Covery

O muzyce ogólnie
Awatar użytkownika
Bastet
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Płeć: Kobieta

Re: Covery

Postautor: Bastet » 14 stycznia 2013, 16:20

Właśnie słucham coveru Katatonii w wykonaniu Szajning. Seryjnie to jest SZWEDZKI Shining? Ryli? Farfocl tak śpiewa? On ma taki głos? To on??
No to może sobie być zmaltretowanym psychicznie oszołomem, ale wokalistą wielkim jest i basta. Pięknie im to wyjszło, ot co.


Ja z kolei zasłuchuję się w cover, który z dnia na dzień staje się coraz bardziej popularny. Lykke Li nagrała naprawdę dobry*, radiowy przebój. A potem kilku staruszków z hard rockowego, belgijskiego Triggerfinger wzięło gitary, kilka szklanek i nagrało "I Follow Rivers" po swojemu. Jest magicznie, nastrojowo i pięknie.

Triggerfinger "I Follow Rivers"



* co oni w tej Skandynawii fabrykę muzyków mają czy co? Nokia, Ikea, norweski i łosoś i wielka wytwórnia talentów.
You're always so perceptive about everyone but yourself.
Awatar użytkownika
DarkMoonlight
Lokalizacja: Góry
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 13 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Covery

Postautor: DarkMoonlight » 14 stycznia 2013, 20:45

Już jakiś czas temu słyszałem ten cover. Genialny, zakochałem się z miejsca. Tylko ja słuchałem studyjnej wersji. I follow rivers. Wtedy dochodzi ten duszny klimat. Ale wykonanie zacne.
Wszystko jest gównem prócz moczu./wisdom/
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 59 razy
Płeć: Kobieta

Re: Covery

Postautor: Vinlett » 15 stycznia 2013, 18:18

Miałam okazję usłyszeć staruszków z Triggerfinger na żywo, kiedy otwierali koncert Within Temptation w Krakowie i od tego wydarzenia darzę ich trio sentymentem ;). Cover zawodowy.
I am the FBI.
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 42 razy
Płeć: Kobieta

Re: Covery

Postautor: Luna » 17 stycznia 2013, 00:59

Pierwsze słyszę :).

Bardzo przyjemne wykonanie. Zasłuchiwać się w tym nie będę, ale brzmi naprawdę fajnie. Oryginał też lubię :D. Kojarzy mi się trochę z Little Dragon.
Awatar użytkownika
wisdom_tooth
Lokalizacja: Olkusz
Podziękował: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: Covery

Postautor: wisdom_tooth » 04 lutego 2013, 19:48

Po filmie "Perks of Beign a Wallflower" nucę cały czas pod nosem piosenkę The Smith Asleep, piękną kołysankę o przejmującym tekście. Wczoraj wpisałem tytuł w tekstowo.pl i wysłuchałem coverów oraz piosenek innych o tym samym tytule. Jeśli nawet były nieco mocniejsze od oryginału, to w każdej można usłyszeć kołysankę. A oto one:

Emily Browning z badziewnego filmu Sucker Punch ale najładniejsza wersja moim zdaniem

EmilyAutumn- hmmm dość barokowa

Shannon Wright

Stars- też prześliczny cover

Dalej idą utwory o tym samym tytule:

Godsmack- chyba im się bliżej przyjrzę.

Agua de Annique- nudy ;)

TAKIDA- świetny utwór

A potem już dałem sobie spokój. :D
Mieszkam w pałacu Możliwości -
Piękniejszy to dom od Prozy -
O wiele więcej Okien -
Drzwi można szerzej otworzyć - E. Dickinson
Awatar użytkownika
wisdom_tooth
Lokalizacja: Olkusz
Podziękował: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: Covery

Postautor: wisdom_tooth » 03 marca 2013, 11:32

Piszę post pod postem, bo nikomu nie chciało się napisać.
Ostatnie dni słuchałem sporo Anathemy na płycie Resonance znalazłem utwór, który mi się bardzo spodobał. Zwłaszcza tekst, w którym kilka razy powtórzone jest słowo "śmierć" a jednak ten tekst jawił mi się jednym z bardziej pozytywnych tekstów zespołu. Do dzisiaj... :oops: kiedy przekonałem się, że jest to cover Bad Religion. Trochę mi to świat wywróciło... tylko trochę. Tekst jest imo o dawaniu drugiej szansy.

Anatehma- ta wersja mi pasuje

oryginał Bad Religion... prawda, że za krótki??

trochę bardziej grundgowy Polar Bear Club- i też za krótki

I jest całe mnóstwo piosenek o tym tytule, jednak jakaś prawda chyba w tych słowach musi być zawarta.

Suicide Commando

Flotsam And Jetsam niezły...

Lostprophets

I wystarczy.
Mieszkam w pałacu Możliwości -
Piękniejszy to dom od Prozy -
O wiele więcej Okien -
Drzwi można szerzej otworzyć - E. Dickinson
Awatar użytkownika
Bastet
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Płeć: Kobieta

Re: Covery

Postautor: Bastet » 06 marca 2013, 13:27

O, ciekawe. Obadam.

Składam sobie listę ukochanych coverów. Fajna sprawa, bo wiele tych piosenek ma swoją historię i to niesamowita, jak bardzo oryginal i cover różnią się od siebie.
You're always so perceptive about everyone but yourself.
Awatar użytkownika
wisdom_tooth
Lokalizacja: Olkusz
Podziękował: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: Covery

Postautor: wisdom_tooth » 06 marca 2013, 13:32

Mnie się to spodobało i kiedy znajdę utwór, który mnie poruszy, a ostatni mną nieźle szarpnął, szukam coverów. I szukanie ich historii tez jest fajne. Zwykle utwory wielokrotnie skowerowane mają coś w sobie...
Mieszkam w pałacu Możliwości -
Piękniejszy to dom od Prozy -
O wiele więcej Okien -
Drzwi można szerzej otworzyć - E. Dickinson
Awatar użytkownika
Bastet
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Płeć: Kobieta

Re: Covery

Postautor: Bastet » 11 marca 2013, 21:12

Lista moich ulubionych coverów aktualnie wygląda tak:

1. This Mortal Coil – Song To The Siren
http://www.youtube.com/watch?v=HFWKJ2FUiAQ

To przepiękny, przenastrojowy i przeatmosferyczny cover starego przeboju Tima Buckleya z 1970 roku. Oryginał to hippisowski, folkowy klasyk. This Mortal Coil zaprosili do mikrofonu nieocenioną Elisabeth Fraser z Cocteau Twins i stworzyli chłodną, nowofalową perełkę. Dzisiaj wersja This Mortal Coil jest najbardziej znaną wersją tego utworu.

„Song To The Siren” jest bardzo popularną, choć w Polsce właściwie nieznaną piosenką. Coverowali ją, między innymi, George Michael, Robert Plant czy Shinead O’Connor.

Oryginał tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=vMTEtDBHGY4

2. Emperor „Gypsy”
http://www.youtube.com/watch?v=u3RsILrqXPY

King Diamond i Mercyful Fate miały taki pływa na scenę metalową, że nie sposób policzyć wszystkich coverów ich utworów. I może dobrze, bo większość z nich ma poziom, ujmijmy to eufemistycznie, niski.

„Gypsy” w wersji Emperor należy do najbardziej udanych. Jest szalony, mroczny i piekielnie niepokojący. Hołd złożony Diamondowi przez niepokornych Norwegów to ostra jazda bez trzymanki. Blackowe tempa i wokale genialnie wpasowano w lekko cyrkowy klimat utworu.

Oryginał tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=EiPE8DCueoM

3. Dan Swano „Melissa”
http://www.youtube.com/watch?v=lBhJwYmdRmw

Mercyful Fate raz jeszcze. Tym razem w łagodnej, balladowej odsłonie. Dan Swano genialnym wokalistą jest, dlatego też jego wokal wspaniale prowadzi całą kompozycję.

W oryginale Diamond śpiewał piosenkę o czaszce, której nadał wdzięczne imię Melissa. W wersji Swano trudno oprzeć się wrażeniu, że Melissa to kobieta. W dodatku nieobojętna podmiotowi lirycznemu.

Oryginał tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=k7LvnpA4QT4

4. Dimmu Borgir „Burn In Hell”
http://www.youtube.com/watch?v=7XNxLC5Bbc4

Dimmu Borgir nigdy nie wstydzili się swoich fascynacji glam rockiem, czemu dali wyraz na płycie “Puritanical Euphoric Misanthropia”. „Burn In Hell” w oryginale to wielki przebój glamowej grupy Twisted Sister, znanej, jak wszyscy inni glamowcy, z uwielbienia do fryzur na pudla, kobiecych makijaży i legginsów.

Norwegowie niewiele zmienili w pierwotnej kompozycji. Zwiększyli tempo, dodali blackowe wokale i prawdziwą radochę z maltretowania utworu idoli. Wyszło znakomicie, tak dobrze, że słuchacz od pierwszych dźwięków ma dylemat moralny – makijaż biało czarny czy czarno-różowy?

Oryginał tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=_atqPcXvcr0

5. Placebo „ Running up to the hills”

http://www.youtube.com/watch?v=x5GuBa4Bbnw

Kate Bush, jak świat długi I szeroki, wymieniana jest jako wielka inspiracja całego stada muzyków tzw. alternatywnych. A „Running up to the Hills” doczekało się niemal tyle coverów co The Beatles.

Wykonanie Placebo należy do tych konrowersyjnych. Jedni kochają, inni nienawidzą. Ja należę do grupy pierwszej. Ujmuje mnie czułość, z jaką potraktowano ten utwór i wielka subtelność wersji Molko i spółka.

Oryginał:
http://www.youtube.com/watch?v=wp43OdtAAkM

6. Nightwish „Over The Hills and Far Away”

To jest, kurde, bardzo dobry cover. Żeby nie rzec, znakomity. A porwali się Finowie na ciężki kaliber, bo oryginał Garego Moora zyskał ogromną popularność.

Wersja Nightwish jest pompatyczna , ale jednocześnie zrobiona z wyczuciem i folkowym przytupem Tto nie zarzut. Utwór w warstwie lirycznej jest balladą, opowieścią o łotrzyku, więc ten szant owy klimat przebijający przez bębny, gitary i operowy wokal nadaje tej wersji wyjątkowego smaczku.

Oryginał tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=UlZvGW-CWUw

7. Janis Joplin „Summertine”
http://www.youtube.com/watch?v=MEy1B1NtzD8
To jest taki standard, że kto nie zna, niech się nawet nie przyznaje. Rewelacja pod każdym względem. Wokalny gigant. I tak dalej. Mało osób wie jednak, że ten utwór to przeróbka utworu Gershwina. Niestety, oryginalne wersji w dobrej jakości nie znalazłam.

8. Dark Sanctuary „Summoning of the Muse”
http://www.youtube.com/watch?v=pgUrNzQZixM

Covery Dead Can Dance powinny być w jakimś osobnym podzbiorze. Dziwnie wiele zespołów porywa się na własne wersje ich utworów. I dziwnie wiele robi to naprawdę dobrze.

Dark Sanctuary, subtelni neoklasycy, uznali, że nie ma sensu wiele zmieniać. Wyszło to na dobre całej kompozycji, która jest jedynie mniej ciężka i wyżej zaśpiewana niż oryginał. Brzmi pięknie.

Oryginał tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=oRZUNWs388Q

9. Ulver „In the Kingdom of the Blind the One-Eyed Are Kings”
http://www.youtube.com/watch?v=0mPD7firjlI

Kolejny utwór Dead Can Dance, za który zabrali się fachowcy. Pochodzi z wyśmienitego tribut albumu „The Lotus Eater”, gdzie takich znakomitych przeróbek jest wiele. Miedzy innymi w wykonaniu The Gathering.

Wersja Ulver jest jednak szczególna, bo brzmi bardziej jak Ulver, a mniej jak Dead Can Dance. Jest przepięknie zaśpiewana (Garm w końcu), minimalistyczna i zanurzona w dusznym klimacie znanym z ostanich płyt Ulver. I, choć to herezyja wielka, ta wersja wokalnie zjada oryginał na śniadanie.

Oryginał:
http://www.youtube.com/watch?v=RVBepOVScVg

10. Faith No More “Easy”
http://www.youtube.com/watch?v=a-qX8QRMIN0

Wielki hit Faith No More, dzięki któremu cały świat jak długi I szeroki śpiewał, jak to jest być wyluzowanym. Patton wziął na tapetę piękny, soulowy utwór z repertuaru Commodores, poczym, nie gubiąc ani kawałeczka urody oryginału, przerobił go z rozmachem na wielki hit Faith No More.

Fantastycznie zagrany i zaśpiewany. Nastrojowy. Piękny.

Oryginał:
ttp://www.youtube.com/watch?v=7XcTyEKSnYg
You're always so perceptive about everyone but yourself.
Awatar użytkownika
Domin
Płeć: Mężczyzna

Re: Covery

Postautor: Domin » 07 czerwca 2013, 14:33

Sunn O))) - Orthodox Caveman


cover Orthodoc Caveman

Nie wiem jak Wam, ale dla mnie brzmi to podobnie :D

Wróć do „Dla muzyki, o muzyce, z muzyką”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość