Anneke & Danny Cavanagh (Anathema)

Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 39 razy
Podziękowano: 34 razy
Płeć: Kobieta

Re: Anneke i Daniel Cavanagh

Postautor: Natta » 17 października 2017, 19:15

"This Music" jest nudne jak flaki z olejem, też mnie nie porwało. Kelly Family, ot co. Trochę smutno :(
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 75 razy
Podziękowano: 53 razy
Płeć: Kobieta

Re: Anneke i Daniel Cavanagh

Postautor: Luna » 18 października 2017, 01:53

ecia pisze:Czemu drugiego z braci? Danny to zdrobnienie od Daniel ;)

Eciu, Darkowi chyba chodziło o drugiego brata - wokalistę ;) W sensie, że najpierw była nowa Anathema, w której śpiewa głównie Vincent, a teraz przyszedł czas Daniela i jego solowego albumu. Tak mi się przynajmniej wydaje, bo to aż niemożliwe, żeby ktoś jeszcze nie ogarniał braci z tak rozwałkowanego przez na zespołu :)

DarkMoonlight pisze:I choć stylistycznie to Anathema i jej nowe oblicze, więc nie wiem, po co nagrywać solowe płyty, które przypominają Anathemą od pierwszego dźwięku (...)

Pewnie z czystej potrzeby niezależności ;) Mnie to cieszy, bo choć na jedno i drugie przeważający wpływ ma Danny, to jednak aktualnie wolę stricte jego oblicze, jego delikatność i jego aksamitny wokal. Nie ratuje tych mdłych dźwięków, jednak zawsze odrobinę je podciąga, wtapia się w nie swym głosem i czyni łatwiej strawnymi.

Jeszcze nie wiem co myśleć o "This Music". Na początku utwór wydawał mi się straszny, ale leci sobie u mnie któryś raz z kolei i w sumie jeszcze mnie nic nie boli, co na ogół ma miejsce w przypadkach tych najbardziej plastikowych, bezpłciowych pioseneczek Anathemy. Ale też nie mogę powiedzieć, że to coś, do czego będę wracać i się tym cieszyć. W dodatku początek utworu sprowokował w mej głowie myśl, że chyba pierwszy raz słyszę coś, na co głos Anneke tak bardzo nie miał wpływu, bo nawet największym popierdółkom dodaje uroku choć na chwilę. Druga połowa podoba mi się bardziej, ten kontrast między głosami Annie i Daniela i te urocze chórki Anneczki pod koniec.

No i w sumie nie wiem co więcej dodać o "Soho", które już pod absolutnie każdym względem jest Anathemą, czy też ana_themą, a Annie została wsadzona w buty Lee. Podoba mi się, że wyczuwam trochę więcej post rocka niż plastiku, z Maybeshewill mi się skojarzyło jakoś, ale i tak to niczego nie zmienia. No, może jeszcze to jest fajne, że Anneke rzadko ma okazję śpiewać do takich aranżacji i na początku brzmi trochę inaczej, ale później wszystko i tak staje się kolejną kopią kopii kopii kopii kopii. Znów myślę o tym, że ta muzyka ma jakąś tam wartość, płynie z serca, nie jest sieczką i rozumiem, że Danny takie rzeczy tworzy, ale artysta musi też myśleć, a nie tylko czuć, a on pod tym względem nie wymaga od siebie kompletnie niczego. Co tam sobie akurat poczuje i wysmęci, to wydaje i tak to chyba wygląda.

"Oceans of Time" podoba mi się z tego wszystkiego najbardziej, ale to już trzeci kawałek, który zmęczyłam i nie wystarczyło mi cierpliwości i dobrej woli, żeby napisać o nim coś konkretnego ;)

Całego albumu dziś nie dam rady posłuchać, uszy mi już zwiędli :)



Edycja:

Luna pisze:
ecia pisze:Czemu drugiego z braci? Danny to zdrobnienie od Daniel ;)

Eciu, Darkowi chyba chodziło o drugiego brata - wokalistę ;) W sensie, że najpierw była nowa Anathema, w której śpiewa głównie Vincent, a teraz przyszedł czas Daniela i jego solowego albumu. Tak mi się przynajmniej wydaje, bo to aż niemożliwe, żeby ktoś jeszcze nie ogarniał braci z tak rozwałkowanego przez na zespołu :)

Oj, chyba jednak - dopiero zauważyłam, że Darku założył nowy temat :D
Awatar użytkownika
DarkMoonlight
Lokalizacja: Góry
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 19 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Anneke & Danny Cavanagh (Anathema)

Postautor: DarkMoonlight » 18 października 2017, 23:08

Ale wtopa. Zmęczony byłem zakładając ten wątek. Wybaczcie mi!
Wszystko jest gównem prócz moczu./wisdom/

Wróć do „Projekty poboczne Annie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość