Serwisy streamingowe

O muzyce ogólnie
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 22 razy
Płeć: Kobieta

Serwisy streamingowe

Postautor: Natta » 22 listopada 2013, 02:40

Nie wiem, czy to zasługuje na osobny wątek, ale wydaje mi się że tak. W serwisach streamingowych widzę przyszłość muzyki ;)

To takie serwisy, co można na nich legalnie słuchać muzyki. Za darmo - wtedy sa reklamy i limity. Albo w ramach miesięcznego abonamentu, wtedy są częściowo lub całkowicie pozbawione reklam. Słucha się muzyki do porzygu i nie ma żadnych reklam. Ceny wszędzie są identyczne, najdroższy aobnament kosztuje 20 zł miesięcznie u każdego, zasoby muzyczne też są prawie takie same, nie ma większych różnic między tymi serwisami. W opcji premium za 20 zł można słuchać muzyki na wielu urządzeniach, np. na tablecie czy smartfonie, a kilka serwisów streamingowych ma podpisaną umowę z operatorami - jeżeli kupuje się abonament u nich, w ramach rachunku, to kosztuje on tyle samo (20 zł) a transfer danych w ramach słuchania muzyki z telefonu jest za darmo. Można też ściągnąć albumy do wersji offline. Nie będę się rozpisywać więcej, bo artykułów ktoś wrzucił mnóstwo. Tu jest porównanie wszystkich dostępnych w Polsce serwisów:

http://www.spidersweb.pl/2013/06/porown ... mingu.html

My korzystamy z WIMPa. Tomek dostał w ramach zniżki pracowniczej za darmo premium przez pół roku. Odkąd mamy WIMPa to przestaliśmy ściągać muzykę. W ogóle. Nie chce nam się. Wygodniej jest zrobić dwa kliknięcia na WIMPIE niż szukać, rozpakowywać, ściągać i bógwico. Jest legalnie. Jak skończy się darmowy okres to na pewno będziemy płacić 20 zł miesięcznie. Za legalną muzykę warto ;)

Wimp dla przykładu wygląda tak:

Obrazek
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 20 razy
Podziękowano: 7 razy
Płeć: Kobieta

Re: Serwisy streamingowe.

Postautor: Viento » 22 listopada 2013, 09:38

My używamy spotify. Cena miesięczna ta sama. Można sobie wrzucać utwory do ulubionych i zapisywać je - potem jest możliwe słuchanie ich np. na komórce w trybie offline.
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 42 razy
Płeć: Kobieta

Re: Serwisy streamingowe

Postautor: Luna » 02 marca 2015, 00:55

Czy robiłyście może ostatnimi czasy streamingowy risercz? Czy w dalszym ciągu korzystacie z tych samych serwisów, co wtedy, kiedy pisałyście posty? Pytam, ponieważ skoro to takie tanie, to też chcę legalnie :). I zastanawiam się, czy w dalszym ciągu pomiędzy tymi serwisami nie ma większych różnic?


Edit:

OU. EM. DŻI. :shock: :o

Kocham serwisy streamingowe! Tzn. jeszcze się na dobre nie rozkochałam, bo na razie testuję Spotify, które jest napchane reklamami o endometriozie.
A nie, przepraszam. Właśnie doszłam do tego, że mamy XXI wiek i moja zwykła karta bankomatowa jest też kartą kredytową, więc mogę sobie uruchomić abonament :D. Na razie mam miesiąc darmowy. I jest super! Nie sądziłam, że w bazie znajdę tyle muzyki :o. Siedzę, przeglądam, wymyślam sobie jakieś zachcianki i w zasadzie wszystko jest. Póki co nie znalazłam tylko jednej piosenki, ale to nic! Nigdy nie czułam takiej swobody :D. Mogę sobie też przeglądać nowe rzeczy. Wystarczą dwa kliknięcia i gra :D. A przy okazji od razu mi się scrobbluje na lasta, więc jak coś mi się spodoba, to nie muszę zapamiętywać - mam w bibliotece. Super! :D
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Serwisy streamingowe

Postautor: Natta » 02 marca 2015, 01:18

Fajnie, no nie? No i wszystko jest legalne. 20 zł to nie jest wygórowana cena ;)

My mamy dalej "służbowo" bezpłatne premium w Wimpie, więc nie zmienimy na nic innego, ale gdybym miała wybierać, to jednak wybrałabym Spotify, bo więcej znajomych to ma (Wimpa nie ma nikt z naszych znajomych) i można dzielić się playlistami i utworami, a poza tym Spotify premium ma aplikację na Smart TV, dzięki czemu można słuchać muzyki na telewizorze. Zanim nie przenieśliśmy biurka i głośników do dużego pokoju, była to spoko opcja np. na imprezy, tylko musieliśmy korzystać z konta kolegi...

A, pamiętajcie, że Defying też jest na serwisach streamingowych i tam można go sobie słuchać :D A jak będziecie słuchać dużo, to chłopakom wpadnie kilka grosików. Zawsze coś! ;)
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 42 razy
Płeć: Kobieta

Re: Serwisy streamingowe

Postautor: Luna » 20 maja 2015, 20:49

A powiedz mi, jak to jest z tym zarabianiem? Interesuje mnie, jak to wygląda z perspektywy artystów. Czy udostępnianie muzyki im się opłaca i czy faktycznie to taki cudowny sposób walki z piractwem.
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 22 razy
Płeć: Kobieta

Re: Serwisy streamingowe

Postautor: Natta » 21 maja 2015, 00:42

Z perspektywy artystów to jest tak, że nie można sobie wrzucić albumu ot tak, bezpośrednio na Spotify czy Wimpa. Artyści wydający pod kuratelą wytwórni płytowych z reguły zdają się na ich pośrednictwo i wytwórnie to już ogarniają (nie wiem, jak z zyskami w tym przypadku). Natomiast artyści niezależni mają do dyspozycji bogatą ofertę przeróżnych firm, które zajmują się dystrybucją muzyki w internecie. Świadczą usługi w postaci "wrzucenia" muzyki na Spotify, Wimpa, Deezera, Rdio i inne serwisy streamingowe, a niekiedy także do sklepów internetowych takich jak iTunes, Amazon MP3. Google Play itp. Następnie ściągają z tych serwisów pieniądze i to za ich pośrednictwem muzyk dostaje swój hajs. Większość z nich wymaga miesięcznej lub rocznej opłaty abonamentowej.

My wybraliśmy serwis Routenote.com ze względu na brak wymaganej opłaty abonamentowej - w zamian serwis pobiera 20% tantiem z odsłuchu. Sytuacja przedstawia się tak, że album już od nieco ponad roku jest w większości serwisów streamingowych - na Wimpie, Spotify, Deezerze, Rdio, a także na iTunes, Amazon MP3, Shazam, Juke, Xbox, Music Google Play, emimusic itp. itd. I jak do tej pory zespół zarobił szalone 13.85 $ :lol: Dodam tylko, że wypłacić te pieniądze można, jak uzbiera się co najmniej 50 $. Więc jeszcze sobie poczekamy :lol: Akurat chłopakom nie chodzi o haj$, tylko o jak najszerszą dostępność do ich muzyki (album i tak jest dostępny do ściągnięcia za darmo). No, ale odsłuchań zapewne nie jest tak wiele. Defying (jeszcze :P) nie jest jakoś mocno popularnym zespołem ;)

Podobno tantiemy od Spotify wahają się od 0,006 USD do 0,0084 USD za jedno odsłuchanie, w zależności od kraju, z jakiego użytkownik pochodzi, oraz czy wykupił abonament. Jednocześnie wciąż rośnie liczba użytkowników premium i ogólnie liczba użytkowników serwisów streamingowych, więc przychody artystów z tego źródła są coraz większe. Ostatnio nawet dochody ze Spotify przekroczyły dochody z iTunes! http://techcrunch.com/2014/11/04/in-eur ... ngs-by-13/

Na przykładzie takiego Spotify (to największy serwis streamingowy i udostępnia wszelkie wyniki sprzedaży i inne dane, więc dlatego na ich przykładzie) opiszę, jak wygląda model dystrybucji haj$u od słuchacza do artysty. Najpierw jest sobie słuchacz. Daje on kasę Spotify albo poprzez subskrypcję premium (20 zł miesięcznie), albo poprzez dochody z reklam które są puszczane w wersji bezpłatnej. Następne kasa zgodnie z ilością odsłuchań jest dystrybuowana do podmiotów reprezentujących artystów, z czego Spotify bierze 30% prowizji. 70% hajsu idzie albo do serwisu typu Routenote (jeżeli mamy do czynienia z niezależnym artystą) albo do wytwórni. Wytwórnie ciągną z tego swoją dolę i dopiero wtedy dają kasę dla muzyków. W Polsce jeszcze w to wszystko wcina się niestety ZAiKS.

Oczywiście model ten wzbudza wiele kontrowersji. Taylor Swift nie wydała swojego ostatniego albumu w żadnym serwisie streamingowym i usunęła swoje stare albumy ze Spotify, twierdząc, że nie dostaje odpowiedniego wynagrodzenia za odsłuchiwanie muzyki. Nie podobało jej się, że dostęp do jej albumów posiadają wszyscy użytkownicy serwisu, również tacy, którzy mają bezpłatną wersję z reklamami. Wg niej powinni ten dostęp mieć tylko użytkownicy premium, ponieważ "sztuka ma swoją wartość i trzeba się cenić" (w wolnym tłumaczeniu). Moim zdaniem to głupie posunięcie. Spotify nie wpływa w żaden sposób na sprzedaż w tradycyjny sposób ani na sprzedaż cyfrową na takich serwisach jak np. iTunes. Widać to na przykładzie Kanady, w której długo nie działały serwisy streamingowe, a sprzedaż albumów w "tradycyjny" sposób utrzymywała się na podobnym poziomie, co w krajach gdzie takie serwisy działają (czyli spadała). Użytkownik, który nie ma Taylor Swift na Spotify czy innym serwisie, po prostu ściągnie jej album z torrentów albo wkurzy się, wypnie i nie będzie słuchał w ogóle - i w obu przypadkach panna Swift nie zarobi złamanego centa. A na serwisach streamingowych jednak coś tam zyska. Rośnie liczba użytkowników, rośnie liczba subskrybentów premium i artyści dostają coraz więcej pieniędzy za odsłuchania. Dlatego jestem dobrej myśli i wciąż uwazam, że to przyszłość muzyki.

Ale referat napisałam :O
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 42 razy
Płeć: Kobieta

Re: Serwisy streamingowe

Postautor: Luna » 12 sierpnia 2015, 06:03

Natta pisze:Sytuacja przedstawia się tak, że album już od nieco ponad roku jest w większości serwisów streamingowych - na Wimpie, Spotify, Deezerze, Rdio, a także na iTunes, Amazon MP3, Shazam, Juke, Xbox, Music Google Play, emimusic itp. itd. I jak do tej pory zespół zarobił szalone 13.85 $ :lol:

Mhm... Cóż, jakimś supergwiazdom pewnie się to opłaca, albo chociaż mają drobne zadośćuczynienie za to, że obecnie udostępnianie legalnej muzyki w sieci stało się właściwie konieczne. Miałam jednak nadzieję, że te kwoty okażą się bardziej motywujące i słuchanie muzyki na Spotify da fanowi pewną satysfakcję :lol:.

Natta pisze:Użytkownik, który nie ma Taylor Swift na Spotify czy innym serwisie, po prostu ściągnie jej album z torrentów albo wkurzy się, wypnie i nie będzie słuchał w ogóle - i w obu przypadkach panna Swift nie zarobi złamanego centa.

W jej przypadku było akurat inaczej: 1989 Taylor Swift to sprzedażowy rekord 2014 roku jednak nie sądzę, żeby taka sprzedaż była wynikiem ograniczenia dostępu do darmowej muzyki. Taylor staje się powoli kimś w rodzaju nowej królowej popu. Tak się po prostu zdarza, że jednych artystów się kocha i ceni, a na punkcie innych ludziom odpie*dala. Nie wiem, od czego to zależy, ale tym bardziej dziwię jej się, że jest taka pazerna.

Wróć do „Dla muzyki, o muzyce, z muzyką”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość