Trivium

Muzyka i hutnictwo
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 79 razy
Podziękowano: 54 razy
Płeć: Kobieta

Re: Trivium

Postautor: Luna » 07 stycznia 2012, 11:16

Nooo... nie ma co, Hammett musiał 25 lat temu mieć jakąś upojną przygodę w Japonii, bo to podobieństwo za długo się za Mattem ciągnie, niezależnie od jego fryzury, czy image'u :D :D.

Edit:

Trivium - "Built to Fall" (acoustic)

Pieprzony uliczny grajek! :lol: Tak się chłopak podjarał tym swoim "nowym" głosem, że na strita zaczął wychodzić :lol:.
Awatar użytkownika
Domin
Płeć: Mężczyzna

Re: Trivium

Postautor: Domin » 27 kwietnia 2012, 22:55

hahahahaha kurwa Matt chce zostać tru norweskim black metalowcem!!! :D

Powołał do życia zespół Mindscar i gra w nim black/death metal! hahahaha, dlaczego się śmieje pewnie myślicie? Przecież Matt to zdolny chlopak i pewnie metal zna bardzo dobrze, taki black/death metal to dla niego bułka z masłem. Otóż nie do końca.

Demo Mindscar

Ja się zwyczajnie uśmiałem słuchając tego!!! :D
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 79 razy
Podziękowano: 54 razy
Płeć: Kobieta

Re: Trivium

Postautor: Luna » 28 kwietnia 2012, 02:20

Ale to jest przecież nagranie z 2002 roku! :lol: Matt miał wtedy 16 lat, a aktualnie nic nowego do życia nie powołuje (z tego, co mi wiadomo :D).

Mindscar - "Midwinter Darkness"
Awatar użytkownika
Domin
Płeć: Mężczyzna

Re: Trivium

Postautor: Domin » 19 sierpnia 2012, 12:12

Ostatnio Matt podpalił się i postanowił dać akustyczny solowy set w sklepie Moscot w NY. No i wyszło tak że zagrał kilka utworów i jednym z nich był "Harvest" Opeth. Tak skrzywdzić kawałek to potrafi chyba tylko on ...

Harvest (Opeth Cover)

Hurt (NIN cover) - tu lepiej wyszło, ale też jakoś tak bezpłciowo ...
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 79 razy
Podziękowano: 54 razy
Płeć: Kobieta

Re: Trivium

Postautor: Luna » 01 października 2012, 05:13

O, a ja Ci powiem, że dla mnie to wyszło zajebiście ;). Może dlatego, że oryginał nie jest dla mnie żadnym arcydziełem.

Naprawdę jestem pod wrażeniem, kiedy słyszę, jak Matt, którego czyste partie jeszcze niedawno były tak frajerskie, wchodzi gładziutko we wszystkie zakręty i śpiewa tak lekko, melodyjnie ;). W końcu jego japońskie dziedzictwo przejawiające się w dość "sztywnej", gardłowej barwie głosu nie pomaga mu w laniu emocji i tworzeniu jakiejś szczególnie przytulnej atmosfery, a mimo wszystko sądzę, że udało mu się to osiągnąć. Z emocjami może gorzej, ale przytulnie i klimatycznie jak dla mnie było :).
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 79 razy
Podziękowano: 54 razy
Płeć: Kobieta

Re: Trivium

Postautor: Luna » 10 sierpnia 2015, 02:25

Ostatnio byłam tak zainteresowana Trivium, że nawet nie zauważyłam, iż od ponad roku mają nowego perkusistę... Jest nim Mat Madiro:

Obrazek


Paolo pisał, że przestali się z Augusto dogadywać i rozstali się w zgodzie w odpowiednim momencie, żeby uniknąć ostrzejszych sytuacji, ale myślę, że tak naprawdę się pokłócili. Znalazłam informację, że Madiro ma dopiero 23 lata, wcześniej nie miał żadnego poważnego doświadczenia w graniu na scenie, czy nagrywaniu (był technicznym Trivium), a w ciągu 24 godzin musiał nauczyć się całego setu, bo panowie byli w trakcie trasy, kiedy pożegnali Nicka Augusto.


2 października nowy album:


Silence in the Snow

Obrazek

Snøfall
Silence in the Snow
Blind Leading the Blind
Dead and Gone
The Ghost That's Haunting You
Pull Me From the Void
Until the World Goes Cold
Rise Above the Tides
The Thing That's Killing Me
Beneath the Sun
Breathe in the Flames



Cóż, no... piękna to ta okładka nie jest :D.

Coś mnie tknęło, kiedy zobaczyłam to "ø" w "Snøfall" i co ja widzę? Utwór skomponował Ihsahn :D. To pewnie tylko jakieś intro, ale i tak super!

Można już posłuchać i obejrzeć "Silence in the snow". Teledysku nie komentuję, bo chyba ich pojebało. Przyjemna jest tylko buźka Matta, dopóki się nie usmarkał ropą naftową. Jeśli zaś chodzi o muzykę, to jestem totalnie zaskoczona... To czysto odśpiewana piosenka, żadnego darcia japy, w dodatku głos Matta brzmi super, jakoś inaczej (znów inaczej - to niesamowite, jak on się rozwija). Może dupy nie urywa, ale po czymś takim jestem naprawdę ciekawa całego albumu.

Coś sobie gra na oficjalnej stronie:

http://snow.trivium.org/#

i myślę, że to właśnie to Ihsahnowe "Snøfall", bo brzmi, jak Ihsahnowe i w dodatku motyw jest ten sam, co w "Silence in the snow" ;).
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 79 razy
Podziękowano: 54 razy
Płeć: Kobieta

Re: Trivium

Postautor: Luna » 01 grudnia 2015, 06:23

Znam już dość dobrze Silence in the Snow. Zastanawiam się, co mam właściwie napisać o tym albumie. Gdybym była sroga i obojętna, stwierdziłabym, że panowie się pogubili. To kolejny już album z czystymi wokalami. A przecież i Matt, i Corey operują growlem na wybitnym poziomie. Niektóre kawałki wręcz błagają o wokalne zróżnicowanie, zaakcentowanie, jakieś pier&%lnięcie. Większość jest niestety na jedno kopyto.

Jednak to są moje chłopaki i plusy całkowicie mnie oślepiają ;). A tych również jest sporo. Po pierwsze to, co pojawia się przy, naprawdę, każdym już albumie Trivium - to jest zaskoczenie wokalem Matta. Nie wiem, to chyba ta japońska dyscyplina, chłopak jest taki ambitny... Jego głos ciągle się zmienia, rozwija, dojrzewa. Weźmy takie "Dead and Gone". Przecież to jest mój Matt, słucham go od lat i znam jego najróżniejsze oblicza, a po usłyszeniu tego utworu autentycznie zaczęłam wertować Internet w poszukiwaniu informacji, kto w tym utworze śpiewa zwrotki. Czy gość jaki, czy Corey wziął się za czyste śpiewanie... Dopiero po drugim przesłuchaniu oprzytomniałam i dotarło do mnie, że tak, to przecież musi być Heafy :wtf:. Muzyka jest również na najwyższym poziomie pod względem technicznym i również ewoluowała. Naprawdę ma swoje momenty, chociaż chłopakom przydałoby się kilka ciekawych pomysłów. Albo może to kwestia tego wokalu. Gdyby był bardziej zróżnicowany, to ładniej by się komponował z muzyką i wrażenie ogólne byłoby lepsze. Jestem świadoma tego, że mnie cieszy już samo brzmienie głosu Matta, to, jak ładnie chłopaki grają, jak ciężko pracują, ale podejrzewam, że ktoś, kto nie jest emocjonalnie związany z ich muzyką może im mieć trochę do zarzucenia...

Poza tytułowym "Silence in the snow" ukazały się jeszcze dwa teledyski:

"Blind Leading the Blind"
"Until the World Goes Cold"

W tym drugim przyjemnie się patrzy na grających chłopców. Całej reszty nie komentuję, szczególnie Matta - pirata :lol:.
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 79 razy
Podziękowano: 54 razy
Płeć: Kobieta

Re: Trivium

Postautor: Luna » 06 sierpnia 2017, 20:50

Idzie nowe :D

"The Sin and the Sentence"
Rytmika jak na Shogunie, powrót screamu <3 <3 <3 Podoba mi się :)
Awatar użytkownika
DarkMoonlight
Lokalizacja: Góry
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 19 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Trivium

Postautor: DarkMoonlight » 08 marca 2018, 09:20

Nowy klip Trivium do kawałka Beyond Oblivion
I mam z nim nie mały problem, bo muzycznie bardzo mi się podoba. Wokalnie także ale są takie momenty, że mam wrażenie, że to piosenka Papa Roach, czasem jakbym słuchał Paradise Lost a czasami porządnie ryknie jak z kapeli blackmetalowej. Ogólnie całokształt na plus ale nie rozumiem trochę takiego mixowania wokalnego... :)
Wszystko jest gównem prócz moczu./wisdom/
Awatar użytkownika
Luna
Lokalizacja: Elliðaey
Podziękował: 79 razy
Podziękowano: 54 razy
Płeć: Kobieta

Re: Trivium

Postautor: Luna » 15 marca 2018, 01:38

DarkMoonlight pisze:Ogólnie całokształt na plus ale nie rozumiem trochę takiego mixowania wokalnego... :)

No cóż, idea wokalnej różnorodności przyświecała Mattowi już od dnia, w którym powstał zespół. A, że Matt cały czas bardzo intensywnie pracuje i się rozwija, to tych wokalnych opcji przybywa ;) Mnie to w ogóle nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. Każdy album jest pod tym względem inny, więc słychać, że panowie wiedzą, co robią i co chcą osiągnąć i to mi wystarczy.

"Beyond Oblivion" nie należy do moich ulubionych pozycji na albumie, ale nie jest też utworem przeze mnie nielubianym - takich właściwie nie ma na The Sin and the Sentence. Teledysk niezbyt zajmujący, ale kocham tę higieniczną postawę Matta :mrgreen:

A co do samego The Sin and the Sentence - jestem zakochana w tym wydawnictwie. Nie mogę przestać słuchać, od dnia premiery ciągle zapętlam :) Ostatnie trzy albumy, po świetnym Shogunie, miały swoje momenty, ale nie były niestety zbyt ekscytujące. Podobały mi się, ale nie dawały mi pełnej satysfakcji. Zawsze coś mnie trochę żenowało, uwierało, było za słodko lub za nudno. A The Sin and the Sentence ma wszystko: jeszcze lepszy i bardziej zróżnicowany wokal Matta (scream i falsety <3), piękne, świeże i przestrzenne brzmienie, przy którym Shogun wydaje się starociem (słuchałam dzisiaj i byłam zaskoczona, bo te 10 lat temu Shogun był albumem na pełnym wypasie ;)), ciekawe kompozycje, przyjemną spójność i równowagę. Słychać wyraźnie echo Ascendancy, Shoguna i wszystkich innych dokonań zespołu. Trivium ma też nowego, rewelacyjnego perkusistę. Po odejściu Travisa było trzech muzyków sesyjnych: Nick Augusto, Mat Madiro i Paul Wandtke. Teraz przyszła kolej na Alexa Benta i mam nadzieję, że zostanie! Tak się teraz panowie prezentują jako zespół:

Obrazek



Chwilowo moim ulubionym utworem na albumie jest "The Wretchedness Inside" :head1:

Wróć do „Metale ciężkie, metale szlachetne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość