Novembers Doom

Muzyka i hutnictwo
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 75 razy
Płeć: Kobieta

Novembers Doom

Postautor: Vinlett » 12 marca 2011, 21:28

Novembers Doom

Obrazek

Wikipedia pisze:Novembers Doom to pochodzący ze Stanów Zjednoczonych zespół grający muzykę określaną jako skrzyżowanie death metalu i doomu. Grupa czerpie inspiracje z dokonań takich zespołów jak My Dying Bride, Opeth, wczesna Anathema i Paradise Lost. W ich muzyce przeplatają się ciężkie gitary, mocna, wręcz miażdżąca perkusja, majestatyczne klawisze i melancholijne melodie oraz głęboki growling wokalisty, często również wzbogacany czystymi partiami wokalnymi.

Obecny skład:
* Paul Kuhr (founding member) - Vocals
* Vito Marchese - Guitar
* Sasha Horn - Drums
* Lawrence Roberts - Guitar
* Mike Feldman - Bass

Dyskografia:
* Amid Its Hallowed Mirth (1995)
* Of Sculptured Ivy and Stone Flowers (1999)
* The Knowing (2000)
* To Welcome the Fade (2002)
* The Pale Haunt Departure (2005)
* The Novella Reservoir (2007)
* Into Night's Requiem Infernal (2009)
* Aphotic (2011) TBA

Oficjalna strona
My Space

O nowej płycie "Aphotic", która ma ukazać się 10. maja tego roku, była już mowa w innym temacie na forum, zatem tylko w ramach przypomnienia: http://www.roadrunnerrecords.com/blabbe ... mID=154464 ;) .
I am the FBI.
Awatar użytkownika
Domin
Płeć: Mężczyzna

Re: Novembers Doom

Postautor: Domin » 13 marca 2011, 01:25

Lubię amerykańców :D Ale jakoś nigdy nie kochałem ich jakoś specjalnie. Nie wpadli w mój gust aż tak jak np STS, ale na pewno ni są gorsi od finów. Płyt nie będę wymieniał bo nie ma sensu się rozwodzić nad tytułami. Nagrywali i nagrywają same dobrze rzeczy, może nie wszystkie jakieś wspaniałe ale trzymające poziom. Nie zdziwię nikogo chyba jak powiem że moim ulubionym kawałkiem jest "Autumn Reflection" z "The Pale Haunt Departure". Utwór jest super, w sumie nie ma tu growlu ani trochę ale klimat zabija, w dodatku czysty wokal Kuhr'a jest zajebisty.
Awatar użytkownika
Pepuś
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: Mężczyzna

Re: Novembers Doom

Postautor: Pepuś » 17 maja 2011, 14:13

Na życzenie Darka:

* Amid Its Hallowed Mirth (1995) - 7/10

Obrazek
Płyta nagrana w klasycznym stylu death doomu pierwszej fali. Słychać echa Winter,diSEMBOWELMENT, wczesnego MDB i Paradajsów Bardzo powoli i bardzo ciężko. Materiał jest bardzo surowy, dominuje monotonia i brak chwytliwych melodii. Ciekawym smaczkiem są damskie wokale, co urozmaica trochę płytę i dodaje fajnej atmosfery.

* Of Sculptured Ivy and Stone Flowers (1999) - 6+/10
Obrazek
Więcej melodii, trochę cieplejszy klimat i znaczna poprawa w różnorodności kawałków. Znajdują się ciekawe kompozycje jak i całkowicie przynudzające. Płyty słuchaj owej najmniej, poza świetnym For Every Leafe That Falls.

* The Knowing (2000) - 8/10
Obrazek
Bardzo doznaniowy albumik. Znacznie złagodnili styl i stali się bardzo przystępni. Słychac momentami echa Opeth, Tiamat. Dużo akustycznych wstawek, czystych wokali. Powinno podejść każdemu fanowi klimatów melodyjno-metalowych. Na plus spora ilość harmonii i kompozycje łatwo wpadające w pamięć.

* To Welcome the Fade (2002) - 8+/10
Obrazek
Mój ulubiony album Novembersów, przetrzymuje go nawet na półce. Ogromna ilość przestrzeni jest dla mnie ogromnym plusem. Bardzo lubię okładkę tej płyty. Pomimo lekkości i delikatności album ten jest całkiem doomowy. Po tej płycie Novembers Doom skręcił w odmienne rejony.

* The Pale Haunt Departure (2005) - 6+/10
Obrazek
Amerykanie skręcają ostro w kierunku czysto death metalowych klimatów. Mocne pierdolnięcie wita nas od początku i towarzyszy, aż do końca. Teledysk do Autumn Reflection jest fajnie wykonany, kiedyś myślałem, że to jakiś projekt grający Opeth-esque. Wokale pomimo swej ekstremalności są łatwe do zrozumienia, ale nie wiem czy to taki wielki powód do dumy, bo momentami zalatuje grafomaństwem i banalnością.

* The Novella Reservoir (2007) - 6/10
Obrazek
Z początku byłem zachwycony, bo nie da się ukryć kawałki Twilight Innocence oraz Leaving This mają swój urok. Niestety reszta materiału jest mocno melodyjno-deathowa i to w najbardziej ogranym, typowym stylu tego podgatunku. Płyta wyznaczyła 3 kierunek zespołu - melodyjne death/doom z duża ilością akustycznych gitar.

* Into Night's Requiem Infernal (2009) - 5/10
Obrazek
To jest to SAMO co na The Novella Reservoir. To SAMO. Rzadko kiedy mam, aż takie deja vu słuchając jakiegoś materiału. Odgrzewanym kotletom mówię zdecydowanie nie. Dodatkowo ich najgorsza okładka. Płyta jest wtórna i krótka.

* Aphotic (2011) - 7/10
Obrazek
Znacznie lepiej niż na poprzedniku. Jest trochę powiewu świeżości. Solidna płyta. Mnie zbytnio takie klimaty nie kręcą, ale poziomu płycie odmówić nie można. Na początek zapoznania się z zespołem płyta jest wyśmienita. Pojawiają się nawet zagrywki progresywno metalowe. Czyli opethujemy się jeszcze bardziej i zmierzamy do prog deathu porzucając doomy.
All I Want to Hear is the Sound of My Own Heart Stopping.
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 75 razy
Płeć: Kobieta

Re: Novembers Doom

Postautor: Vinlett » 29 maja 2011, 14:37

Fajny przewodnik po płytach Novembers Doom ;) . Pomimo, że powstał na prośbę Darka, to ja Ci za niego dziękuję, Pepusiu :D .

Muzykę Novembers Doom znałam dotychczas raczej pobieżnie. Dopiero nowa płyta „Aphotic” z gościnnym udziałem Anneke w balladzie „What Could Have Been” sprawiła, że przyjrzałam się uważniej temu bandowi. I zakochałam się w najnowszym krążku. To jest takie granie, które najszybciej do mnie trafia; melodyjne, ale niepozbawione pazura. Nie wiem ile razy już słuchałam „Aphotic”- mój last wie lol. Ulubione utwory: wszystkie, z lekkim wskazaniem na „Harvest Scythe” i „Of Age and Origin Part II”. Ale za chwilę pewnie to się zmieni na korzyść innych kawałków.

Domin pisze:czysty wokal Kuhr'a jest zajebisty
O Bogu, tak! Zajebistość tego wokalu sprawia, że muzyka Nov. Doom wydaje się jeszcze bardziej zajebistrza xd.
I am the FBI.
Awatar użytkownika
DarkMoonlight
Lokalizacja: Góry
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 19 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Novembers Doom

Postautor: DarkMoonlight » 03 sierpnia 2011, 01:16

Zasłuchuję się w Aphotic. Bardzo lubię ten album.
The Dark Host zaczyna się wspaniałą partią skrzypiec, potem wokal staje się agresywny. Jak już ktos podkreślał czysty wokal Kuhra jest piękny. Nie da się opisać. Fajne zwolnienie w środku - takie Opethowe jak już Pepe zauważył. Potem dla kontrastu bardzo mocno wyśpiewane słowa:
Cloud cover erased the sunlight
It’s much too late to wish for day
No one’s listening to empty prayers
Autumn’s spirit gathers our hearts

Następny numer Hervest Scythe - jest zbudowany podobnie, mało na niej progresywnych wstawek. Partia instrumentalna w środku piosenki świetna. Delikatne "plumkanie" gitar, oto rozpoczyna się Buried, potem instrumenty stają się agresywniejsze, mocniejsze i growl bardzo mocny ( sam się sobie dziwię, że takie coś mi się podoba).
I przychodzi wytchnienie w postaci What could have been - przyznam się, że zakochałem się w tym numerze odkąd tylko go usłyszałem, te instrumenty smyczkowe, gitarka w tle i skrzypce. No właśnie mamy tutaj trzy głosy: męski, żeński i skrzypce. One tutaj też są głosem, idealnie wplatają się w całą opowieść. Głos Anneke to taki balsam na serducho. Mam tylko jedno zastrzeżenie, a mianowicie jak śpiewają razem to jednym głosem. Przecież super brzmiałoby to na dwa głosy, bo myślę, że fajnie by harmonizowały.
Następnie mamy składający się z dwóch części Of Age and Origin. Violent Day jest mocny, natomiast A Day Of Joy - spokojny taki w klimatach Katatoni. W Six Sides mamy świetne przejście z mocnego grania na spokojne, wyważone dźwięki, wchodzi czysty wokal:
Don’t you dare attempt to understand
You couldn’t pretend, not then or now
I’ve fathered this prison for too many years
Kept alive to one day crush all dreams

I na koniec mamy Shadow Play - oj jaka ładna perkusja z gitarką na początku i ten czysty wokal - miód, miód na uszy. Chyba najbardziej progresywny ten utwór, z świetnymi solówkami gitarki.
Reasumując oceniam ten album na mocną ósemeczkę. Podoba mi się bardzo, trafia do mnie, idealnie zróżnicowane wokale, no i ten wspaniały gość:D
Wszystko jest gównem prócz moczu./wisdom/
Awatar użytkownika
DarkMoonlight
Lokalizacja: Góry
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 19 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Novembers Doom

Postautor: DarkMoonlight » 10 czerwca 2014, 19:04

Nikt tu nie wspomniał jeszcze ani słowa o najnowszym krążku zespołu, który zatytułowany jest Bled White. Okładka w stylu ND, Obrazek.
1. Bled White
2. Heartfelt
3. Just Breathe
4. Scorpius
5. Unrest
6. The Memory Room
7. The Brave Pawn
8. Clear
9. The Grand Circle
10. Animus
11. The Silent Dark
Heartfelt do posłuchania
Singiel bardzo mi się podoba. Czytałem parę recenzji tego krążka i naprawdę to będzie niezła płyta, tak czuję.
Dostaliśmy też kolejny numer, The Memory Room
Ja nie mogę ale super dwa kawałki. Jeden z przewagą czystego wokalu (ale jakiego). Jestem pod wielkim wrażeniem, czekam na wykonania na żywo.
Dostaliśmy też trzeci numer Just Breathe moim zdaniem genialny. Aj trzy świetne numery, kurde muszę kupić ten krążek, choć pewnie będzie drogi jak nie wiem ale zaszaleję;)
Wszystko jest gównem prócz moczu./wisdom/
Awatar użytkownika
Vinlett
Lokalizacja: Układ Tatooine
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 75 razy
Płeć: Kobieta

Re: Novembers Doom

Postautor: Vinlett » 08 lipca 2014, 20:49

"Bled White" is streaming in full

Zespół udostępnił do posłuchania cały krążek "Bled White". Dzisiaj go przesłuchałam i jak na razie płyta mnie nie powaliła, ale znalazły się na niej takie momenty, które przyciągnęły moją uwagę. Z pewnością do niej jeszcze powrócę.

DarkMoonlight w temacie 'Anneke & Novembers Doom' pisze:I mam zagwozdkę. Wszedłem sobie na profil zespołu na http://www.metal-archives.com/albums/No ... ite/409773 i kliknąłem na najnowszy album, przeszedłem do zakładki goście i oczom mym ukazała się znana pani - Anneke van Giersbergen.
Nie słychać Anneke w tych udostępnionych 11 utworach. Chyba że się jeszcze pojawi na jakiejś japońskiej edycji płyty ;D.
I am the FBI.
Awatar użytkownika
DarkMoonlight
Lokalizacja: Góry
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 19 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Novembers Doom

Postautor: DarkMoonlight » 27 marca 2017, 10:16

Novembers Doom powracają z nową płytą. Krążek ma ładną, bajkową, ciekawą okładkę.
Obrazek
01. Devils Light
02. Plague Bird
03. Ghost
04. Ever After
05. Hamartia
06. Apostasy
07. Miasma
08. Zephyr
09. Waves in the Red Cloth
10. Borderline

Zephyr jest bardzo klimatyczny i bardzo ale to bardzo mi się podoba. Novembers Doom to zespół, który chyba po PL i MDB najbardziej cenię w gatunku doom metalu. Zawsze mnie zastanawiało, jak można tak dobrze śpiewać growlem i mieć taki ładny, czysty wokal. Ja już się nie mogę uwolnić od Zephyra, i cały czas sobie śpiewam refren, I'm the one, who sees your best... bo growlować nie umiem:)
Wszystko jest gównem prócz moczu./wisdom/
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 75 razy
Podziękowano: 53 razy
Płeć: Kobieta

Re: Novembers Doom

Postautor: Luna » 28 marca 2017, 17:01

DarkMoonlight pisze:Krążek ma ładną, bajkową, ciekawą okładkę.

Nie wiem, na ile bajkowa jest depcząca po ludzkich kościach, mroczna postać trzymająca swoje serce i nosząca przerażającą maskę medyka z czasów epidemii dżumy, ale okładka rzeczywiście jest ładna :D

Nigdy nie słuchałam Novembers Doom. Nie przepadam za takim rzężącym growlem, a większość doomowych utworów wydaje mi się na jedno kopyto, ale pewnie przesłucham całość z ciekawości.
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 38 razy
Podziękowano: 33 razy
Płeć: Kobieta

Re: Novembers Doom

Postautor: Natta » 28 marca 2017, 21:50

"Zephyr" jest całkiem spoko, ale to co przykuło moją uwagę, to pomysłowe lyric video, zupełnie inne niż zwykle :)

Wróć do „Metale ciężkie, metale szlachetne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość