Live In Europe (2010)

Anneke i jej zespół
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 56 razy
Podziękowano: 81 razy
Płeć: Kobieta

Re: Live In Europe

Postautor: Vinlett » 08 października 2010, 16:29

"Live in Europe" można zakupić ze sklepu internetowego Anneke. Ja tam zamówiłam. Dzisiaj Ann potwierdziła na swoim blogu, że album będzie tam dostępny. Już dawno przestałam się bawić w zamawianie jej płyt z polskich sklepów internetowych. Fakt, płyty się w końcu i tam pojawiają, ale ze znacznym opóźnieniem.
I am the FBI.
Awatar użytkownika
Tomol
Lokalizacja: Śląsk
Podziękował: 20 razy
Podziękowano: 16 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Live In Europe

Postautor: Tomol » 09 października 2010, 12:08

Dzięki!
Znalazłem zapowiedż tego albumu na fan.pl.Na razie nie ma tam informacji o cenie i kiedy u nich będzie dostępny.
http://www.fan.pl/shopping/pe.php?id=16 ... _In_Europe
Awatar użytkownika
wisdom_tooth
Lokalizacja: Olkusz
Podziękował: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: Live In Europe

Postautor: wisdom_tooth » 18 października 2010, 16:18

Od 18. 10.2010 jest w sprzedaży w rockserwis.pl...ładnie kosztuje, trochę zbyt drogo jak na płytę ze starszymi utworami i coverami...
http://www.rockserwis.pl/serwis.do?menu=main&pid=122539&l=1

na Allegro nie ma, Omnio też i Amazonka też... :( w sieci tez nie ma...
Mieszkam w pałacu Możliwości -
Piękniejszy to dom od Prozy -
O wiele więcej Okien -
Drzwi można szerzej otworzyć - E. Dickinson
Awatar użytkownika
Tomol
Lokalizacja: Śląsk
Podziękował: 20 razy
Podziękowano: 16 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Live In Europe

Postautor: Tomol » 18 października 2010, 21:03

wisdom_tooth pisze:Od 18. 10.2010 jest w sprzedaży w rockserwis.pl...ładnie kosztuje, trochę zbyt drogo jak na płytę ze starszymi utworami i coverami...
http://www.rockserwis.pl/serwis.do?menu=main&pid=122539&l=1

na Allegro nie ma, Omnio też i Amazonka też... :( w sieci tez nie ma...

Ja własnie zmówiłem z rockserwis,
teraz tylko czekam,czekam.................. :o
Awatar użytkownika
Domin
Płeć: Mężczyzna

Re: Live In Europe

Postautor: Domin » 03 listopada 2010, 14:36

Ach ale się spastwię nad tym albumem!! Wiem że to kładzenie głowy z odsłoniętą szyjną pod topór kata, ale wydaje mi się że "zasładzać" tej pani nie powinno się, a zawsze krytyka jest wg mnie budująca na dłuższą metę. "Live In Europe" mnie się nie podoba. Popieram zdanie Bastet że Anneke zaczyna wykorzystywać nagrane wcześniej kawałki do granic możliwości. Szybko spoglądam na dyskografię tej pani i co widzę? A pierwszy album pod nazwą Agua de Annique był zajebisty. Każdy kawałek jest perełką. A co po nim? A "Pure Air" czyli kawałki z "Air" plus covery. Dalej "In Parallel" koncertówka z Dannym Cavanagh. Co na niej? Kilka utworów z ery The Gathering, trochę z Agua de Annique, trochę Anathemy i znowu te covery. Potem wychodzi album "In Your Room" i co potem? Koncertówka.... bosz!!! Ja bardzo lubię Anneke ale dziewczyno otrząśnij się troszkę bo wydałaś dwa albumy studyjne i milion dodatków, które są tak naprawdę tylko wyciąganiem kasy. Ten zarzut głównie kieruje do albumu najnowszego czyli "Live In Europe". Ten krążek jest niepotrzebny w jej dyskografii. Wiem, że jeszcze żaden album nie podsumowywał jej kariery solowo-aqua de annique'owej ale tak na prawdę nie ma co podsumowywać. Zawsze mnie wkurwiało, że zespół jeszcze nie osiągnął statusu jakiegoś a już wali albumami koncertowymi i DVD po swoim debiucie. Taka też jest teraz polityka wytwórni płytowych które by zarobić jak najwięcej na artyście wydają albumy z dupy wzięte i ten krążek jest takim albumem. Wszystko jest na nim super. Anneke śpiewa bardzo fajnie, muzyka gra cacy, impra huczy i dudni ale to brzmi wszystko jak składanka a nie koncertówka. Tu wszystko jest tak wyczyszczone że nie słychać publiki kompletnie nic, nawet pomiędzy utworami czasami jej nie słychać. A to że jest to koncert zdradza tylko i wyłącznie że Anneke mówi coś pomiędzy kolejnymi trackami. Tak to powinno wyglądać? Wyczyszczone, wypięknione, wycackane? Nie, to nie dla mnie. Ja lubię jak czasami jak jest czysto nagrany koncert ale muszę w nim czuć klimat, energię płynącą ze sceny. Tu tego nie czuje. Muzyka przelatuje przeze mnie nie zostawiając żadnego śladu. Oj Annie Annie przydała by Ci się przerwa, albo chociaż porządny album pod nazwą Agua de Annique tylko nie taki jak ostatni bo się rzygać chce.
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 56 razy
Podziękowano: 81 razy
Płeć: Kobieta

Re: Live In Europe

Postautor: Vinlett » 06 listopada 2010, 16:14

Obrazek

:D :D :D


I to tyle pozytywów, jeśli chodzi o tą płytę :( . Album live był Anneke niepotrzebny, a przynajmniej nie teraz. Kawałki na "Live in Europe" pochodzą przede wszystkim z dwóch i jak dotąd jedynych płyt studyjnych AdA. Kilka z nich z "Air" było już kiedyś na nowo aranżowanych na "Pure Air". Dlatego na "Live in Europe" znalazły się tak naprawdę odgrzewane kotlety. Nawet trzy nowe utwory nie są w stanie zmyć wrażenia, że jest za wcześnie na płytę live. Poza tym zgadzam się z Dominikiem, że za bardzo wyczyszczono publikę. Jest prawie niesłyszalna, a to sprawia wrażenie, jakby na koncerty AdA przyszło po pięć osób. Na plus: fajny, nowy kawałek "Who I am" - wykon żywiołowy i dynamiczny. Trochę szkoda, ale ja cały czas nie tracę nadziei. Zwłaszcza teraz, kiedy zaszły w AdA personalne zmiany. Może coś się wreszcie ruszy do przodu w tym projekcie?
I am the FBI.

Wróć do „Agua de Annique”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość