PODSUMOWANIE MUZYCZNE ROKU 2016

O muzyce ogólnie
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 75 razy
Podziękowano: 53 razy
Płeć: Kobieta

PODSUMOWANIE MUZYCZNE ROKU 2016

Postautor: Luna » 29 grudnia 2016, 22:17

No i rok nam się prawie skończył :) Tym razem zamierzam na dniach przysiąść i napisać coś o, przynajmniej kilku, najciekawszych dla mnie albumach, które ukazały się w roku 2016. Mam nadzieję, że pomożecie mi zapełnić ten wątek i podsuniecie jakieś fajne wydawnictwa, które przegapiłam :)
Awatar użytkownika
wisdom_tooth
Lokalizacja: Olkusz
Podziękował: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: PODSUMOWANIE MUZYCZNE ROKU 2016

Postautor: wisdom_tooth » 08 lutego 2017, 20:17

Też bardziej liczę na innych niż sam się poprodukuję...mało nowego i dobrego w 2016 roku słyszałem, a chętnie bym nadrobił.
Mieszkam w pałacu Możliwości -
Piękniejszy to dom od Prozy -
O wiele więcej Okien -
Drzwi można szerzej otworzyć - E. Dickinson
Awatar użytkownika
ecia
Lokalizacja: Hajduki
Podziękował: 17 razy
Podziękowano: 13 razy
Płeć: Kobieta

Re: PODSUMOWANIE MUZYCZNE ROKU 2016

Postautor: ecia » 13 marca 2017, 20:44

Ja może nie będę się rozpisywała, ale polecę 2 albumy...okej polecę jeden, bo właśnie sprawdziłam, że nowy album PoS jest już tegoroczny :)

Jak zwykle byłam do tyłu z nowościami i dla mnie czwarty Lunatic Soul (z 2014 roku) był płytą roku.

Żeby nie było pod koniec roku zaczęłam się zasłuchiwać w tegoroczne rzeczy, dla nowego Pineapple Thief jakoś nie miałam serca, ale dam mu jeszcze szanse w tym roku. Bardzo przypadł mi do gustu album "Breaking Habits" projektu Meller-Gołyźniak-Duda (tak, Mariusz Duda, i znów wychodzi na to, że u mnie wszystko kręci się wokół Riversajdów). Chyba takich prostszych brzmień potrzebowałam, trochę odskoczni od tych wszystkich smutów w których się zazwyczaj zasłuchuję. Album został doceniony min. przez czytelników Teraz Rocka, przez których został uznany debiutem roku.
Coś na youtube nie ma ich ytworów, więc wrzucam co jest: Feet on the desk
Mnie do gustu najbardziej przypadł chyba utwór tytułowy i "Birds of Prey".

Poza nowymi ananasami mam do nadrobienia jeszcze Opeth, dam jeszcze szansę Bon Iverowi.
Powiedzieć wszystko?
Nie to niemożliwe.
Zawsze zostaje to co najważniejsze
i co się nie da okpić powiedzeniem.

Wróć do „Dla muzyki, o muzyce, z muzyką”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość