Kraków, 09.11.17 - Vuur

Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 42 razy
Płeć: Kobieta

Kraków, 09.11.17 - Vuur

Postautor: Luna » 02 czerwca 2017, 03:11

W listopadzie Vuur będzie supportował Epikę w krakowskim klubie Studio :) Żal, że Annie tak rzadko prezentuje się podczas pełnowymiarowych koncertów w naszym kraju (pewnie z tak skromną ekipą ciężko jest zorganizować konkretną trasę), ale i tak będzie OGIEŃ, tego jestem pewna :head1:
Awatar użytkownika
leosia
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 8 razy
Płeć: Kobieta

Re: Anneke w Polsce! - Kraków, 09.11.17

Postautor: leosia » 14 czerwca 2017, 23:57

A no właśnie..znów tylko support :( Chętnie bym Vuur zobaczyła,ale płacić ponad 100zł(+podróż) żeby zobaczyć +/- 40 minut koncertu średnio się opłaca,do tego ta nieszczęsna Epica........ :D

Mam nadzieję,że trasa okaże się sukcesem i zdecydują się na pełnowymiarowe kocnerty :)
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 59 razy
Płeć: Kobieta

Re: Anneke w Polsce! - Kraków, 09.11.17

Postautor: Vinlett » 09 listopada 2017, 22:37

Właśnie wróciłam do domu i tak na szybko mogę Wam powiedzieć, że zespół zagrał sześć (siedem po edycji :)) utworów:

1. "Sail Away - Santiago"
2. "My Champion - Berlin"
3. "The Storm"
4. "Days Go By - London"
5. "Save Me - Istanbul"
6. "Your Glorious Light Will Shine - Helsinki"
7. "Strange Machines"

Jak najdzie mnie wena i opuści lenistwo, to napiszę trochę więcej. A, i mam też newsa. Anneke zapowiedziała, że planuje powrócić do Krakowa 17 lutego. Tym razem jako headliner :)
Ostatnio zmieniony 10 listopada 2017, 18:49 przez Vinlett, łącznie zmieniany 1 raz.
I am the FBI.
Awatar użytkownika
leosia
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 8 razy
Płeć: Kobieta

Re: Anneke w Polsce! - Kraków, 09.11.17

Postautor: leosia » 10 listopada 2017, 00:24

No właśnie widziałam na fb,na taki news czekałam! :D Szkoda,że tylko Kraków,ale skoro sobota to nie powinno być problemów z dotarciem :D

A jak publika przyjęła Vuur? :D i jak ogólnie te utwory brzmią na żywo?
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 42 razy
Płeć: Kobieta

Re: Anneke w Polsce! - Kraków, 09.11.17

Postautor: Luna » 10 listopada 2017, 01:26

Cieszę się, Vinnie, że zobaczyłaś Anneczkę i nie mogę się doczekać Twoich wrażeń :) Nie zostałaś na Epice do końca, czy tak wcześnie się skończyło / tak blisko miałaś do domu?

W sumie, bez szału ta cała Epica, ale jest spory plus wspólnej trasy - Anneke wreszcie promuje swój materiał przed publicznością o odpowiednim profilu, że się tak wyrażę :D Brakowało mi takiego powrotu z przytupem w jej wykonaniu, zaprezentowania się przed szeroką publicznością młodszego pokolenia, które nie pamięta The Gathering. Mam nadzieję, że z Vuur wreszcie odniesie sukces komercyjny, co da jej duuużo kasiory i tym samym całkowitą, twórczą swobodę :)
Awatar użytkownika
leosia
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 8 razy
Płeć: Kobieta

Re: Anneke w Polsce! - Kraków, 09.11.17

Postautor: leosia » 10 listopada 2017, 01:53

Trochę szkoda,że taka uznana i utalentowana wokalistka jak Anneke musi tak jakby zaczynać z Vuurem od zera, w sensie grać najpierw jako support i zdobywać publikę,a nie jako gwiazda główna.
Mi się to wycie Simony nie podoba i nie rozumiem ich popularności :P
Miejmy nadzieję ,że będzie tak jak piszesz Luna i Vuur wybije się , zdobędzie uznanie na metalowej scenie :D Widziałam na krótkich urywkach z koncertu,że fani znali Strange Machines :D
Awatar użytkownika
Tomol
Lokalizacja: Śląsk
Podziękował: 11 razy
Podziękowano: 11 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Anneke w Polsce! - Kraków, 09.11.17

Postautor: Tomol » 10 listopada 2017, 09:24

O,Super,że byłaś :D ! Też mieliśmy jechać,wszystko już miałem "pochytane" ale nie dostałem wolnego i ten wieczór spędziłem w robocie :( .

Vinlett pisze:A, i mam też newsa. Anneke zapowiedziała, że planuje powrócić do Krakowa 17 lutego. Tym razem jako headliner :)

I to jest Extra nius :) odbijemy sobie tego 9 listopada hihi XD .
Vinlett - a jak fani Epici przyjęli Vuur ?
Awatar użytkownika
DarkMoonlight
Lokalizacja: Góry
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 13 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Kraków, 09.11.17 - Vuur

Postautor: DarkMoonlight » 10 listopada 2017, 09:41

O super, że byłaś... Ja też planowałem jechać ale niestety Epica już do mnie nie przemawia, szczególnie na żywo i jakoś szkoda było mi kasy. Odbiję sobie tym koncertem w lutym... :)
Wszystko jest gównem prócz moczu./wisdom/
Awatar użytkownika
ecia
Lokalizacja: Hajduki
Podziękował: 16 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kraków, 09.11.17 - Vuur

Postautor: ecia » 10 listopada 2017, 11:26

Może też się wybiorę w lutym, do Krakowa nie mam tak daleko, albo namówię małżonka na weekend i opuszczę go w sobotni wieczór :lol:
leosia pisze:Trochę szkoda,że taka uznana i utalentowana wokalistka jak Anneke musi tak jakby zaczynać z Vuurem od zera, w sensie grać najpierw jako support i zdobywać publikę,a nie jako gwiazda główna.
Dokładnie! Myślę, że jest to trochę tak jak pisze Luna
Luna pisze:Anneke wreszcie promuje swój materiał przed publicznością o odpowiednim profilu, że się tak wyrażę Brakowało mi takiego powrotu z przytupem w jej wykonaniu, zaprezentowania się przed szeroką publicznością młodszego pokolenia, które nie pamięta The Gathering.

Chociaż z drugiej strony wydaje mi się, że jak ktoś się interesuje muzyką z takich kręgów, to prędzej czy później trafia w jego łapki jakiś album The Gathering.
Powiedzieć wszystko?
Nie to niemożliwe.
Zawsze zostaje to co najważniejsze
i co się nie da okpić powiedzeniem.
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 59 razy
Płeć: Kobieta

Re: Kraków, 09.11.17 - Vuur

Postautor: Vinlett » 10 listopada 2017, 19:14

Ok, postaram się odpowiedzieć wyczerpująco na Wasze pytania, ale najpierw małe sprostowanie. Obok tego co napisałam, Vuur zagrał jeszcze „Days Go By – London”. Wybaczcie mi pomyłkę. Nie wiem, jak mogłam pominąć utwór, w którym Anneczka wokalnie rozwaliła system :D, ale już spieszę naprawić setlistę w poście powyżej :)

Leosia pisze:No właśnie widziałam na fb,na taki news czekałam! :D
Tak, też później widziałam, ale mam satysfakcję, że mogłam Wam tę informację przekazać trochę wcześniej niż Facebook się o tym dowiedział :)

Leosia pisze:Szkoda,że tylko Kraków,ale skoro sobota to nie powinno być problemów z dotarciem :D
To prawda. Może dzięki temu, że to sobota, uda się zapełnić całą salę? Bardzo bym tego chciała dla Anneke. Chociaż, z drugiej strony, dla chcącego nic trudnego ;) Wczoraj na koncercie poznałam chłopaka, który przyjechał specjalnie z Warszawy. Dla Vuur, nie dla Epiki.

Leosia pisze:A jak publika przyjęła Vuur? :D
Tomol pisze:Vinlett - a jak fani Epici przyjęli Vuur ?
Była taka sytuacja. Przede mną stało dwóch chłopaków, którzy zareagowali ze zdziwieniem na nazwę „Vuur”. Wokalista Myrath (pierwszego supportu) powiedział coś w stylu, że miło jest dzielić scenę razem z Epiką i Vuur. „Vuur” wymówił tak bardzo po holendersku z akcentem i ci dwaj przede mną zareagowali na to rozbawieniem. Ale gdy potem wyszła piękna i uśmiechnięta Anneke, komunikując mocnym głosem swoją obecność na scenie, to widziałam, że im to ostatecznie zamknęło usta.

Tak ogólnie to fani Epiki przyjęli Vuur pozytywnie. Klaskali i bawili się na Annekowych piosenkach, ale odniosłam wrażenie, że mało kto z nich kojarzył, kim jest Anneke. Anneke nawet w pewnym momencie przedstawiła się publiczności z imienia i nazwiska tak na wszelki wypadek. Większość przyszła na Epikę, ale oczywiście byli też obecni fani Anneke. Raz ktoś krzyknął: "Anneke! Fire!" :D Chodziło mu oczywiście o zagranie utworu o San Francisco ;) Największe wrażenie wywarł na ludziach wykon „Strange Machines”.

Leosia pisze:i jak ogólnie te utwory brzmią na żywo?
Brzmią energetycznie. Chłopaki są świetni. Do tego ekspresja wokalna i w ogóle cała obecność Anneke na scenie robią swoje. Charyzma Anneke w momentach, w których dowala wokalnie, jak np. we wspomnianym Londynie albo w „Save Me – Istanbul” (we fragmencie „warrior defeat my rival, soldier I need to survive”) czynią te kawałki jeszcze lepszymi. Ale Annie zaliczyła też malutką wpadeczkę :D Na solówce w utworze o Helsinkach zeszła ze sceny i o mało co nie zdążyła wrócić na refren :D Rozbawiło ją to i początek refrenu zaśpiewała śmiejąc się pod nosem. Właściwie tylko przy „Sail Away” mnie nie porwało, ale pewnie dlatego, że utwór ten rozpoczynał show, więc był dopiero przystawką przed daniem głównym ;)

Luna pisze:Nie zostałaś na Epice do końca, czy tak wcześnie się skończyło / tak blisko miałaś do domu?
Miałam blisko do domu, ale faktem jest, że Epica też nie grała zbyt długo. Mieli zacząć o 20:10 (i chyba tak zaczęli), a skończyli jakoś za 20 minut 22:00. Czyli grali półtorej godziny łącznie z bisem, a podczas przerwy gitarzysta i klawiszowiec długo gadali do publiki ze sceny. Myślałam, że skończą po 22:00 i z takim też nastawieniem szłam do klubu. Nie jestem pewna, czy Epica zaczęła punktualnie, bo nie było mnie na sali, gdy zaczęli grać. Stałam przy merchu w kolejce do Anneke :D Boże, ile ta dziewczyna ma w sobie ciepła dla ludu. Cały czas uśmiechnięta i kochana, z życzliwością do każdego kto do niej podszedł po autograf lub wspólne zdjęcie. Ja zdołałam wydukać z siebie tylko: „Hello, how are you? Amazing show. I love you very much.” I tyle. Zrobiłam sobie zdjęcie z Annie, ale wybaczcie, że Wam go nie pokażę, bo wyszłam jakbym była naćpana. Za to Anneke promiennie się na nim uśmiecha :)


Wypada też napisać coś o Epice. Nie zostałam ich fanką, ale koncertowa Epica jest całkiem do strawienia. Było kilka momentów à la piekło, w których przy akompaniamencie blastów kurzył się dym, a panowie (zwłaszcza gitarzysta Isaac Delahaye i klawiszowiec) zachowywali się przez cały koncert jak urodzeni showmeni. Widać było, że świetnie się bawią (czasami nawet lepiej niż ja :lol:), wchodząc co rusz w interakcję z publicznością. Jednak na mnie największe wrażenie wywarł Mark Jansen. Mało go w ogóle widziałam przez cały koncert, bo tak byłam ustawiona, że mi go non stop zasłaniano. Ale gdy koncert się skończył to Mark zszedł ze sceny z takim szczerym zacieszem na twarzy, wdzięczny za pozytywne przyjęcie, że aż miło. Nie wiem, może mi się roi, ale po rockandrollowym stylu bycia gitarmana i klawiszowca, ten jego uśmiech wydał mi się czymś mega autentycznym.
I am the FBI.

Wróć do „Anneke w Polsce”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości