Covery

O muzyce ogólnie
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Covery

Postautor: Natta » 07 czerwca 2013, 17:06

Bo się na dronach nie znasz! Laickie ucho nie wychwyci ostateczności ciężkiego, śmiertelnego dronowego rifuu! :lol:
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Covery

Postautor: Natta » 25 kwietnia 2014, 21:00

Znana i lubiana przez wielu z Was Beth Gibbons z Portishead zaśpiewała gościnnie z formacją Gonga, która gra... stoner metal :D Efektem jest doomowy, walcowaty cover "Black Sabbath" formacji Black Sabbath z albumu "Black Sabbath" :)

https://www.youtube.com/watch?v=n-mc7D6hs5U

Pasuje!
Awatar użytkownika
DarkMoonlight
Lokalizacja: Góry
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 13 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Covery

Postautor: DarkMoonlight » 26 kwietnia 2014, 19:58

Niesamowicie mi się podoba. Beth idealnie wpasowała się w klimat numeru. Czasem otwierałem koparę i zastanawiałem się, czy to na pewno ona. Takie fajne dźwięki z siebie wydawała:) Wielkie WOOW!!!
Wszystko jest gównem prócz moczu./wisdom/
Awatar użytkownika
Bastet
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Płeć: Kobieta

Re: Covery

Postautor: Bastet » 03 lipca 2014, 13:54

Kilka przyjemnych coverów.

Daughter - "Get Lucky" (Daft Punk cover)

Oryginał jest cudownie energetyczny, rozwibrowany i funkujący. Wersja Daughter to zupełnie inna bajka. Przestrzenna, melancholijna, stonowana. Podoba mi się bardzo, choćby dlatego, że jest zupełnie inna od oryginału. A to jest sztuka, wziąć na warsztat czyiś kawałek i całkiem wywrócić go na lewą stronę.

James Blake "Limit To Your Love"

W oryginalne przyjemny, lekko trip hopowy numer Feist. Jednakowoż wersja Jamesa bije oryginał na głowę.
You're always so perceptive about everyone but yourself.
Awatar użytkownika
DarkMoonlight
Lokalizacja: Góry
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 13 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Covery

Postautor: DarkMoonlight » 03 lipca 2014, 17:57

Obydwa utwory mam w ulubionych na YT.
Daughter buduje taki magiczny klimat. Wokalistka maluje wspaniałe pejzaże swoim głosem. Taka miękka barwa.
Limit to your love w wykonaniu Jamesa Blake'a katowałem przez wiele godzin, wiele dni. Niesamowity cover. Chyba jeden z lepszych coverów 'ever'.
Ja polecam wykonanie kawałka Nirvany Heart Shaped Box przez Ásgeir. Młody i zdolny.
Wszystko jest gównem prócz moczu./wisdom/
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 59 razy
Płeć: Kobieta

Re: Covery

Postautor: Vinlett » 03 lipca 2014, 21:24

Natta pisze:Znana i lubiana przez wielu z Was Beth Gibbons z Portishead zaśpiewała gościnnie z formacją Gonga, która gra... stoner metal :D Efektem jest doomowy, walcowaty cover "Black Sabbath" formacji Black Sabbath z albumu "Black Sabbath" :)
Bardzo lubię Beth Gibbons, ale jej elegancki głos nie pasuje mi do takich kompozycji. Odpowiada mi tu tylko wokal pełen niepokoju, mistyczny jak w oryginale, albo posępny jak w wersji Type O Negative, którą już kiedyś wrzucałam w ten topic.

Bastet pisze:James Blake "Limit To Your Love"

W oryginalne przyjemny, lekko trip hopowy numer Feist. Jednakowoż wersja Jamesa bije oryginał na głowę.
Znałam tylko wersję Blake'a, nie miałam pojęcia, że jest coverem :shock:. Zgadzam się, że przeróbka lepsza od oryginału.

DarkMoonlight pisze:Ja polecam wykonanie kawałka Nirvany Heart Shaped Box przez Ásgeir. Młody i zdolny.
Znam ten cover, całkiem przyjemny, ale jednak wolę oryginał. De facto na jedną z tych wersji można teraz zagłosować w powracającym u Maca sacrum profanum ;).
I am the FBI.
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Covery

Postautor: Natta » 03 lipca 2014, 21:45

Vinlett pisze: Bardzo lubię Beth Gibbons, ale jej elegancki głos nie pasuje mi do takich kompozycji. Odpowiada mi tu tylko wokal pełen niepokoju, mistyczny jak w oryginale, albo posępny jak w wersji Type O Negative, którą już kiedyś wrzucałam w ten topic.


Też świetny, w końcu to Stalowy Piotruś i spółka ;) Ale przypomniałaś mi o coverze Gongi i właśnie go znów zapuściłam ;)

Ja podzielę się coverem Beatlesów w wykonaniu Pomplamoose - Come Toghether. Coverowanie Beatlesów nie jest łatwe, bo albo wyjdzie banalnie, albo sztampowo, albo odtwórczo. Ale Pomplamoose zawsze udają się niebanalne covery ;)
Awatar użytkownika
Macbeth
Płeć: Mężczyzna

Re: Covery

Postautor: Macbeth » 13 lipca 2014, 12:44

Siemanko!

W audycji znowu pojawiła się zabawa polegająca na porównywaniu coveru z oryginałem (i odwrotnie), dlatego pozwolę sobie podrzucić ostatnie wydanie: utwór RATM - Killing in the Name.
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Covery

Postautor: Natta » 12 sierpnia 2014, 13:42

Obejrzany niedawno zwiastun do "50 twarzy Greya" (wiecie przecież, że lubię kicz :lol: ) przypomniał mi przepiękną aranżację utworu Beyonce "Crazy in Love" w wykonaniu szwajcarskiego Kadebostany: KLIK. Ciary na plecach, uwielbiam takie downtempowe rzeczy z dęciakami i seksownym wokalem. Beyonce, jak się zdaje, nagrała ten utwór ponownie w niemal identycznej aranżacji do filmu. Pal sześć z tym filmidłem, czekam na jej wersję ;)
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Covery

Postautor: Natta » 26 września 2014, 16:14

Parę lat temu Steven Wilson wykonał piękny cover utworu The Beloved's Cry Orphaned Land. Śpiewa tu nietypowo jak na siebie nisko. Nie wiem, co w sobie ma to wykonanie, niby nic szczególnego, ale mnie jakoś zauroczyło. Lubię też oryginał, może dlatego ;) A może dzięki pięknemu zachowaniu publiki.

Wróć do „Dla muzyki, o muzyce, z muzyką”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość