Najsmutniejsze piosenki

O muzyce ogólnie
Awatar użytkownika
wisdom_tooth
Lokalizacja: Olkusz
Podziękował: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Najsmutniejsze piosenki

Postautor: wisdom_tooth » 27 listopada 2010, 20:55

Od pewnego czasu okresowo bawię się za pomocą googla i wyszukuję, a to najsmutniejszą piosenkę, a to najsmutniejszy metalowy utwór. Szkoda gadać co z tego wychodzi, no może poza jedną, piosenka iLiKETRAiNS zrobiła na mnie mocne wrażenie. Pewnie powiecie, że przecież jest Katatonia, Antimatter, Draconian czy Anathema...ale ileż można w kółko słuchać tego samego?
Macie jakieś propozycje, podzielcie się...

iLiKETRAiNS "Spencer Perceval" na dobry początek...
Mieszkam w pałacu Możliwości -
Piękniejszy to dom od Prozy -
O wiele więcej Okien -
Drzwi można szerzej otworzyć - E. Dickinson
Awatar użytkownika
Macbeth
Płeć: Mężczyzna

Re: Najsmutniejsza piosenka

Postautor: Macbeth » 27 listopada 2010, 21:17

* w zasadzie cały Lunatic Soul, dla przykładu Lunatic Soul - Lunatic Soul
* z A Whisper in The Noise da się coś wygrzebać np A Whisper in The Noise - Go Now
* Sylvan płyta Posthumous Silence, z super kawałkiem tytułowym
* The Black Noodle Project z kawałkiem Farewell
* formacja Fourteen Twentysix i płytka Songs to Forget (do pobrania za darmo ze stronki tejże formacji)

i zapewne kilka innych
Awatar użytkownika
wisdom_tooth
Lokalizacja: Olkusz
Podziękował: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: Najsmutniejsza piosenka

Postautor: wisdom_tooth » 27 listopada 2010, 21:29

Kapitalny jest ten A Whisper In The Noise...
1. Clann Zu- One Bedroom Apartment
2. Madder Mortem "Hangman"
3. Star Of Ash "An Apology Gone Bad"
4. Tristania "Deadlands"
5. Joy Division "Atmosphere"

Mocno subiektywna lista, jawiąca się może zbyt "lajtowo" w porównaniu z innymi, mocno zmieniająca się.
Mieszkam w pałacu Możliwości -
Piękniejszy to dom od Prozy -
O wiele więcej Okien -
Drzwi można szerzej otworzyć - E. Dickinson
Awatar użytkownika
Lena
Lokalizacja: Wratislavia
Płeć: Kobieta

Re: Najsmutniejsza piosenka

Postautor: Lena » 27 listopada 2010, 21:51

Część pierwsza, przypuszczam że będzie więcej.
1) Anathema - Shroud of False
2) Opeth - Windowpane
3) Antimatter - Mr. White
4) Alice in Chains - Down in a Hole
5) Nachtmystium - Every Last Drop
Kolejność zupełnie przypadkowa.
ex WorseThanDevil

I don't have an ego, I just love how awesome I am.
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 59 razy
Płeć: Kobieta

Re: Najsmutniejsza piosenka

Postautor: Vinlett » 27 listopada 2010, 23:10

Dobra, to i ja coś dodam do Waszych list ;). Kolejność przypadkowa.

1. Closterkeller - A Ona, Ona - o samobójczej śmierci...

2. Hey - Dreams - o wykorzystywaniu seksualnym (jak to nie jest smutna tematyka, to już nie wiem co nią jest...)

3. Elegeion - Depleted - nie wiem o czym, ale ten utwór jest smutno-piękny imo

Na razie tyle, jak sobie co przypomnę, to dopiszę.
I am the FBI.
Awatar użytkownika
Sushi
Lokalizacja: Mordor
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Najsmutniejsza piosenka

Postautor: Sushi » 28 listopada 2010, 00:51

Smutnych piosenek mam w cholerę. Ale najsmutniejsza jest ta:
Somewhere else zresztą jak cała płyta... Jeszcze mam kilka na liście-wrzucę jutro.
"Monsters are real, and ghosts are real too. They live inside us, and sometimes, they win."
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Najsmutniejsza piosenka

Postautor: Natta » 29 listopada 2010, 08:40

Wisdomie, ja tu powinnam całą swoją dyskografię wrzucić :P
Na razie wrzucę te, które na daną chwilę najbardziej mnie dołują.

1. Anathema - One Last Goodbye - lepiej nie puszczać tej piosenki przy mnie. Na koncercie się spłakałam.
2. The Gathering - Jelena
3. Yann Tiersen - Sur le fil
4. Opeth - Credence
Awatar użytkownika
Sushi
Lokalizacja: Mordor
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Najsmutniejsza piosenka

Postautor: Sushi » 29 listopada 2010, 09:15

Dobra to ja teraz daje swoją listę. Totalne pomieszanie gatunków:
Edyta Gepprt "Zamiast"
Dimmu Borgig Fear and Wonder
Seweryn Krajewski "Nie, nie łatwo"
Nightwish "Dead Boy's Poem"
Nightwish "Ocean Soul"
Pain of Salvation "Second Love"
The Beatles "Yesterday"
Virgin Black "Rest Eternal"
To są takie perełki, które mnie zabijają, jeśli zbieram je w jednym odtwarzaczu muzyki i słucham ich razem.
"Monsters are real, and ghosts are real too. They live inside us, and sometimes, they win."
Awatar użytkownika
Bastet
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Płeć: Kobieta

Re: Najsmutniejsza piosenka

Postautor: Bastet » 29 listopada 2010, 16:13

Smutnych piosneczek ci u nas dostatek.
Moja lista utworów najbardziej dołujących znajdują się:
1) Alcest - "Sur l'océan couleur de fer" - choć to akurat nie tyle smutek, co melancholia. Ale tekst jest niemożbenie smutny, więc krakowskim targiem ląduje tu.
2) ]Soundgarden "4th of July" - w moich młodych leciach, nastoletnich, zasłuchiwałam się w to na śmierć. Do dziś ciary przechodzą, gdy słyszę demonicznie dobry głos Cornella na tle tych transowych, przesterowanych gitar.
3) Alice in Chains - "Nutshell" - koniecznie unplugged. Mój pierwszy kontakt z tym utworem skończył się płaczem i do dziś, za każdym razem, ściska mi się serce. Dobry grunge? Layne Staley, potem Cornell, potem Vadder a potem długo, dłuuuugo nic.
4)This Mortal Coil - "Song to the Siren" - eteryczne, bosko piękne i nieludzko smutne. Kojarzy mi się z bardzo złym okresem w moim życiu, ale nie mogę przestać wielbić tego utworu. Jest zbyt doskonały.
5) Dead Can Dance - "Host of Seraphim" - kto choć raz nie uronił łzy przy tej piosence, jest chyba wyprodukowany z żelbetonu.
6) Sia - "Breathe Me" - nic na to nie poradzę, że utwór ten kojarzy mi się wyłącznie z najbardziej niszczącym, najbardziej wgłowęzapadającym momentem w historii TV.
7) The Cure - "The Last Day of Summer" - a dorocznym akcie masochizmu słucham tego utworu na zakończenie lata. Piękna, aż boli ale smutne jak pierwsze żółte liście na brzozach.
8) Queen - "These Are the Days of Our Lives" - właściwie pasowałoby tutaj kilka utworów Queen, ale ten jest wyjątkowy. Bo ostatni.
9) Green Carnation - nie dam linka, bo chodzi tu o "Light of Day, Day of Darkness" Nie tyle smutne, co bardzo osobiste i bardzo przejmujące.
10) King Crimson - "Epitah". Też bez linka, bo utwór doczekał się całej sterty coverów. I każdy jest smutny.
You're always so perceptive about everyone but yourself.

Wróć do „Dla muzyki, o muzyce, z muzyką”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość