Covery

O muzyce ogólnie
Awatar użytkownika
Bastet
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Płeć: Kobieta

Covery

Postautor: Bastet » 14 lipca 2009, 11:04

Cover czyli, najprościej mówiąc, utwór jednego wykonawcy zagrany przez drugiego. Covery mogą być wołające o pomstę do nieba lub dziesięciokroć przerastające oryginał.
Jakie macie na ich temat zdanie, jakie są wasze ulubione covery a jakich szczerze nienawidzicie? Zapraszam do dyskusji.
You're always so perceptive about everyone but yourself.
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 75 razy
Podziękowano: 53 razy
Płeć: Kobieta

Re: Covery

Postautor: Luna » 16 lipca 2009, 00:17

Nie lubię, kiedy cover jest wiernym odtworzeniem oryginału, dlatego np. nie przepadam za "Master of Puppets" w wykonaniu Trivium. Bardzo przyzwoita kopia, ale jednak kopia. Imo powielanie utworów nie ma najmniejszego sensu. Skoro jakaś kapela bierze się za coverowanie, powinna tchnąć w utwór innego zespołu pierwiastek własnej muzyki, własnego stylu. To jest imo oddanie prawdziwego hołdu (bo przecież właśnie po to najczęściej nagrywane są covery). Muzyk, czy grupa powinni pokazać, iż dany utwór przemawia do nich tak bardzo, że automatycznie słyszą go w tym, co najbliższe ich sercu, w ich własnej konwencji. Dlatego właśnie lubię słuchać np. "Sleepless" Anathemy w wykonaniu Cradle of Filth. Większość fanów Anathemy powie, że to szajs, ale ja nie postrzegam coverów przez pryzmat oryginałów (no, chyba, że są naprawdę wyjątkowo bolesną profanacją ;)). Staram się zwracać uwagę nie na to, co zespół coverujący zepsuł w utworze, ale na to, co dodał od siebie.

Jeden z najlepszych coverów, jakie w życiu słyszałam, to "Summoning of the Muse" Dead Can Dance zagrane przez Dark Sanctuary. Mogłoby się wydawać, że jestem niekonsekwentna, gdyż cover niewiele różni się od wykonania Dead Can Dance, ale wystarczy się dokładnie wsłuchać, aby szybko wychwycić niezwykle subtelne, acz ogromnie znaczące niuanse. Grupa Dark Sanctuary teoretycznie zagrała "Summoning of the Muse" tak samo, ale z własną duszą, większą przestrzenią i chłodem, tak typowymi dla ich muzyki.

Kolejnym coverem, który w tej chwili mi się przypomina i który bardzo lubię jest "Cinnamon Girl" Neil Young w wykonaniu Type O Negative. Utwór ten z sympatycznej przyśpiewki country zmienił się dzięki Nowojorczykom w ciężki, w dalszym ciągu melodyjny, ale i walcowaty kawałek.

Kocham niemal wszystkie covery Children of Bodom, gdyż Finowie mają do nich bardzo fajne podejście. Zazwyczaj bawią się cudzymi utworami i tworzą z nich radosne, idealne do pijackich wygłupów kawałki. Przy "Oops! I Did It Again" nie sposób nie umrzeć ze śmiechu. Tak samo przy ich "Somebody Put Something In My Drink" (Ramones), "Rebel Yell" (Billy Idol), czy też "She Is Beautiful" (Andrew W.K.) impreza po prostu nie może się nie udać! :D

Covery Northern Kings nie powalają mnie na kolana, ale ich wykonanie "We Don't Need Another Hero" Tiny Turner po prostu ubóstwiam! Najlepszy moment to ten, w którym włącza się Marco (Nightwish). Właściwie, to sam mógłby zaśpiewać cały utwór. Bardzo lubię również "Take On Me" (A-ha) w ich wykonaniu, bo zaśpiewane jest z pazurem i ukazane w zupełnie nowym świetle.

Już od bardzo dawna dostaję gęsiej skórki i zaczynam zgrzytać zębami, kiedy słyszę HIM, jednak pozostał mi ogromny sentyment do "Poison Heart" (Ramones), czy "(Don't Fear) The Reaper" (Blue Öyster Cult) w ich wersji. Zawsze uważałam, że Valo mógłby czarować swoim głosem, gdyby tylko przerzucić go do innego zespołu. "Wicked Game" (Chris Isaak), to również bardzo przyzwoity cover. Naprawdę im się udał.

Lubię również... A, no dobrze. Zostawię coś na kolejne posty :D.
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 28 razy
Podziękowano: 11 razy
Płeć: Kobieta

Re: Covery

Postautor: Viento » 16 lipca 2009, 09:35

Imo powielanie utworów nie ma najmniejszego sensu.


Sensu nie ma, ale często świetnie się sprzedaje (patrz przeróbki Mandaryny).

Coverem, którego chętnie słucham jest "Oops! I Did It Again" w wykonaniu Children of Bodom - pękam ze śmiechu słuchając wyczynu Aleziego i dialogu o skrzynce piwa (w tym miejscu w oryginale jest mowa bodajże o pierścionku zaręczynowym).

Wielbię Fields of Gold w wykonaniu Evy Cassidy. Poraża emocjonalnie, jest perfekcyjnie zaśpiewane i wyciska łzy z oczu. Chyba wolę ten cover od oryginału.

Pięknie zagrano też "Show Must Go On" w filmie Mulin Rouge. Doskonale dopasowano piosenkę do tego, co się wtedy dzieje w filmie.

Kocham też covery Matalliki nagrane przez Apocaliptykę.
Pendulum Prey
Lokalizacja: Chamber of Divine Elaboration
Płeć: Mężczyzna

Re: Covery

Postautor: Pendulum Prey » 16 lipca 2009, 13:32

Hmm ciekawa sprawa z tymi coverami. Niejednokrotnie powielony utwór okazuje się lepszy niż oryginał. Tak np jest z "Equimanthorn" z repertuaru Bathory a wykonany przez Dark Funeral. Szwedzi podkręcili tempo i agresję w tym numerze do maksimum i tym samym przebili pierwowzór Quorthona.
Z ciekawszych coverów wymieniłbym jeszcze Mercyfulowy hit "Gypsy" w wykonaniu Emperor, czy "Paranoid" (wiadomo czyje) nagrany przez Type O Negative (po prostu brak mi słów do tego numeru - Typy Negatywne genialnie zaadaptowali ten kawałek do swojego stylu i wiele młodych zespołów mogłoby się uczyć od amerykańców robienia coverów). Co tam jeszcze....? Na pewno "Mighty Trust Krusher" z repertuaru Godflesh (nagrany przez Blut Aus Nord).
Póki co, tyle. Jak sobie jeszcze coś przypomnę to napisze;>
The fact is that far more crime and child abuse has been committed by zealots in the name of God, Jesus and Mohammed than in the name of Satan
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 75 razy
Podziękowano: 53 razy
Płeć: Kobieta

Re: Covery

Postautor: Luna » 16 lipca 2009, 17:36

Pendulum Prey pisze:Hmm ciekawa sprawa z tymi coverami. Niejednokrotnie powielony utwór okazuje się lepszy niż oryginał.

Nie jestem muzykiem, ale tak na chłopski rozum wydaje mi się, że zrobienie coveru z jednej strony jest wyzwaniem, no bo prędzej zostanie się oplutym za schrzanienie czyjegoś, a nie nagranie własnego, kiepskiego utworu, a z drugiej strony ułatwieniem, no bo w końcu muzyk sam wybiera sobie ciekawy, sprawdzony utwór, który najczęściej dobrze się sprzedawał i wystarczy talent i ciekawy pomysł, aby uczynić z niego coś jeszcze lepszego. Oczywiście nie zawsze się to udaje, ale, jak już pisałam wydaje mi się, że ci bardziej charyzmatyczni i zdolni muzycy mają ułatwione zadanie.

Całkowicie zgadzam się z tym, co Pendulum napisał o Type O Negative. Niejednokrotnie spotkałam się z krytykowaniem zespołów, które cudzy utwór przerobiły na coś zupełnie nowego, swojego. Zazwyczaj w takich sytuacjach padają stwierdzenia: "Oni w ogóle nie powinni się za to zabierać", ale w coverach przecież właśnie o to chodzi, o własne spojrzenie! TON są niewątpliwie mistrzami w coverowaniu i jestem przekonana, że nawet utwór Backstreet Boys potrafiliby zinterpretować tak, że co poniektórzy nie zorientowaliby się, że to nie ich kawałek.

Kocham to, co Dimmu Borgir zrobili z "Burn In Hell" Twisted Sister. Kiedy śpiewa to Snider odnoszę wrażenie, że tekst jest czysto ironiczny i mam do czynienia z jakimś nieudacznikiem, który przez przypadek znalazł się w piekle i w duchu prosi Bozię, żeby go do siebie zabrała. Kiedy śpiewa to Shag, czuję zapach smoły, a gdy Vortex zaczyna się wydzierać, widzę prawdziwych potępieńców. Uwielbiam Vortexowe: "Hear no evil, don't you see no evil, don't you lay no evil down on meee!" Czasami jak się to do mnie przyczepi, to śpiewam przez dwa dni :D.
Floe
Płeć: Nie wybrano

Re: Covery

Postautor: Floe » 17 lipca 2009, 11:46

A oto przykład coveru, za który powinno się zespół coverujący zastrzelić :D :

Batalion D'Amour - Personal Jesus
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 75 razy
Podziękowano: 53 razy
Płeć: Kobieta

Re: Covery

Postautor: Luna » 17 lipca 2009, 23:29

Floe, przerażasz mnie. Wczoraj z pół godziny słuchałam i śpiewałam ten utwór, tylko, że w oryginale :D.

A to, ekhm, wykonanie... Widać, że co trzeźwiejsi od razu wyszli :D.

Edit:

Swego czasu zachwycałam się "Song to the Siren" Tima Buckley'a zagranym przez This Mortal Coil. Właściwie do tej pory się zachwycam, ale posłuchajcie, jak ten utwór zinterpretowali The Czars:

"Song to the Siren"

Jezu... X_x
Awatar użytkownika
DarkMoonlight
Lokalizacja: Góry
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 19 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Covery

Postautor: DarkMoonlight » 18 lipca 2009, 00:32

Luna pisze:Swego czasu zachwycałam się "Song to the Siren" Tima Buckley'a zagranym przez This Mortal Coil. Właściwie do tej pory się zachwycam, ale posłuchajcie, jak ten utwór zinterpretowali The Czars:

"Song to the Siren"

Jezu... X_x

Noo ten Song jest niesomowity, ja zaczynałem historię z TMC właśnie od tego utworu i mnie wgniotło w Ziemię, cudo, perełka;)
Wszystko jest gównem prócz moczu./wisdom/
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 39 razy
Podziękowano: 34 razy
Płeć: Kobieta

Re: Covery

Postautor: Natta » 18 lipca 2009, 10:50

A mi się podobają wszystkie covery, jakie zrobiła Anneke ;)

Poza tym uwielbiam też to, co Viento:


Wielbię Fields of Gold w wykonaniu Evy Cassidy. Poraża emocjonalnie, jest perfekcyjnie zaśpiewane i wyciska łzy z oczu. Chyba wolę ten cover od oryginału.

Pięknie zagrano też "Show Must Go On" w filmie Mulin Rouge. Doskonale dopasowano piosenkę do tego, co się wtedy dzieje w filmie.


I w ogóle inne covery w wykonaniu Evy są przepiękne. Na przykład Somewhere Over the Rainbow albo Ain't No Sunshine... Eva włożyła w to tyle serca.. Lubię też niektóre wykonania kwartetu Celtic Woman, np. też Somewhere Over the Rainbow.. Oba te wykonania są tak różne od pierwowzoru Judy Garland, ale takie cudne...

Bardzo mi się podoba cover Enjoy the Silence w wykonaniu Moonlight, IMHO bije cover Lacuny na głowę. No i skoro jesteśmy już przy tym utworze Depeszów, to jeszcze polecam całą płytę Tori Amos "Strange Little Girls" na której jest ten i inne przewspaniałe covery.. w tym i "Somewhere Over the Rainbow" :D

No i cała płyta "Nosowska/Osiecka" Kasi Nosowskiej - też są na niej przepiękne covery, wszysciutenkie w ślicznych aranżacjach, z głosem Kasi który niemalże aktorsko dopasowuje się do tych piosenek - uwielbiam szczególnie Kto tam u Ciebie jest (pierwowzór: Ewa Błaszczyk) no i Kokainę (pierwowzór: Krystyna Sienkiewicz.. No po prostu genialne... Cudo.


Mogę jeszcze wymieniać i wymieniać, mam mnóstwo ulubionych coverów, ale ileż można ; )
Floe
Płeć: Nie wybrano

Re: Covery

Postautor: Floe » 19 lipca 2009, 17:08

Luna pisze:Floe, przerażasz mnie. Wczoraj z pół godziny słuchałam i śpiewałam ten utwór, tylko, że w oryginale :D.

A to, ekhm, wykonanie... Widać, że co trzeźwiejsi od razu wyszli :D.



Niezła jazda, nie? XDDD

Z coverów całkiem ok są te, które robi Manson (choć programowo nie znoszę tego gościa)

Tainted Love Glorii Jones w wykonaniu Mansona jest nawet w porządku. Sweet Dreams (w oryginale: Eurythmics) także daje radę. Owo Personal Jesus, tak zamordowane przez Batalion d'Amour, w jego wykonaniu też najgorsze nie jest (dla porównia: oryginał).

Właściwie jakby się zastanowić, to covery są najlepszym utworami w dokonaniu tego świra

Wróć do „Dla muzyki, o muzyce, z muzyką”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość