Kosmos, ostatnia granica. Załoga statku Enterprise...

„Żal mi czasów niemego filmu. Cóż to była za radość widzieć, jak kobiecie otwierają się usta, a głosu nie słychać.” - Charlie Chaplin
Awatar użytkownika
Sushi
Lokalizacja: Mordor
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Kosmos, ostatnia granica. Załoga statku Enterprise...

Postautor: Sushi » 10 stycznia 2012, 18:47

... podąża z misją badawczą, poznaje nowe obce światy i cywilizacje. Śmiało zmierza tam, dokąd nie dotarł żaden człowiek.


Star Trek


Taaaak... Chyba nie ma osoby, która nie słyszałaby o tej zacnej serii, w której skład wchodzą seriale, filmy i cała otoczka walniętych ludzi, którzy traktują uniwersum Star Treka jak normalną rzeczywistość. Tak, ja też się do nich zaliczam.
A na początku, w roku 1966, zaczęto emitować serial- Star Trek The Oryginal Series. Niestety serial miał tylko trzy sezony. Serial obracał się wokół przygód ekipy mostku statku Enterprise-
kapitana Jamesa Kirka (William Shatner), pierwszego oficera, Wolkanina Pana Spocka (Leonard Nimoy), lekarza dr McCoya (DeForest Kelley), sternika Sulu (George Takei), głównego mechanika Scottem, nawigatora Chekova (Walter Koening) i łącznościowca Uhura (Nichelle Nichols). Ta oryginalna ekipa dała radę!! xD Gdy ogląda się to w XXI wieku człowiek może paść ze śmiechu, bo "efekty" są nieziemskie :lol: :lol: Latający sześcian, który zabija, kupa kamieni w futerku po babci jako stworki, które wybiły całą planetę... To wszystko jest nieziemsko naiwne i urocze i miło się to ogląda :mrgreen: Tak samo jest z niektórymi merytorycznymi gadkami, ale tak samo jak efekty- ma to swój urok. W tym miejscu oddam rację Gwiezdnym Wojnom- są bardziej racjonalne :lol: Poza tym humor w tym serialu mnie powala :lol: Głównie dotyczy to "obelg" kierowanych w stronę Pana Spocka zazwyczaj przez McCoya :lol: Bezapelacyjnie kocham ten serial, a najbardziej z niego wyżej wymienionego elfa z nadczynnością tarczycy, czyli Pana Spocka :mrgreen: Ale ja w ogóle lubię takie cold fish, więc może mi to ktoś kiedyś wybaczy :mrgreen:
Poza oryginalną serią mamy jeszcze:

Star Trek: Następne pokolenie
Osobiście jeszcze nie oglądałam. Niestety nie występuje tutaj oryginalna załoga Enterprise, nad czym ubolewam.
Star Trek: Stacja kosmiczna
Star Trek: Voyager
Star Trek: Enterprise- wzbudza chyba największe emocje, bo dzieje się na 100 lat przed oryginalną serią, co przyprawiło twórcom sporo problemów.

Poza serialami, powstało jeszcze.... 11 filmów :shock: Lepsze czy gorsze, różnie to była.

Star Trek (Star Trek: The Motion Picture, 1979) (reż. Robert Wise)
Star Trek II: Gniew Khana (Star Trek: The Wrath of Khan, 1982) (reż. Nicholas Meyer)
Star Trek III: W poszukiwaniu Spocka (Star Trek III: The Search for Spock, 1984) (reż. Leonard Nimoy)
Star Trek IV: Powrót do Domu (aka Star Trek IV: Powrót na Ziemię) (Star Trek IV: The Voyage Home, 1986) (reż. Leonard Nimoy)
Star Trek V: Ostateczna Granica (Star Trek V: The Final Frontier, 1989) (reż. William Shatner)
Star Trek VI: Wojna o pokój (aka Star Trek VI: Nieodkryta kraina) (Star Trek VI: The Undiscovered Country, 1991) (reż. Nicholas Meyer)
Star Trek: Pokolenia (Star Trek: Generations, 1994) (reż. David Carson)
Star Trek: Pierwszy kontakt (Star Trek: First Contact, 1996) (reż. Jonathan Frakes)
Star Trek: Rebelia (Star Trek: Insurrection, 1998) (reż. Jonathan Frakes)
Star Trek: Nemesis (2002) (reż. Stuart Baird)
Star Trek (aka Star Trek XI, 2009) (reż. J.J. Abrams)

(Dziękuję wikipedii :D )
Powiem tak. Zachwycona jestem i zakochana w Gniewie Khana. Absolutnie rewelacyjny scenariusz, jedna z ostatnich scen z Panem Spockiem za każdym razem wyciska ze mnie łzy, dialogi wymiatają.
Nie wypowiem się o Nemesis, bo musiałabym bardzo przeklinać :mrgreen:
Natomiast ciekawy był ostatni film z 2009 roku. Ogólnie mi się podobał, chociaż mnie samą to dziwi. Bardzo podobał mi się Kirk, genialny Enterprise, ogólnie dali radę. Ale.... alee..... kto do cholery robi takiego Spocka?! :shock: Ja rozumiem, że chcieli podkreślić ludzką stronę Spocka, ale no w mordę jeża, bez przegięć. Jak aktora do odtworzenia tej roli wybrali niezłego, tak charakterologicznie skopali. Bardzo nad tym rozpaczam. Ale może to wynagrodzić fakt, że w filmie pojawił się Nimoy :mrgreen: Ten facet do końca będzie Panem Spockiem. Jak Shatner teraz wygląda strasznie i w ogóle nie przypomina dawnego Kirka tak Nimoy to Spock, jak bardzo by mu się to nie podobało :mrgreen:

Chyba dobrą wiadomością jest, że zaczęły się zdjęcia do kolejnego filmu z serii Star Trek. Czekam i boję się jednocześnie, bo mając tak dobre podstawy jak oryginalny ST można bardzo łatwo coś zjebać :mrgreen:
"Monsters are real, and ghosts are real too. They live inside us, and sometimes, they win."
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 56 razy
Podziękowano: 81 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kosmos, ostatnia granica. Załoga statku Enterprice...

Postautor: Vinlett » 10 stycznia 2012, 19:39

Star Trek z 1966 roku jakoś mi nie podszedł. Pewnie dlatego, że bardzo zestarzał się wizualnie. Ale warto poznać oryginalną serię, chociażby ze względu na Pana Spocka, którego postać to już niemalże kult wśród fanów serii.

Znam tylko seriale, z filmami jakoś mi było nie po drodze. Aż się zdziwiłam, że tyle ich już jest :o.

Sushi pisze:W tym miejscu oddam rację Gwiezdnym Wojnom- są bardziej racjonalne :lol:
Pierwszy film starwarsowy nakręcono w 1977 roku, czyli dekadę po startrekowym pionierze. Dlatego pod względem efektów specjalnych to normalne, że ST wypada blado w porównaniu do SW ;). Mnie akurat inne aspekty przekonują na korzyść świata tego wykreowanego przez Lucasa. No ale ja jestem delikatnie zboczona jeżeli chodzi o SW, więc u mnie to norma :D.
I am the FBI.
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 28 razy
Podziękowano: 11 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kosmos, ostatnia granica. Załoga statku Enterprise...

Postautor: Viento » 11 stycznia 2012, 11:41

Ja jakiś czas temu maniakalnie oglądałam Voyagera, bardzo podoba mi się postać kapitan statku i wątek z Borgami. Do dzisiaj sobie żartujemy:

- Kochanie, proszę zrób mi herbatę.
- Mówisz, masz. ENERGIZE!

Te maszyny mieli genialne. :mrgreen:
Awatar użytkownika
Sushi
Lokalizacja: Mordor
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kosmos, ostatnia granica. Załoga statku Enterprise...

Postautor: Sushi » 24 lipca 2012, 18:34

Mnie akurat inne aspekty przekonują na korzyść świata tego wykreowanego przez Lucasa. No ale ja jestem delikatnie zboczona jeżeli chodzi o SW, więc u mnie to norma

Bardzo lubię SW, ale kultem otaczam Star Treka, więc lepiej żebyśmy nie zaczynały na tej płaszczyźnie, takie spory zawsze źle się kończą :lol: :lol:

Znam tylko seriale, z filmami jakoś mi było nie po drodze. Aż się zdziwiłam, że tyle ich już jest .


W wolnej chwili zobacz, bo warto. Szczególnie te z oryginalną załogą, chociaż i te z Picardem dają radę (prawie wszystkie...).

Jeśli zaś chodzi o najnowszego Star Treka, to jeszcze trochę a nie będę się mogła doczekać. Jeśli plotki okażą się prawdą i czarnym charakterem, którego gra Cumberbatch :shock: :mrgreen: , okaże się znany z oryginalnej serii Gary Mitchell to będzie ciekawie, bo i sam Gary był niezłą postacią.

Btw. Star Trek Następnie Pokolenie. Serial ten leciał dosyć długo, bo od 1987 do 1994 roku. Główna obsada była wdzięczna, a składali się na nią:

Patrick Stewart jako kapitan USS Enterprise 1701-D (D, bo kilka Enterpriseów przecież chłopcy poniszczyli wcześniej :lol: ) Jean-Luc Picard.
Jonathan Frakes jako pierwszy oficer William Riker.
LeVar Burton jako Georgi LaForge, główny mechanik.
Michael Dorn jako Worf- Klingoński oficer, szef ochrony.
Gates McFadden jako dr Beverly Crusher.
Brent Spiner, jako Data- pierwszy android na statku federacji.
Marina Sirtis jako psycholog okrętowy Deanna Troi.
A także Will Wheaton jako Wesley Crusher.

Pierwszy serial to legenda, coś na kształt symbolu, wyznacznika czy drogowskazu. Następne Pokolenie, to coś, co wykorzystało nauki ze ST TOS i przekształciło tę wiedzę w niezwykle udany serial. Dosyć dobrze dopracowany, bardziej realistyczny, efekty są o niebo lepsze :lol:
A i postacie są dobre! Znalazłam w tym serialu godnego następcę Pana Spocka, a mianowicie Data. Co prawda jest blaszanym androidem, ale za to jest bez emocji, poczucia humoru i pojęcia o relacjach międzyludzkich i normalnym życiu. Do tego z racji, że jest androidem, wie wszystko, co jest dodatkowym plusem.
Kolejny plus to kapitan statku- Picard. Uwielbiam go, kompetentny, oddany, inteligentny i, jakby nie patrzeć, lepszy od Kirka w niemal każdym calu.
Nie da się streścić 7 sezonów serialu, trzeba go zobaczyć. Jednak mogę go polecić biorąc na siebie pełną odpowiedzzialność, bo serial jest dobry, a nawet bardzo dobry. Delektujcie się! xD
"Monsters are real, and ghosts are real too. They live inside us, and sometimes, they win."
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 56 razy
Podziękowano: 81 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kosmos, ostatnia granica. Załoga statku Enterprise...

Postautor: Vinlett » 24 lipca 2012, 19:52

Sushi pisze:Bardzo lubię SW, ale kultem otaczam Star Treka, więc lepiej żebyśmy nie zaczynały na tej płaszczyźnie, takie spory zawsze źle się kończą :lol: :lol:
Jeśli byłyby to merytoryczne dyskusje na rzeczowe argumenty to niekoniecznie źle ;).

Sushi pisze:W wolnej chwili zobacz, bo warto. Szczególnie te z oryginalną załogą, chociaż i te z Picardem dają radę (prawie wszystkie...).
Kilka razy przymierzałam się do obejrzenia filmów, ale zawsze coś mi w tym przeszkadzało. Kiedyś w końcu uda mi się tego dokonać- gorąco wierzę, że jeszcze przed emeryturą :lol:.

Sushi pisze:Jeśli zaś chodzi o najnowszego Star Treka, to jeszcze trochę a nie będę się mogła doczekać.
Wieść gminna niesie, że gdyby nowy film okazał się sukcesem, to powstanie kolejny serial oparty na uniwersum Star Treka (źródło).

Sushi pisze:Znalazłam w tym serialu godnego następcę Pana Spocka, a mianowicie Data. Co prawda jest blaszanym androidem, ale za to jest bez emocji, poczucia humoru i pojęcia o relacjach międzyludzkich i normalnym życiu.
Data to jeden z moich ulubieńców w gąszczu startrekowych postaci. Pisałam już w innym temacie, że ten jego blaszany wygląd to tylko powierzchowność. W rzeczywistości Data jest mechanicznym przekaźnikiem wielu pozytywnych, ludzkich emocji.
I am the FBI.
Awatar użytkownika
Sushi
Lokalizacja: Mordor
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kosmos, ostatnia granica. Załoga statku Enterprise...

Postautor: Sushi » 25 lipca 2012, 17:02

W wolnej chwili zobacz, bo warto. Szczególnie te z oryginalną załogą, chociaż i te z Picardem dają radę (prawie wszystkie...).
Kilka razy przymierzałam się do obejrzenia filmów, ale zawsze coś mi w tym przeszkadzało. Kiedyś w końcu uda mi się tego dokonać- gorąco wierzę, że jeszcze przed emeryturą .


Biorąc pod uwagę, że będziemy mogli przejść na emeryturę w wieku 90 lat to masz jeszcze sporo czasu xD

Jeśli zaś chodzi o najnowszego Star Treka, to jeszcze trochę a nie będę się mogła doczekać.
Wieść gminna niesie, że gdyby nowy film okazał się sukcesem, to powstanie kolejny serial oparty na uniwersum Star Treka (źródło).


Tak, słyszałam o tym, tylko nie wiem czy to jest dobry pomysł. Zależy jak oni to wszystko zrobią... Niestety Roddenbery już nie żyje, a jemu Star Trek wychodził najlepiej, mam mieszane uczucia co do ST bez niego... No ale zobaczymy, ale nie chciałabym, aby jakoś bardzo sprofanowali Star Treka.
"Monsters are real, and ghosts are real too. They live inside us, and sometimes, they win."
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 56 razy
Podziękowano: 81 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kosmos, ostatnia granica. Załoga statku Enterprise...

Postautor: Vinlett » 25 lipca 2012, 21:44

Wiem, co masz na myśli, bo na obecną chwilę wydaje mi się, że również nielekko przyszłoby mi zaakceptować kolejny wytwór ze świata Gwiezdnych Wojen bez Lucasowej aprobaty. Pocieszające jednak może być to, że realizacje seriali Star Trek: Stacja Kosmiczna, Voyager i Enterprise przypadły już na lata po śmierci Roddenbery'ego, więc może jednak da się? Ok, może poza Enterprise, który imo psuje startrekową statystykę, choć jak widać i on ma swoich fanów: 4:45-5:04, 5:18-5:37, 6:21-6:37 :D.
I am the FBI.
Awatar użytkownika
Sushi
Lokalizacja: Mordor
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kosmos, ostatnia granica. Załoga statku Enterprise...

Postautor: Sushi » 25 lipca 2012, 22:52

No właśnie już po jego śmierci. I to mnie zabolało, bo reszta Star Treka tak mnie nie rozpierdalała. Ale dawał radę. Chociaż Enterprise mnie przyprawia o białą gorączkę :mrgreen: Ale może to też jest kwestia innych czasów i wyobraźni twórców. Nie do końca ufam tej zmanierowanej i zblazowanej amerykańskiej szopce :mrgreen: No ale zobaczymy, co im wyjdzie, jeśli wyjdzie.
Cholera, chociaż z drugiej strony czuje straszny niedosyt Startrekowych emocji. Ach człowiek pełen obaw, ale nadzieja się tli :lol: :lol:
choć jak widać i on ma swoich fanów: 4:45-5:04, 5:18-5:37, 6:21-6:37 .


hahahahahahhahahaaaa :lol: Jakie dyskusje ja pierdzielę! Uwielbiam ich za to bez jaj :lol: Nie no serio urocze xD
"Monsters are real, and ghosts are real too. They live inside us, and sometimes, they win."
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 56 razy
Podziękowano: 81 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kosmos, ostatnia granica. Załoga statku Enterprise...

Postautor: Vinlett » 08 grudnia 2012, 17:12

Sushi pisze:Ach człowiek pełen obaw, ale nadzieja się tli :lol: :lol:
Czuję dokładnie to samo w związku z nowymi Star Warsami :lol:.

Trailer do najnowszego Star Treka, któremu polski dystrybutor nadał tytuł "W ciemność. Star Trek". Wszystkich niezadowolonych z tegoż przekładu odsyłam tutaj :D.
I am the FBI.
Awatar użytkownika
Sushi
Lokalizacja: Mordor
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kosmos, ostatnia granica. Załoga statku Enterprise...

Postautor: Sushi » 08 grudnia 2012, 17:22

Taaa... Mam nadzieję, że sam film nie będzie tak posysał jak tłumaczenie :mrgreen:
Nie wiem co myśleć, ale wstrzymam się z wieszaniem psów do bodaj maja przyszłego roku xD
"Monsters are real, and ghosts are real too. They live inside us, and sometimes, they win."

Wróć do „Kinomania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość