Koncerty i festiwale muzyczne - relacje

O muzyce ogólnie
Awatar użytkownika
ecia
Lokalizacja: Hajduki
Podziękował: 16 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Koncerty i festiwale muzyczne - relacje

Postautor: ecia » 01 maja 2017, 14:55

W okolicy Spodka niedawno zrobili coś w stylu parku, więc miejsce na spacer jest. Co do parkingu to napisze Ci PW żeby już nie walić takiego offtopa :)
Powiedzieć wszystko?
Nie to niemożliwe.
Zawsze zostaje to co najważniejsze
i co się nie da okpić powiedzeniem.
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 42 razy
Płeć: Kobieta

Re: Koncerty i festiwale muzyczne - relacje

Postautor: Luna » 04 maja 2017, 19:51

Fajnie, że się spotkacie :)

Darku, chciałam jedynie napisać, że czytałam Twoje relacje, tylko nie komentowałam, bo nie słucham tych artystów i za bardzo nie miałam się czego uchwycić. Ale za każdym razem cieszę się Twoją radością i pozytywną energią po koncercie :)

Eciu, nie wiem jak to się stało, że nigdy nie byłam na występie Riverside :) Trochę szkoda, że nie załapałam się wcześniej, kiedy byli łatwiej dostępni, bo ostatnio, jak grali po przerwie w Wa-wie, to ludzie rozszarpali bilety zanim w ogóle weszły do sprzedaży XD Co prawda nie śledzę już za bardzo tego zespołu, kochałam ten dawniejszy Riverside, ale wierzę, że koncerty cały czas są piękne :)
Awatar użytkownika
ecia
Lokalizacja: Hajduki
Podziękował: 16 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Koncerty i festiwale muzyczne - relacje

Postautor: ecia » 04 maja 2017, 20:53

Lunuś była ze mną na koncercie koleżanka, która z Riversajdami była na bieżąco przez pierwsze 3 albumy, a teraz już nie słucha i była zachwycona koncertem, więc jak będziesz miała okazję, to wybierz się koniecznie!
Jak dla mnie ich koncerty czy to kiedyś czy teraz mają w sobie super klimat, ale ja jestem nieobiektywna, bo kocham ich muzykę :lol: :lol:
Powiedzieć wszystko?
Nie to niemożliwe.
Zawsze zostaje to co najważniejsze
i co się nie da okpić powiedzeniem.
Awatar użytkownika
DarkMoonlight
Lokalizacja: Góry
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 13 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Koncerty i festiwale muzyczne - relacje

Postautor: DarkMoonlight » 22 maja 2017, 22:19

Dobra już trochę ochłonąłem, więc mogę napisać parę słów o koncercie Dream Theater. Zacznę od tego, że bilet na koncert wygrałem w konkursie. Trzeba było wykonać trzy jakieś głupie zadanie. Nie wiązałem większych nadziei z tym wydarzeniem ale udało się wygrać, więc postanowiłem wyruszyć na podbój Katowic. Nigdy wcześniej nie byłem w tym mieście. Jechałem niecałe trzy godziny. Trochę pobłądziłem, bo Kamilek średnią ma orientację w terenie. Nawet GPS mi nie pomoże:) Dotarłem na miejsce przed 15. Zaraz potem przyjechała Ecia i się spotkaliśmy (już drugi raz - jupi). Posiedzieliśmy sobie razem na ławce, pogadaliśmy o wszystkim i o niczym, zostałem poczęstowany przepyszną muffinką. Niestety wszystko co dobre szybko się kończy i musiałem udać się pod bramę numer 7, gdzie czekał na mnie sztab ludzi organizujących spotkanie z zespołem. Pożegnałem się z Ecią i udałem się ku nieznanym. Całe to "meet and greet" to dla mnie śmiech na sali jest trochę. Dowiedziałem się, że ludzie płacili 800 zł za to, że mogą zobaczyć się ze swoim ukochanym bandem. I nawet nie mieli w tej cenie wstępu na koncert, bo ten musieli sobie kupić osobno. Przeżywałem to jak stonka wykopki, bo naprawdę tyle kasy dać. A potem jak zobaczyłem, jak wyglądało to spotkanie to już w ogóle zwątpiłem. A mianowicie najpierw ustawialiśmy się w jednej kolejce, by zrobić sobie zdjęcie z zespołem. Staliśmy pod wielkim szyldem "Dream Theater" pani liczyła po angielsku "three, two, one, go..." i udawaliśmy się pod ścianę. Potem była druga runda i mogliśmy podpisać maksymalnie dwie rzeczy. A ja gapa płyty zostawiłem w samochodzie. Haha i podpisałem tylko jedno zdjęcie, które nam dali w prezencie. Oprócz niego dostaliśmy też bidon, otwieracz do butelek i jakieś takie pierdoły związane z zespołem. Nawet nie było możliwości pogadać. Jedno, proste pytanie w stylu "jak się masz, kochanie jak się masz.." i tyle... Potem członkowie DT nam pomachali i powiedzieli 'baj, si ju sun" i tyle... No rozczarowanie na maksa. Ja to tam pół bidy bo ja nie płaciłem za to wydarzenie ani grosza ale ci ludzie, oddani, prawdziwi fani? Większość z nich czuła się źle po tym spotkaniu.
Po tym całym zamieszaniu wpuścili nas do Spodka i zabronili nam wychodzić. A bramy otwierali dopiero o 19. Spotkanie skończyło się zaraz po 17. I siedziałem jak jakiś truś, nikogo nie znając. Na szczęście moja osobowość i cechy charakteru sprawiły, że nie miałem większych problemów, by kogoś poznać. Pogadałem sobie z ludźmi, pośmiałem się , a potem udałem już pod scenę, gdzie UWAGA na płycie ustawione były krzesełka. Zdziwiłem się, że taki koncert na siedząco? Przecież to nie jakaś Tori Amos czy inni artyści, której muzykę się przeżywa i celebruje. No ale nic. Usiadłem koło chłopaka, który też wygrał bilet. Pogadaliśmy chwilę przed koncertem i zaczęło się intro, po którym nastąpiły pierwsze dźwięki The Dark Eternal Night. Zespół w pierwszej części grał przekrój swojej twórczości. Były numery z najnowszego "The Astonishing", które lubię chyba najmniej. A poza tym po jednym kawałku z każdej płyty. Chyba najlepsze z pierwszej części było (nota bene jedno z moich ulubionych) As I Am z ciekawym motywem z 'Enter Sandman Matalliki. To był mój pierwszy koncert DT, więc ja przeżywałem każdy dźwięk. Każda nuta, każde słowo, każdy riff uderzał prosto do mojego ciała i robił w nim spustoszenie. Dla mnie to było techniczne mistrzostwo świata. Faktycznie nagłośnienie trochę szwankowało. Klawisz był zdecydowanie za głośno ale mi to w ogóle nie przeszkadzało. Wszyscy muzycy grają na najwyższym światowym poziomie: klawiszowiec, gitarzysta, basista, perkusista. Jedyny malutki minus to wokal. Na płytach jeszcze jakoś brzmi. Ale na żywo czasem to była dla mnie udręka. LaBrie wył jakby go zarzynali. Nie wyciągał w ogóle pewnych dźwięków. Skrzeczał jak żaba. Ale robił dobrą minę do złej gry.
Po części pierwszej nastąpiła krótka przerwa i Kamilek poszedł siku. Po 20 minutach zaczęło się to, na co wszyscy czekali. A mianowicie cała płyta "Images and Words" została odegrana na żywo. Wszystko zaczęło się od Happy New Year 1992 - Intro Tape, w którym to były puszczane numery (hity) w 1992 roku. Po nim od razu usłyszałem pierwsze dźwięki mojej ukochanej piosenki DT - Pull Me Under. Refren śpiewany przez całą Stodołę. Masakra jaki czad. Jakie to było cudowne przeżycie. Następnie band odegrał cały album z 1992 roku. Metropolis Pt. 1: The Miracle and the Sleeper było solo perkusisty, w Take the Time - klawiszowca, a w Another Day - klawiszowca. Po ostatnich dźwiękach Learning to Live członkowie zespołu zeszli ze sceny i wtedy posypała się lawina oklasków. Drimy nie kazali długo na siebie czekać i na bis zagrali całą EP-kę - A Change of Seasons. Był to chyba najdłuższy bis, jaki kiedykolwiek słyszałem. Niestety w końcu przyszedł ten moment i całe to przedstawienie się skończyło. Owacje na stojąco, bo zasłużyli. Bo wciąż są w formie. I chociaż dla mnie był to pierwszy koncert DT to wiem, że nie ostatni. Nie po tym, co przeżyłem. Nie po tych emocjach, nie po tych przeżyciach.
Podsumowując - Dream Theater ma fanów w każdym wieku. Na koncercie był 12 latek, a był też 70 latek (tak na oko). Ludzie narzekali na ceny biletów. Na organizatora, bo faktycznie ceny (jak dla mnie) trochę z kosmosu. No ale od dawna było wiadomo, że będą grać, więc jak komuś zależało, to mógł sobie sukcesywnie odkładać. LaBrie niestety już nie daje rady na żywo. Tak nie chcę im źle wróżyć ale z takim frontmanem długo już nie pociągną, bo w końcu ludzie powiedzą "dość".
Jedno jest pewne - jest to dla mnie bardzo ważny zespół, i rozumiem ludzi którzy go nie lubią. Przeważnie narzekają na wokal, choć dla mnie ten z albumów jest OK. Technicznie są mistrzami i tego im nikt nie może odebrać.
Ecia jeszcze raz dziękuję za spotkanie - do rychłego zobaczyska:)
Obrazek
Wszystko jest gównem prócz moczu./wisdom/

Wróć do „Dla muzyki, o muzyce, z muzyką”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość