Najsmutniejsze piosenki

O muzyce ogólnie
Awatar użytkownika
Ivanhoe
Płeć: Mężczyzna

Re: Najsmutniejsze piosenki

Postautor: Ivanhoe » 07 października 2015, 18:10

Dobra kompozycja, techniczna precyzja na plus, monotonnie też nie jest, trochę shreddingu, neoklasyką powiewa. Chociaż ja osobiście kompletnie nie nazwałbym tego "smętem"; całkiem przyjemnie mi się słucha.
Awatar użytkownika
Bastet
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Płeć: Kobieta

Re: Najsmutniejsze piosenki

Postautor: Bastet » 07 października 2015, 19:24

Bo to zasadniczo nie jest smęt, ale zaspamiłam wszystkie tematy, w których mogłam to wrzucić :D

Nie spodziewałam się, prawdę mówiąc, że Hizaki jest aż tak dobry. No cóż, nie sądź książki po sukience...eee...okładce :D
You're always so perceptive about everyone but yourself.
Awatar użytkownika
ecia
Lokalizacja: Hajduki
Podziękował: 16 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Najsmutniejsze piosenki

Postautor: ecia » 05 lutego 2016, 20:27

leosia pisze:To ja dodam moje smęty XD

Alter Bridge - Wonderful Life


Może nie jest to super smęt, ale bardzo lubię ten utwór.

Generalnie jestem fanką wszelkich smętów. Swego czasu katowałam I can't make you love me w wykonaniu Bona Ivera, sporo jest wykonań, śpiewała też to Adele, ale akurat najbardziej mnie chwyta w jego wykonaniu.

Ostatnio kompletnie rozkłada mnie na łopatki kompozycja z projektu Ólafura Arnaldsa i Alice Sary Ott, inspirowany absolutnym geniuszem czyli Chopinem Reminiscence. A przy okazji w teledysku można zobaczyć pana Hafþóra Júlíusa Björnssona czyli Górę z GoT.
Powiedzieć wszystko?
Nie to niemożliwe.
Zawsze zostaje to co najważniejsze
i co się nie da okpić powiedzeniem.
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 42 razy
Płeć: Kobieta

Re: Najsmutniejsze piosenki

Postautor: Luna » 02 marca 2016, 01:01

ecia pisze:Generalnie jestem fanką wszelkich smętów. Swego czasu katowałam I can't make you love me w wykonaniu Bona Ivera.

Piękne wykonanie... Uwielbiam takie wokale i z pewnością zapoznam się z twórczością Bona Ivera.


Edit: Nie pamiętam, gdzie tę piosenkę znalazłam. Podejrzewam, że była w jakimś ckliwym, fanowskim, filmowym, lub serialowym klipie, które lubię oglądać. To mógł być akurat Tyrion&Shae, bo ostatnio próbowałam wykminić, jak uszyć tę zachwycającą, różową sukienkę XD. W każdym razie piosenka nie jest specjalnie smutna, ale jest w niej urzekająca prostota, którą uwielbiam, miękki wokal i rzewne tony wprowadzające mnie w bardzo melancholijny nastrój:

Andrew Belle (feat. Erin McCarley) - "In my veins"

Wróć do „Dla muzyki, o muzyce, z muzyką”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość