Covery

O muzyce ogólnie
Awatar użytkownika
DarkMoonlight
Lokalizacja: Góry
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 13 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Covery

Postautor: DarkMoonlight » 02 grudnia 2011, 14:38

Zachwycam się coverem Danzig w wykonaniu Aarktica.
Am I demon?
I tutaj kolejny raz potwierdza się, że czasami uczniowie przerastają mistrzów. Choć Danzig raczej nie należy do najlepszych w swym gatunku:)
Normalnie jestem w szoku, jak można wydobyć z takiego numeru tyle emocji, pięknych dźwięków?
Wszystko jest gównem prócz moczu./wisdom/
Awatar użytkownika
TypOnNegatywny
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Nie wybrano

Re: Covery

Postautor: TypOnNegatywny » 22 stycznia 2012, 13:10

Little Wing Jimiego Hendrixa zagrane przez Steviego Ray Vaughana. Jest to blues najwyższej klasy. Coś niesamowitego...

Painkiller Judas Priest w wykonaniu Death. Nie wiem jak was ale mnie przy tej wersji oryginał zwyczajnie nudzi. Solówki urywają głowę przy nogach.

Love Bites. Kolejny utwór Judas Priest lecz tym razem w wykonaniu Nevermore. Wolę cover nie tyle dlatego, że brzmi mi jakoś lepiej ile zwyczajnie wiele razy częściej go słyszałem nim odkryłem, że oryginał pochodzi od kogoś innego.

Sound Of Silence Simon & Garfunkel uroczo wykonane przez Atrocity. Nie wiem dlaczego ale słuchając coveru do złudzenia mam wrażenie jakbym słuchał jakiejś kolędy mimo, że nigdy obok tak owych ten utwór nie leżał. Atrocity z tego co pamiętam zrobił jeszcze cover jakiegoś utworu Eurythmics.

Wasteland The Mission ale tym razem wykonane przez gotyk metalową kapelę Love Like Blood, która swoją drogą wydała cały album na którym grają same covery klasyków epoki: Sister Of Mercy, Joy Division, The Cure, The Cult itd... Płyta nosi tytuł Chronology Of A Love-Affair.

High Hopes Pink Floyd w wykonaniu Nightwish. Pewnie większość z was już go słyszała ale trudno go pominąć gdy tak pięknie wykonany. Kiedy pierwszy raz go usłyszałem z miejsca postanowiłem nauczyć się go grać (oryginał również).

Smell Like Teen Spirit Nirvany przerobiony na przepięknie uwznioślający i wyciszający (sic!) jazz przez Leszka Możdżera i jego trio. Ludzie o otwartych uszach nie pożałują.

Moonlight Serenade Glena Millera zagrane przez dwóch uroczych młodzieńców: Santo & Johny. Słuchając ich można sobie skojarzyć z Chrisem Isaakiem. Możliwe, że mógł czerpać z nich inspiracje.
Why so positive? Stay negative!

Obrazek
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 42 razy
Płeć: Kobieta

Re: Covery

Postautor: Luna » 22 stycznia 2012, 17:10

TypOnNegatywny pisze:Smell Like Teen Spirit Nirvany przerobiony na przepięknie uwznioślający i wyciszający (sic!) jazz przez Leszka Możdżera i jego trio. Ludzie o otwartych uszach nie pożałują.

Wydaje mi się, że mam otwarte uszy i do tego szanuję Możdżera, ale to jest taka nuuuuudaaaa... że po minucie zapomniałam, że czegoś słucham ;). Podstawowa linia melodyczna jakaś taka zatarta... zupełnie straciła swój urok. Może brzmiałaby inaczej zagrana na wiolonczeli, czy nawet skrzypcach ;).
Awatar użytkownika
TypOnNegatywny
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Nie wybrano

Re: Covery

Postautor: TypOnNegatywny » 23 stycznia 2012, 01:16

Luna pisze:Wydaje mi się, że mam otwarte uszy i do tego szanuję Możdżera, ale to jest taka nuuuuudaaaa... że po minucie zapomniałam, że czegoś słucham ;). Podstawowa linia melodyczna jakaś taka zatarta... zupełnie straciła swój urok. Może brzmiałaby inaczej zagrana na wiolonczeli, czy nawet skrzypcach ;).

Wszystko zepsułaś ;) Wiesz... Jest jazz i jazz. Jazz zawrotny i przewrotny jak death metal pokręcony i połamany albo jazz spokojny, powolny, rozciągnięty... I panowie postanowili Smell Lke rozwalcować z trzech do pięciu minut. Jedni twierdzą, że fajnie - drudzy, że kiepsko. Kwestia gustu :) Osobiście też nie zawsze mam ochotę na ten utwór ale czasami bardzo przyjemnie potrafi wkomponować w się nastrój :)

To jeszcze jeden cover żeby trochę ułagodzić Twój bunt, pije do Twojego nicku więc mam nadzieję, że się spodoba ;)
Hijo de la Luna Mecano zagrane z przytupem i pazurem przez Stravaganzzę :twisted: Możliwe, że jest już Tobie ten utwór znajomy, a może nie...
Why so positive? Stay negative!

Obrazek
Awatar użytkownika
Pepuś
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: Mężczyzna

Re: Covery

Postautor: Pepuś » 21 lutego 2012, 15:56

Vestiges - Zombie(The Crannberies Cover)
http://casadediversion.bandcamp.com/tra ... ranberries

Tak się powinno robić covery, piękna kosa.
All I Want to Hear is the Sound of My Own Heart Stopping.
Awatar użytkownika
DarkMoonlight
Lokalizacja: Góry
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 13 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Covery

Postautor: DarkMoonlight » 21 lutego 2012, 16:05

Przepraszam Cię Pepe. Zazwyczaj mi się podobało, co wrzucasz ale z tego mi się tylko śmiać chciało. Nie przeszkadza mi ten dziwny growl. Potem te skrzeki dużo lepsze ale jednak ciągle chce mi się śmiać. Z to muzycznie nawet fajnie:) No i do The Cranberries im daleko... Bardzo daleko...
Wszystko jest gównem prócz moczu./wisdom/
Awatar użytkownika
Pepuś
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: Mężczyzna

Re: Covery

Postautor: Pepuś » 21 lutego 2012, 16:12

DarkMoonlight pisze:Przepraszam Cię Pepe. Zazwyczaj mi się podobało, co wrzucasz ale z tego mi się tylko śmiać chciało. Nie przeszkadza mi ten dziwny growl. Potem te skrzeki dużo lepsze ale jednak ciągle chce mi się śmiać. Z to muzycznie nawet fajnie:) No i do The Cranberries im daleko... Bardzo daleko...


Właśnie to mi się podoba, jaka duża różnica jest między tymi dwoma zespołami.

Spoko, to raczej kawałek dla fanów kosy. Mi najbardziej podobają się riffy, brzmią rockowo, a zarazem bardzo ciężko.
All I Want to Hear is the Sound of My Own Heart Stopping.
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 42 razy
Płeć: Kobieta

Re: Covery

Postautor: Luna » 22 lutego 2012, 02:09

DarkMoonlight pisze:dziwny growl

Darku, nie obrażaj growlu! :lol: Jego trzeba się nauczyć, a nie pewnego dnia zdecydować, że zacznie się charczeć, jakby robiło się kupę :lol:.

Też się trochę pośmiałam... Pod względem wokalnym straszna słabizna niestety ;).
Awatar użytkownika
Pepuś
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: Mężczyzna

Re: Covery

Postautor: Pepuś » 22 lutego 2012, 16:00

Luna pisze:
DarkMoonlight pisze:dziwny growl

Darku, nie obrażaj growlu! :lol: Jego trzeba się nauczyć, a nie pewnego dnia zdecydować, że zacznie się charczeć, jakby robiło się kupę :lol:.

Też się trochę pośmiałam... Pod względem wokalnym straszna słabizna niestety ;).


No akurat to nie jest growl, a wokal crust punkowy.
All I Want to Hear is the Sound of My Own Heart Stopping.
Awatar użytkownika
wisdom_tooth
Lokalizacja: Olkusz
Podziękował: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: Covery

Postautor: wisdom_tooth » 17 marca 2012, 06:26

Jeden z najbardziej zapadających w pamięć momentów filmu "Shame"- Carey Mulligan na scenie i niesamowite wykonanie jednego z najbardziej klasycznych utworów.

New York, New York
Mieszkam w pałacu Możliwości -
Piękniejszy to dom od Prozy -
O wiele więcej Okien -
Drzwi można szerzej otworzyć - E. Dickinson

Wróć do „Dla muzyki, o muzyce, z muzyką”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość