracę szacunek i sympatię do Cejrowskiego. Nie lubię wydawać takich opinii o kimś, ale on jest najzwyczajniej w świecie bucem. Jego poglądy religijne i społeczne i to, że się z nimi nie ma tu nic to rzeczy. Chodzi o to, co on robi w samym programie. Często traktuje ludzi, którzy nie rozumieją przecież polskiego / angielskiego i żadnego innego cywilizowanego języka jak gorszych. Teraz ogladałam cykl odcinków o Wyspach Szczęśliwych i Madagaskarze. Cejrowski do obcych kobiet, które plotą maty potrafi powiedzieć "posuń no się" i je popchnąć. Na pewno nie zachowałby się tak wobec kogoś kto go rozumie (powiedziałby pewnie coś w stylu "mogłabyś się przesunąć"). Nieraz po prostu wyrywa komuś coś z rąk (narzędzie, robótkę) i pokazuje do kamery. Mógłby przecież pokazać najpierw na narzędzie, a potem na siebie i wyciągnąć rękę i poczekać, aż ktoś mu je da. Wkurzyłam się, gdy pokazywał staruszkę robiącą matę i pod nosem do kamery powiedział "Ciekawe ile ta babcia już nie jadła ludziny (mięso człowieka)? Te, babcia, dobry jest człowiek? Smaczny? Zjadłabyś?". Takie zachowania ludność prymitywna toleruje, bo traktują białego człowieka z kamerą jak pajaca, kuriozum i pobłażają mu.

Dla porównania była żona Cejrowskiego podkreśla w swoich książkach, że takie zachowanie, podobnie jak obgadywanie kogoś w nieznanym tej osobie języku, są niedopuszczalne. Ludzie instynktownie czują, że są obgadywani lub źle traktowani. Oprócz słów jest jeszcze ton głosu, gesty, które znaczą bardzo dużo.
Awatar użytkownika
scorpius
Płeć: Nie wybrano

Re: Co się świeci na małym ekranie czyli TV i seriale.

Postautor: scorpius » 01 maja 2009, 12:20

Seriali oglądałem w swoim życiu niewiele, bo nigdy nie potrafię się zanadto wciągnąć i po kilku odcinkach mnie nudzą. Jest jeden wyjątek, zresztą wspominany już tutaj - "doktor House". Muszę mówić dlaczego? ;) Jestem w trakcie oglądania 4 sezonu, co prawda nie w telewizji (więc może trochę psuję temat ;p), bo denerwuje mnie to, że musiałbym się dostosować do konkretnej pory emisji.

Od lat zbieram się też do obejrzenia powszechnie wielbionego "Twin Peaks", co powinienem zrobić tym bardziej, że filmy Lyncha ubóstwiam. Myślę, że w wakacje znajdzie się czas. ;)
Awatar użytkownika
Dwight Dwain Wakko
Lokalizacja: Lenkija
Płeć: Nie wybrano

Re: Co się świeci na małym ekranie czyli TV i seriale.

Postautor: Dwight Dwain Wakko » 01 maja 2009, 12:26

Tia pisze:Wszyscy oglądają Dr. House tylko nie ja... Nadrobię w wakacje.

Tak sobie oglądam kilka odcinków "Boso przez świat" dziennie i tracę szacunek i sympatię do Cejrowskiego. Nie lubię wydawać takich opinii o kimś, ale on jest najzwyczajniej w świecie bucem. Jego poglądy religijne i społeczne i to, że się z nimi nie ma tu nic to rzeczy. Chodzi o to, co on robi w samym programie. Często traktuje ludzi, którzy nie rozumieją przecież polskiego / angielskiego i żadnego innego cywilizowanego języka jak gorszych. Teraz ogladałam cykl odcinków o Wyspach Szczęśliwych i Madagaskarze. Cejrowski do obcych kobiet, które plotą maty potrafi powiedzieć "posuń no się" i je popchnąć. Na pewno nie zachowałby się tak wobec kogoś kto go rozumie (powiedziałby pewnie coś w stylu "mogłabyś się przesunąć"). Nieraz po prostu wyrywa komuś coś z rąk (narzędzie, robótkę) i pokazuje do kamery. Mógłby przecież pokazać najpierw na narzędzie, a potem na siebie i wyciągnąć rękę i poczekać, aż ktoś mu je da. Wkurzyłam się, gdy pokazywał staruszkę robiącą matę i pod nosem do kamery powiedział "Ciekawe ile ta babcia już nie jadła ludziny (mięso człowieka)? Te, babcia, dobry jest człowiek? Smaczny? Zjadłabyś?".


Koniecznie to Nadrób House'a :) . Nienawidziłem go ale teraz to każdy czwartek obowiązkowa tak jak i "Kości" w Niedziele :)

Jeśli chodzi o Cejrowskiego to zgodzę się z tym że wykorzystuje fakt że mieszkańcy m.in Vanuatu nie znają polskiego. Hasełko "Oto dziadek ludojadek i babka ludojadka" są śmieszne ale z głupoty. Jest to prymitywny sposób żartu. Stara się być śmieszny i też taki jest. Jeśli wziąć pod uwagę że żarty są denne

Jeśli chodzi o przedstawienie różnych cywilizacji i Ich dnia codziennego to mam nadzieję że zdajesz sobie z tego sprawę że oni przed nagraniem wszystko ustalali. I nawet takie wyrywanie z rąk narzędzi jest ustalone za kamerami.
Tia pisze:Takie zachowania ludność prymitywna toleruje, bo traktują białego człowieka z kamerą jak pajaca, kuriozum i pobłażają mu.

Tylko raz się zdenerwują i nie popuszczą, a niewiele brakowało jak byli na Madagaskarze i się zakopali swoją terenówką :roll:

Wróć do „Kinomania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość