Herbatka u Annie

Czyli po prostu Anneke
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 42 razy
Płeć: Kobieta

Herbatka u Annie

Postautor: Luna » 05 kwietnia 2009, 15:58

Wyobraź sobie, że siedzisz na wygodnym, ratanowym fotelu, przy okrągłym stoliku ustawionym na miękkiej, zielonej trawie. Wokół ciebie rozchodzi się trel ptaków i intensywny zapach jaśminu. Poranne słońce ogrzewa twoją twarz, popijasz zieloną herbatę, a naprzeciwko ciebie to samo robi... Anneke - ubrana w dres i z nogami podciągniętymi na fotel. O czym rozmawiacie? Co chciałbyś/abyś jej powiedzieć? Czego się dowiedzieć?

Edit: Ok, nikt nie chce, to ja zacznę ;).

Wizualizuję sobie wyżej opisane okoliczności przyrody (nie jest to trudne, ponieważ pogoda dopisuje ;) ) i szczerze powiedziawszy nic nie przychodzi mi do głowy. Nic sensownego, co mogłabym powiedzieć Anneke. Wydaje mi się, że gdyby spotkanie z Van Giersbergen na stopie koleżeńskiej w ogóle było realne, rozmawiałybyśmy o tej pięknej pogodzie i zapachu jaśminu. No bo co można powiedzieć kobiecie takiej jak ona? Z pewnością zapytałabym, czy planuje w przyszłości pojawić się gościnnie na scenie obok The Gathering. No i, oczywiście, czy jakaś dłuższa trasa po Europie, z uwzględnieniem Polski jest w ogóle realna ;). To wszystko. Anneke nie jest osobą budzącą jakieś niezdrowe emocje i podniecenie. Nauczyła wszystkich, że jest zwyczajną, przesympatyczną kobietą, z ogromną pokorą i dystansem do swego nieziemskiego talentu. Osiągnęła coś bardzo ważnego - najwięcej szumu jest wokół jej nietuzinkowych umiejętności i wyjątkowego daru, a nie wokół jej osoby, w sensie fizycznym.
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Herbatka u Annie

Postautor: Natta » 05 kwietnia 2009, 16:12

Ja bym na pewno zapytała o głos - o to, ile czasu, w jaki sposób i u kogo go szkoliła. I co robi, że jest taki niepowtarzalny, jakimi czarami sprawia że śpiewanie wydaje się takie łatwe, kiedy się jej słucha. O ile takie spotkanie oczywiście byłoby możliwe.

A poza tym - nie znam jej na tyle, żeby móc wiedzieć o czym z nią rozmawiać. Nie wiem, jaką jest osobą, na co reaguje uśmiechem, a co raczej omija. Ale gdyby kiedykolwiek było możliwe takie spotkanie, to z pewnością musiałoby do niego jakoś dojść - i być może wiedziałabym, jakie tematy poruszyć.
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 42 razy
Płeć: Kobieta

Re: Herbatka u Annie

Postautor: Luna » 01 lutego 2010, 03:11

Teraz z wielką chęcią zapytałabym Anneke, co myśli o Silje. Przez to ciągłe milczenie obu stron mam wrażenie, że nie wiemy wszystkiego, że między Anneke a zespołem doszło do jakiegoś nieporozumienia. Z pewnością to tylko mój chory wymysł, ale jakieś drobne zapewnienie na pewno by mnie nie zmartwiło. Gdybym mogła spotkać teraz Annie zapytałabym, czy zna osobiście Silje (cholera, musi ją znać!), czy ją lubi, no i oczywiście co myśli o jej głosie, o nowym albumie The Gathering, czy chciałaby jeszcze kiedyś z nimi wystąpić (a może nawet wziąć gościnny udział w nagrywaniu kolejnego albumu?). Ech... Z pewnością Anneke umówiła się z resztą, że tak długo, jak to będzie możliwe udawać będą, że nie wiedzą o swoim istnieniu aby na dobre wytyczyć solidną granicę między sobą, a tak chciałabym poznać odpowiedź na te pytania ;).
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 59 razy
Płeć: Kobieta

Re: Herbatka u Annie

Postautor: Vinlett » 28 sierpnia 2011, 15:19

Luna pisze:Wyobraź sobie, że siedzisz na wygodnym, ratanowym fotelu (…) popijasz zieloną herbatę (…)
Kawę rozpuszczalną z mlekiem bez cukru :lol:.

Luna pisze:Z pewnością zapytałabym, czy planuje w przyszłości pojawić się gościnnie na scenie, obok The Gathering.
Już ją kiedyś jeden dziennikarz o to zapytał. Czy mogłaby, czy chciałaby, czy widzi taką możliwość- jakoś tak to pytanie było skonstruowane. Wtedy Anneke powiedziała, że jasne, oczywiście. Nie sądzę, żeby Ann była osobą, która długo żywi do kogoś urazę, nawet jeśli rozstanie z TG nie należało do najprzyjemniejszych. Taka możliwość to naturalnie kwestia dogadania się, dogrania terminów itp., ale najważniejsze by obie strony wyraziły taką wolę, chęć. Do tego trzeba chyba dojrzeć, ale na razie strony są chyba jeszcze na etapie udowadniania sobie, że doskonale radzą sobie jedno bez drugiego. Zaakceptowałam już taki status quo, ale jak to gdzieś napisał Ignacyusz i ja się z tym zgadzam: organizm bez serca, serce bez organizmu.

Luna pisze:Osiągnęła coś bardzo ważnego - najwięcej szumu jest wokół jej nietuzinkowych umiejętności i wyjątkowego daru, a nie wokół jej osoby, w sensie fizycznym.
To jest oczywiście jej wielka wygrana, ale uważam, że świat i tak w niedostatecznym stopniu dowiedział się o jej talencie.

Luna pisze:O czym rozmawiacie? Co chciałbyś/abyś jej powiedzieć? Czego się dowiedzieć?
Jej głos. Chciałabym, aby mi wszystko na jego temat wyśpiewała :lol:.
I am the FBI.
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 20 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Herbatka u Annie

Postautor: Viento » 20 stycznia 2012, 13:08

Luna napisała:

Ech, żałuję, że nie mogę tak zwyczajnie pogadać z Anneke w cztery oczy i zapytać, co jej się porobiło. Czy faktycznie podoba jej się to, co stworzyła?


Też bym chciała się tego dowiedzieć. Ciekawi mnie czy świadomie taką płyte nagrała dla kasy czy po prostu az tak jej się gust zmienił.

Z drugiej strony - jeśli ktoś jest zadowolony ze swojego życia i ogólnie szczęśliwy to trudno żeby tworzył melancholijną czy dramatyczną muzykę. Anneke ma szczęśliwe życie rodzinne, widac na zdjęciach i filmikach, że jest zrelaksowana i uśmiechnięta. Może taka muzyka jest faktycznie po prostu odzwierciedleniem jej nastroju.
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 59 razy
Płeć: Kobieta

Re: Herbatka u Annie

Postautor: Vinlett » 20 stycznia 2012, 23:49

Viento pisze:(...) czy po prostu aż tak jej się gust zmienił.

Z drugiej strony - jeśli ktoś jest zadowolony ze swojego życia i ogólnie szczęśliwy to trudno żeby tworzył melancholijną czy dramatyczną muzykę.
No i właśnie to jest według mnie jakaś dziwna sprzeczność. Można być wesołym i pogodnym człowiekiem, zadowolonym ze swojego życia rodzinnego itp., ale czy to znaczy, że przy takim podejściu gust automatycznie ulega transformacji o 180 stopni- od metalu po (tfu!) dance? :? No nie wyobrażam sobie siebie słuchającej Gosi Andrzejewicz, nawet po trafieniu szóstki w totka :lol:. Wcześniej już Chylińska wywinęła taki numer. Ciekawe kto następny.
I am the FBI.

Wróć do „Come wander with Anneke”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość