Ihsahn solo

Muzyka i hutnictwo
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 79 razy
Podziękowano: 54 razy
Płeć: Kobieta

Re: Ihsahn solo

Postautor: Luna » 25 stycznia 2010, 17:18

Viento pisze:Czy ktoś mógłby mi polecić jakieś utwory, na których Ihsahn śpiewa tenorem (Bastet, wspominałaś mi kiedyś o tym, że on nie tylko się drze po black metalowemu)?

Ogólnie ciężko jest znaleźć kawałek, w którym Ihsahn głównie czysto pieje. Trzeba przebrnąć sobie przez jego albumy - co chwilę między skrzekiem są jakieś czyste wstawki, chórki itd. W Peccatum też tego trochę ;).

Bastet pisze:A propos youtube - wrzucam tytułowy "After" jako singiel. Nie jest nadmiernie reprezentatywny, jeśli chodzi o całość, jednakowoż miłośnicy czystych wokali Ihsahna pewnikiem się skuszą się. Ja tam się skusiłam.

Ja już niczego z tej płyty nie słucham! Do premiery pozostało kilka dni - wytrzymam ;).

Edit: Premiera!

Przesłuchałam After i... wiadomo. Ihsahn, jak to Ihsahn, zwalił mnie z nóg. A konkretniej z krzesła. Chyba wolę jego poprzednie albumy, mniej melodyjne, wścieklejsze, jeszcze bardziej pokręcone, ale najnowszy album jest absolutnie fantastyczny. Saksofon! Tak ciekawie użyty, miejscami dziwaczny, psychodeliczny, dodał niesamowitego klimatu tej płycie.
Awatar użytkownika
Bastet
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Płeć: Kobieta

Re: Ihsahn solo

Postautor: Bastet » 25 stycznia 2010, 18:17

Ja jestem w "After" zakochana bezbrzeżnie. Spodziewałam się czegoś...hmm...ujmijmy to tak - zapowiadający płytę "A frozen lakes of Mars" jest utworem znakomitym, ale złośliwie dla płyty niereprezentatywnym. Takie melodyjny, niemal przebojowy, z lekka grandżowy i prosty jak drzewiec dzidy. A tu proszę - cała płyta to sfiksowane zjawisko. Fascynująca fabułę tworzy śmiały flirt głównego bohatera (w tej roli Ihshan) z licznymi, niemetalowymi gatunkami (granymi przez liczne, niemetalowe gatunki muzyki) na tle kosmicznych pejzaży. W pozostałych rolach znakomite organy Hammonda i saksofon. Do tego niespodziewane zwroty akcji.
Tymi słowy chciałam zawiadomić wszystkich, że "After" to najlepsza płyta Ihsahna.
You're always so perceptive about everyone but yourself.
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 79 razy
Podziękowano: 54 razy
Płeć: Kobieta

Re: Ihsahn solo

Postautor: Luna » 19 lutego 2010, 19:36

A ja kolejny raz słucham tej płyty i... lubię ją coraz mniej. Niewątpliwie to kawał znakomitego materiału, kolejny krok do przodu Ihsahna, ale kurczę, słyszę te fantastyczne, pokręcone dźwięki i cała się spinam w oczekiwaniu na nagły zwrot, na ponure, wściekłe, pełne jadu wrzaski i jakieś potężne, przestrzenne połamańce, a one nie następują... Brakuje mi tego.
Awatar użytkownika
Bastet
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Płeć: Kobieta

Re: Ihsahn solo

Postautor: Bastet » 24 lutego 2010, 19:30

Taaa? A mnie wręcz przeciwnie. Im więcej tego albumu słucham, tym bardziej jestem porażona. Bardzo rzadko wracam do "Adwersarza", choć to przecież znakomita płyta, ale zbyt...męcząca na dłuższą metę. A "After" jest w sam raz.
You're always so perceptive about everyone but yourself.
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 79 razy
Podziękowano: 54 razy
Płeć: Kobieta

Re: Ihsahn solo

Postautor: Luna » 17 sierpnia 2010, 00:34

Iszjana brutalowego niestety jeszcze praktycznie nie ma na yt, ale można posłuchać sobie kawałeczka "Invocation", żeby poczuć klimat występu:

http://www.youtube.com/watch?v=VKFBUMfhUZQ

Den yt! On jest Bogiem! Co za głos! Na żywo brzmi praktycznie tak samo, jak na albumach :shock:.
Awatar użytkownika
Bastet
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Płeć: Kobieta

Re: Ihsahn solo

Postautor: Bastet » 17 sierpnia 2010, 14:59

Jest bogiem. Przejechał po publiczności jak buldożer. Magia, pasja, rozmach, oszłomienie. Wyjątkowy występ, który został przyćmiony jedynie przez My Dying Bride.
You're always so perceptive about everyone but yourself.
Awatar użytkownika
wisdom_tooth
Lokalizacja: Olkusz
Podziękował: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: Ihsahn solo

Postautor: wisdom_tooth » 17 sierpnia 2010, 15:49

Zazdrość... ;) Bastet, chyba czas na drugie podejście do twórczości Ihsahna...
Znalazłem takie coś...
Ihsahn "Unhealer" z wokalistą Opeth
Mieszkam w pałacu Możliwości -
Piękniejszy to dom od Prozy -
O wiele więcej Okien -
Drzwi można szerzej otworzyć - E. Dickinson
Awatar użytkownika
Bastet
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Płeć: Kobieta

Re: Ihsahn solo

Postautor: Bastet » 17 sierpnia 2010, 16:46

Na koncercie ten numer wykonało 3 wokalistów, a czyste partie śpiewał młodziutki klawiszowiec. Jakie ten chłopak miał głos! Czekam, aż ktoś wrzuci nagranie na jutuba.
W niczym nie ustępował wokaliście Opeth.
You're always so perceptive about everyone but yourself.
Awatar użytkownika
Viento
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 28 razy
Podziękowano: 11 razy
Płeć: Kobieta

Re: Ihsahn solo

Postautor: Viento » 18 sierpnia 2010, 10:22

Super, Bastet, że miałaś okazję zobaczyć go na żywo i przeżyć wspaniały koncert.

Ja kilka razy podchodziłam do tej muzyki i nie mogę się przekonać. Nie moje klimaty najwyraźniej.
Awatar użytkownika
wisdom_tooth
Lokalizacja: Olkusz
Podziękował: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: Ihsahn solo

Postautor: wisdom_tooth » 18 sierpnia 2010, 22:52

Viento, jeśli nie słuchałaś jego płyty z 2008 "Angl" nagranej razem z wokalistą Opeth Mikaelem Akerfeldtem, to Ci się chyba już nigdy nie spodoba, super płyta, własnie jej słucham.
Mieszkam w pałacu Możliwości -
Piękniejszy to dom od Prozy -
O wiele więcej Okien -
Drzwi można szerzej otworzyć - E. Dickinson

Wróć do „Metale ciężkie, metale szlachetne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość