Oathbreaker

Muzyka i hutnictwo
Awatar użytkownika
wisdom_tooth
Lokalizacja: Olkusz
Podziękował: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Oathbreaker

Postautor: wisdom_tooth » 03 grudnia 2016, 21:39

Dziwne ale jak ktoś teraz wydaje coś niby blackowego, a wymykającego się schematom to zaraz jest ten zespół porównywany do bm dla hipsterów czyli Deafheaven. "Sunbather" było cudownym odkryciem roku 2015, a takim odkryciem bieżącego roku jest dla mnie zespół Oathbreaker pochodzący z Belgii. Zespół istnieje od 2008 roku, wydał do tej pory 3 płyty z których najistotniejsza jest ostatnia Rheia. Zespół gra w składzie :
Lennart Bossu – guitar
Gilles Demolder – bass
Caro Tanghe – vocals[1]
Wim Coppers – drums (2016–present)
...a tym co ich moim skromnym zdaniem wyróżnia jest wokalistka Caro Tanghe, posiadająca taką ilość ekspresji oraz głos, że żaden facet by nie chciał takiej baby w domu :shock: .
https://www.youtube.com/watch?v=Yz-cC6wcoqA solidny kawał blackgazu, sorry ale zapomniałem jak się pisze posty

https://www.youtube.com/watch?v=tMTAkIDRHiA
Mieszkam w pałacu Możliwości -
Piękniejszy to dom od Prozy -
O wiele więcej Okien -
Drzwi można szerzej otworzyć - E. Dickinson
Awatar użytkownika
DarkMoonlight
Lokalizacja: Góry
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 19 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Oathbreaker

Postautor: DarkMoonlight » 05 grudnia 2016, 07:44

Wis, słuchałem tej pani i powiem ci, że ma kawał głosu. To trochę nie moja bajka, tzn. jest dobrze dopóki nie zaczyna growlować. Wtedy na mym ciele pojawia się gęsia skórka i niestety nie mogę dłużej tego słuchać. Muzycznie - bardzo fajnie:)
Wszystko jest gównem prócz moczu./wisdom/
Awatar użytkownika
Natta
Lokalizacja: Allenstein
Podziękował: 39 razy
Podziękowano: 34 razy
Płeć: Kobieta

Re: Oathbreaker

Postautor: Natta » 17 stycznia 2017, 23:50

Wis, przydałoby się jakieś zdjęcie, bo Caro jest bardzo ładną kobietą :)

Obrazek

Jakiś czas temu pierwszy raz usłyszałam Oathbreaker w audycji Chelsea Wolfe "Hypnos Hour", którą prowadzi w trzecią środę każdego miesiąca (swoją drogą polecam: https://www.rbmaradio.com/shows/hypnos- ... e/episodes). W listopadowej odsłonie usłyszalam "10:56/Second Son Of R." i zrobiło to na mnie wielkie wrażenie. To bardzo eklektyczna muzyka, coś jak Warpaint na blackmetalowych sterydach.

Wokalistka ma niespotykaną ekspresję i przy tym jest wybitna technicznie. Jej screamy, skrzeki i krzyki budzą ciary na plecach, a jednocześnie jej czysty śpiew jest tak delikatny i dziewczęcy, że momentami ciężko uwierzyć, że to ta sama osoba - a jednocześnie w jakiś sposób od razu to słychać ;) Ten wokal jest bardzo szczery, daleko jej od teatralności i zmanierowania, ma się wrażenie,że to czyste emocje. Przekonuje mnie 100 razy bardziej niż Julie Christmas i 1000 razy bardziej niż Wielebna z Obscure Sphinx (z całym szacunkiem dla obu pań).

Ponadto ta muzyka, wymykająca się schematom, też jest szczera, świetna technicznie i emocjonalna. Z jednej strony jest taka świeża, zupełnie niesztampowa i nienudna, wymyka się szufladkom, a z drugiej strony nie ma poczucia, że coś tu zostało zrobione na siłę, tylko po to, żeby pójść pod prąd, ale bez większego sensu, tak jak to jest np. w przypadku Deafheaven.

Tak czy inaczej, od tego czasu cały album "Rheia" bardzo często gości w moim odtwarzaczu. Klip do "10:56/Second Son of R", który podlinkowałeś wyżej, też często oglądam dla jego wysokich walorów estetycznych. Niby nie ma w nim nic takiego, ale bardzo go lubię.

Podrzucę jeszcze wykonanie na żywo "Second Son Of R" i kilku innych utworów: Oathbreaker on Audiotree Live
Caro jest REWELACYJNA na żywo, co nie zdarza się wielu paniom uskuteczniającym czyste wokale i screamy naraz. Nawet wyśmienita Julie Christmas ma swoje gorsze chwile, a ta tutaj daje radę. Zastanawiam się czasami, czy ona jest człowiekiem, czy banshee. Perkusista na tym nagraniu też daje czadu. Po dłuższej chwili zorientowałam się, że on naparza blasty pojedynczą stopą. Wow.
Awatar użytkownika
wisdom_tooth
Lokalizacja: Olkusz
Podziękował: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: Oathbreaker

Postautor: wisdom_tooth » 08 lutego 2017, 19:53

;D od razu to Ty Nattuś powinnaś byłą się zająć Oathbreaker... jakoś mi z pisaniem ostatnio chyba nie po drodze... rozleniwiłem się. Brakuje mi jakoś czegoś świeżego...ołtów podrzucił mi Pepuś. Jadą teraz w trasę koncertową, jakoś starannie omijając nasz kraj, a chętnie bym ich zobaczył na żywo...bardzo chętnie.
Mieszkam w pałacu Możliwości -
Piękniejszy to dom od Prozy -
O wiele więcej Okien -
Drzwi można szerzej otworzyć - E. Dickinson
Awatar użytkownika
Pepuś
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: Mężczyzna

Re: Oathbreaker

Postautor: Pepuś » 09 września 2017, 00:24

Rheia to chyba najlepszy album 2016 roku dla mnie, obok ostatniej Subrosy. I mimo tych wszystkim moich zachwytów to muszę Wam przyznać, że trochę się rozczarowałem tym albumem. Bo przecież singiel był przegenialny. 10:56/Second Son of R. to prawdopodobnie najlepszy utwór z tego całego post-black/hc miksu jak i również najlepszy teledysk 2016, jak nie najlepszy jaki widziałem(nie żeby metalowe teledyski robiły dużą konkurencję). Kurde, nie mogę się nachwalić jak ten singiel "daje po uszach", gdyby cała płyta byłaby na poziomie singla to byłby to TOP 10 moich płyt bezapelacyjnie. Jednak jest i tak bardzo, bardzo dobrze, nie ma lipy bo przecież Being Able to Feel Nothing, Immortals, Needles In Your Skin czy nawet te akustyczne utwory są co najmniej bardzo dobre. Świetny album i zarazem bardzo świeży. Świeżość przejawia się w miksie gatunkowym, bo tak naprawdę ciężko zaszufladkować ten zespoł - post black? post blackened hardcore? post metallic hardcore? Widziałem różne próby.

Genialne wokale, wielbię. Na ten moment ciężko o lepszą wokalistkę, która umie drzeć się i śpiewać jednocześnie. A czysty śpiew ma bardzo dobry, trochę nawiązujący do Bjork czy Chelsea Wolfe, więc to kolejna zaleta, bo przecież takich wokali w metalu jest niezbyt wiele.

Bardzo lubię ten zespół od debiutu, bodajże 2011 rok, gdy każdy przypisywał im, ze są Converge-core z kobietą na wokalu. Debiucik to bardzo dobra płyta w klimatach szybkiego hc punka z domieszką crustu i Converge. Dwójka to moloch - dorzucili sporo sludge i zwolnień i gdy w 2013 zachwalałem ten album to byłem niemalże pewien, że to jest ich opus magnum, bo dalej nie przeskoczą. No i tyle z tej pewności. Zaskoczyli i to bardzo, proszę o więcej.

@wisdom_tooth - dobrze że się przyznał skąd rekomendacja :D

Wis, przydałoby się jakieś zdjęcie, bo Caro jest bardzo ładną kobietą :)


Charakterystyczna flamandzka uroda, tylko w ładnym wydaniu.

Perkusista na tym nagraniu też daje czadu. Po dłuższej chwili zorientowałam się, że on naparza blasty pojedynczą stopą. Wow.


Widziałem go na żywo, ale niestety nie z Oathbreaker. Wprawdzie jego drugi zespół grał trochę inna muzykę, bardziej delikatną ale gość i tak dawał do pieca. Fajnie się go ogląda, bo zaciesz na jego twarzy jest nieziemski.
All I Want to Hear is the Sound of My Own Heart Stopping.

Wróć do „Metale ciężkie, metale szlachetne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość