Star Wars - dawno, dawno temu w odległej galaktyce...

„Żal mi czasów niemego filmu. Cóż to była za radość widzieć, jak kobiecie otwierają się usta, a głosu nie słychać.” - Charlie Chaplin
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 56 razy
Podziękowano: 81 razy
Płeć: Kobieta

Re: Star Wars - dawno, dawno temu w odległej galaktyce...

Postautor: Vinlett » 24 października 2017, 20:51

Na szybko sprawdziłam i części IV, V, VI są na CDA z lektorem. Wiadomo, że z napisami byłoby lepiej, ale lektor to imo nie najgorsza opcja. Ja pierwszy raz obejrzałam stare części z lektorem właśnie. Filmy były z wypożyczalni kaset VHS (tak, były kiedyś takie przybytki :lol:) i do dziś mam w głowie te tłumaczenia. Co do dubbingu w filmach fabularnych to go nie uznaję, a już dubbingu w Gwiezdnych wojnach nie toleruję. Omijam szerokim łukiem tę profanację :lol:.

Jeżeli przez pierwszą część masz na myśli „Mroczne widmo”, to nie dziwię się, że mogłaś uznać ten film za bajkę. Zwłaszcza jak jeszcze do tego był z dubbingiem. Przez wielu fanów jedynka uznawana jest za część najsłabszą. Występuje w niej ciapowaty i momentami infantylny Jar Jar Binks, postać, której fani nie polubili, delikatnie mówiąc :D. Ja nie mam tak ostrego zdania o tej części, ani nawet o Jar Jarze. Chyba nie potrafię patrzeć na każdy film oddzielnie i oceniać osobno. Jedynka, choć obiektywnie nieco słabsza, pasuje mi do całości.

Co do oglądania przez kogoś, kto nigdy nie oglądał tych filmów, to odwiecznym problemem jest, w jakiej kolejności się za to zabrać. Można w kolejności epizodycznej, chronologicznej jak zaczęłaś czyli od części I do VII, albo w kolejności powstania czyli IV, V, VI, I, II, III, VII, spin-off „Łotr 1” (jego akcja dzieje się tuż przed wydarzeniami z IV). Ludzie wymyślili też coś, co nazywa się Porządkiem Maczety, gdzie kolejność oglądania wygląda tak: IV, V, II, III, VI, ewentualnie na koniec I. Podobno w tej opcji najmniej sobie spojlerujemy. Trudno mi powiedzieć, czy to prawda, bo mam w głowie każdą scenę z wszystkich części i tego już nie da się wymazać. Ja zawsze będę zachęcać do oglądania w kolejności powstania.

A tak w ogóle to chcę powiedzieć, że jest już trailer do cz. VIII :lamaskok: Luke Skywalker :kocham:
I am the FBI.
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 39 razy
Podziękowano: 35 razy
Płeć: Kobieta

Re: Star Wars - dawno, dawno temu w odległej galaktyce...

Postautor: Natta » 18 grudnia 2017, 11:16

The Last Jedi zaliczyliśmy już w zeszłą środę. Chciałabym pójść jeszcze raz, żeby zobaczyć te wszystkie zajebiste sceny. Bardzo mi się podobało. Nie powiem, że film jest pozbawiony wad - było tam kilka scen, na których zaliczyłam facepalma albo chociaż pokręciłam z politowaniem głową. Ale to w żaden sposób nie było mi w stanie zepsuć seansu i niesamowitych wrażeń.
Dalej będzie spoilerowo, więc ukrywam ;) Przepraszam za chaotyczność, ostatnio mam problem ze zwięzłym formułowaniem myśli, poza tym wciąż nie ogarnęłam się po tym seansie.

POKAŻ SPOILER
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 56 razy
Podziękowano: 81 razy
Płeć: Kobieta

Re: Star Wars - dawno, dawno temu w odległej galaktyce...

Postautor: Vinlett » 20 grudnia 2017, 22:00

Mam tak samo. Wciąż zbieram myśli, próbuję to sobie w głowie poukładać i jak na razie mi się to nie udaje. Koniecznie muszę pójść na film przynajmniej jeszcze jeden raz. Tym razem wybiorę się na 3D. Może w tej wersji film nabierze nowej perspektywy. Słyszałam opinie, że „Ostatni Jedi” zyskuje po drugim seansie, a to bardzo by mi się przydało. „Ostatni Jedi” jest solidnym filmem, ale czuję, że czegoś mu zabrakło. Pewnie zmienię zdanie, jak obejrzę go kolejny raz, a potem jeszcze kolejny i kolejny. Na razie jednak czuję pewien niedosyt. Reszta w spojlerze, bo inaczej się nie da.

POKAŻ SPOILER
I am the FBI.
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 39 razy
Podziękowano: 35 razy
Płeć: Kobieta

Re: Star Wars - dawno, dawno temu w odległej galaktyce...

Postautor: Natta » 21 grudnia 2017, 19:15

Widzę, że też miałaś niezły mętlik w głowie, tak jak ja. Ale ja chyba znacznie pozytywniej przyjęłam ten film. Z niektórymi odczuciami się zgadzam z Tobą w stu procentach (Leia, Luke, Moc), ale z innymi nie ;)

POKAŻ SPOILER
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 56 razy
Podziękowano: 81 razy
Płeć: Kobieta

Re: Star Wars - dawno, dawno temu w odległej galaktyce...

Postautor: Vinlett » 22 grudnia 2017, 20:57

Natta pisze:Ale ja chyba znacznie pozytywniej przyjęłam ten film.
To niezupełnie tak :) To są w końcu "Gwiezne wojny", dammit :lol: Jasne, że je kocham :D

POKAŻ SPOILER
Ostatnio zmieniony 25 grudnia 2017, 21:57 przez Vinlett, łącznie zmieniany 1 raz.
I am the FBI.
Awatar użytkownika
ecia
Lokalizacja: Hajduki
Podziękował: 17 razy
Podziękowano: 13 razy
Płeć: Kobieta

Re: Star Wars - dawno, dawno temu w odległej galaktyce...

Postautor: ecia » 22 grudnia 2017, 22:56

POKAŻ SPOILER
Powiedzieć wszystko?
Nie to niemożliwe.
Zawsze zostaje to co najważniejsze
i co się nie da okpić powiedzeniem.
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 56 razy
Podziękowano: 81 razy
Płeć: Kobieta

Re: Star Wars - dawno, dawno temu w odległej galaktyce...

Postautor: Vinlett » 23 grudnia 2017, 12:25

POKAŻ SPOILER
I am the FBI.
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 39 razy
Podziękowano: 35 razy
Płeć: Kobieta

Re: Star Wars - dawno, dawno temu w odległej galaktyce...

Postautor: Natta » 23 grudnia 2017, 15:06

POKAŻ SPOILER
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 56 razy
Podziękowano: 81 razy
Płeć: Kobieta

Re: Star Wars - dawno, dawno temu w odległej galaktyce...

Postautor: Vinlett » 23 grudnia 2017, 16:43

POKAŻ SPOILER
I am the FBI.
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 39 razy
Podziękowano: 35 razy
Płeć: Kobieta

Re: Star Wars - dawno, dawno temu w odległej galaktyce...

Postautor: Natta » 25 grudnia 2017, 01:11

Vin, faktycznie może masz rację co do Kylo i Rey. We mnie emocje tak kipiały po obejrzeniu filmu że może zbyt wiele nadinterpretuję. Po świętach też idziemy oglądać drugi raz i może z zimną głowa już nie będzie mi się tak wydawało. Kto wie :)

Wróć do „Kinomania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość